W poszukiwaniu sposobów zmniejszenia deficytu handlowego UE z Chinami
Owocem bezpośredniego spotkania szefów ds. handlu Unii Europejskiej i Chin, ale także trzech miesięcy wcześniejszych spotkań ekspertów obu stron, są trzy główne uzgodnienia, jak powiedział w wypowiedzi dla mediów Maroš Šefčovič, unijny komisarz ds. Handlu i Bezpieczeństwa Gospodarczego oraz ds. Stosunków Międzyinstytucjonalnych i Przejrzystości w Komisji Europejskiej.

W istocie załącznik do sprawozdania z rozmów KE liczy łącznie 16 punktów porozumienia, choć głównie o charakterze postulatywnym. Agencja Reuters odnosząc się do jednego z nich, tj. ograniczenia chińskiego eksportu do UE samochodów hybrydowych oraz hybryd typu plug-in stwierdza, że jest to „kolejny cios dla chińskich producentów aut elektrycznych”.
Rozmowy
W dniach 8–9 października w Pekinie odbyło się drugie posiedzenie konsultacji UE – Chiny w dziedzinie handlu i inwestycji (TIC). Stronę chińską reprezentował minister handlu Wang Wentao. „Strony przeprowadziły pragmatyczne i owocne rozmowy oraz uzgodniły listę konkretnych rezultatów i ustaleń. Jako kluczowi partnerzy handlowi, strony potwierdziły wolę właściwego rozwiązywania różnic w oparciu o zasady WTO oraz zobowiązały się do dalszych działań na rzecz stabilizacji i zwiększenia równowagi w relacjach dwustronnych” – stwierdza KE w oficjalnym komunikacie.
Informuje też, że trzecie posiedzenie ministerialne w sprawie TIC odbędzie się w marcu przyszłego roku. „Wcześniej strony będą utrzymywać ścisłą komunikację, w tym poprzez organizację wideokonferencji na szczeblu ministerialnym w styczniu”.
Wypowiedź komisarza ds. handlu
„Przybyłem tu z jednym jasnym celem: by rozpocząć proces przywracania równowagi w relacjach handlowych między UE a Chinami i dopilnować, aby pierwszy etap negocjacji w ramach konsultacji dotyczących handlu i inwestycji przyniósł pierwsze wymierne rezultaty’, powiedział dziennikarzom po zakończeniu rozmówMaroš Šefčovič.
Przypomniał „kontekst” sytuacji. Dla UE ogromnym wyzwaniem jest deficyt w handlu z Chinami. „Jest on nie do utrzymania na dłuższą metę i wymaga wyznaczenia wiarygodnej ścieżki do przywrócenia równowagi. Musimy bronić naszego przemysłu i przywrócić uczciwe warunki konkurencji, które zostały zaburzone przez globalną nadwyżkę mocy produkcyjnych”.
Patrz: UE chce skuteczniej bronić się przed „China Shock 2.0”
Jak podkreślił, efektem „prowadzonych od trzech miesięcy negocjacji” jest: Po pierwsze, porozumienie o ograniczeniu chińskiego eksportu do UE samochodów hybrydowych oraz hybryd typu plug-in (prawdopodobnie o ponad połowę). Po drugie, uzgodnienie działań na rzecz poprawy dostępu do rynku chińskiego dla szeregu produktów unijnych dzięki obniżeniu stawek celnych zgodnie z klauzulą najwyższego uprzywilejowania (KNU).Po trzecie, porozumienie w sprawie dalszego ułatwiania procedur wydawania chińskich zezwoleń na eksport metali ziem rzadkich i magnesów trwałych.
Ocena agencji Reuters
Według danych chińskich służb celnych, w I połowie 2026 r. eksport hybryd z Chin do 27 krajów członkowskich UE potroił się, osiągając wartość 7,5 mld USD (2,5 mld USD rok wcześniej), informuje agencja Reuters. Wynik ten był niemal dziewięciokrotnie wyższy od wartości eksportu odnotowanej w całym 2021 roku (845 mln USD). Od momentu nałożenia w 2024 r. przez UE dodatkowych ceł na chińskie pojazdy, chińscy producenci coraz częściej zwracają się ku hybrydom typu plug-in, które są zwolnione z tych dodatkowych opłat.
Porozumienie Chin z UE w sprawie ograniczenia eksportu pojazdów hybrydowych do Wspólnoty stanowi kolejny cios dla chińskich producentów aut elektrycznych, stwierdza Reuters. Ale zarazem podkreśla, że choć komisarz Šefčovič mówił o ograniczeniu importu „kilku milionów samochodów w ciągu czterech lat”, to Bruksela i Pekin nie ujawniły jeszcze szczegółów dotyczących jego wdrożenia.
W poniedziałek chińskie Ministerstwo Handlu poinformowało, że „porozumienie umożliwi dalszy wzrost eksportu i zagwarantuje Chinom kontyngent nie mniejszy niż ten przyznany jakiemukolwiek innemu źródłu importu”, podkreśla Reuters. Inwestorzy w dużej mierze odebrali to porozumienie jako sygnał deeskalacji napięć handlowych i znak, że kwestia ceł na chińskie hybrydy może zostać na razie odłożona na bok.





