Marynarka USA przygotowuje się do usunięcia skutków katastrofy Baltimore
Marynarka Wojenna USA przeznaczy swoje pływające żurawie do usunięci ruin mostu w Baltimore zawalonego po kolizji kontenerowca Dali. Eksperci z branży morskiej uważają, że prawdopodobną przyczyną awarii na statku, w wyniku której doszło do katastrofy było zanieczyszczone paliwo.

Do wypadku doszło we wtorek 26 marca kiedy to kontenerowiec o ładowności prawie 10 tys. TEU należący do Grace Ocean i czarterowany przez Maersk zderzył się filarem mostu przy porcie Baltimore. Tuż przed zderzeniem kontenerowiec miał awarię zasilania w wyniku której utracił sterowność. Na pokładzie wybuch pożar. W wyniku wypadku most zawalił się, powodując także uszkodzenie statku i wielu kontenerów.
Czytaj taże: USA: Most przy porcie Baltimore zawalił się po kolizji kontenerowca
Katastrofa spowodowała gigantyczne straty. Oprócz zniszczonego mostu, uszkodzonego statku i zniszczonych towarów, straty poniosą także operatorzy terminali portu Baltimore — jednego z największych w Ameryce Północnej oraz branża logistyczna. Jak szacuje Lloyd’s London koszty wypłaconych ubezpieczeń po tej katastrofie wyniosą wiele miliardów dolarów i mogą być najwyższe w historii.
Obecnie trwają przygotowania do odblokowania drogi wodnej do portu Baltimore. Marynarka Wojenna usunie pozostałości zawalonego mostu za pomocą pływających żurawi. Każdy z nich może dźwigać 1000 ton ładunku. Korpus Inżynierów Armii USA zaangażuje ponad 1100 inżynierów i techników do usunięcia ruin mostu. Największym wyzwaniem będzie usunięcie przęseł, które spadły na statek i spowodowały że osiadł na mieliźnie. Koszt udrożnienia drogi wodnej do portu wyniesie ponad 60 mln dol.
Zakłócenia w łańcuchach dostaw
MSC, największy armator oceaniczny na świecie, ostrzegł swoich klientów, że odblokowanie portu Baltimore potrwa wiele miesięcy. Blokada tego portu spowoduje ogromne zakłócenia w łańcuchach dostaw w USA. Połączenia żeglugowe zostały przekierowane do innych portów, a towary które utknęły w terminalach będą musiały być z Baltimore przetransportowane drogą lądową.
Pojawiają się także obawy o skażenie środowiska. 56 kontenerów przewożonych przez Dali było załadowanych ładunkami niebezpiecznymi. 14 z tych kontenerów zostało uszkodzonych przez elementy mostu. W jednostkach tych były różne produkty chemiczne. Jak dotąd służby monitorujące stan wód przy statku nie odnotowały wycieku substancji do rzeki.
Trwa również dochodzenie ws. przyczyn katastrofy. Ekspert wz. budowy statków Fotis Pagoulatos, w rozmowie z Wall Street Journal stwierdził, że przyczyną mogło być zanieczyszczone paliwo, które doprowadziło do uszkodzenia generatorów prądu elektrycznego. Problem złej jakości bunkra od lat trapi branżę morską. Zanieczyszczony olej napedowy powoduje awarie pomp wtrysku paliwa, wtryskiwaczy, elementów filtracyjnych i innych podzespołów. Jak szacuje firma Thetius każdego roku na rynek trafia nawet 1,5 mln ton paliwa bunkrowego niezgodnego z specyfikacją.
Czytaj też: Brakuje przejrzystości w dostarczaniu paliwa żeglugowego




























