Nie gasną ataki na statki na różnych akwenach Bliskiego Wschodu

We wtorek przez cieśninę Ormuz przepłynęło siedem statków, co było najniższym wynikiem od 23 lipca – wynika z danych firmy analitycznej Kpler. Nastąpiło to po tym, jak w zeszłym tygodniu odnotowano największe od początku konfliktu USA i Izraela z Iranem nasilenie ataków na tankowce na tym kluczowym szlaku wodnym. Sytuacja żeglugi zmieniła się w środę, bowiem celem stały się statki także na Morzu Czerwonym.

fot. Pixabay

Nadal trwają walki między Arabią Saudyjską a jemeńskim ugrupowaniem Huti, usiłującym przejąć władzę w kraju. Wsparcie dla królestwa Saudów wysłała właśnie Turcja. Te wydarzenia na Bliskim Wschodzie wskazują, że przybrały one niepokojący obrót, bowiem wykraczają poza niedawne blokady i ataki na statki handlowe wyłącznie w rejonie cieśniny Ormuz, oceniają analitycy. 

Zmienia się też sytuacja w logistyce ropy naftowej. Pomyślną wiadomością jest to, że jej eksport z wybrzeża Zatoki Omańskiej oraz z rejonu Morza Czerwonego wzrósł w ostatnich dniach i jest ponad dwukrotnie wyższy niż przed konfliktem, co pozwala zrekompensować straty w dostawach przez cieśninę Ormuz. Z kolei w czwartek rano ceny ropy wzrosły, ale tym razem powodem są huragany w Zatoce Meksykańskiej.

Nowe ataki na statki

We wtorek płynący pod banderą Panamy przez cieśninę Ormuz (u wybrzeży Omanu) tankowiec z 19-to osobową (głównie z Indii) został trafiony pociskiem. W wyniku uderzenia obrażenia odniosło łącznie 12 marynarzy.  W środę rano w pobliżu jemeńskiego wybrzeża na Morzu Czerwonym - na północ od miasta na północ od miasta Al-Mucha (Mocha) - ostrzelano z łodzi chiński kontenerowiec CUL Klang, o pojemności 2400 TEU. Z kolei wieczorem w środę został trafiony kilkoma pociskami tankowiec Acers (bandera Antigua i Barbudy), znajdujący się 51 mil morskich na północ od  miasta Madinat Ash Shamal w Katarze, poinformowało Centrum Operacyjne UKMTO. 

Do obu „incydentów” doszło w czasie wznowionych walk sił rządowych z Huti w Jemenie, co budzi obawy o kolejne pogorszenie sytuacji bezpieczeństwa w rejonie cieśniny Bab al-Mandab wiodącej na Morze Czerwone. Ostatnie ataki poza cieśniną Ormuz miały miejsce 9 września, kiedy bunkrowy tankowiec Hercules Star stojąc na kotwicy został uderzony pociskiem UAE zabijając dwie załogi, a tankowiec klasy VLCC New Andros został trafiony płynąć na południowy wschód od Al-Faw w Iraku. Według firmy Vanguard Tech. zajmującej się bezpieczeństwem morskim to Iran nadal stanowi zagrożenie dla żeglugi, bowiem to on od 29 września zaatakował co najmniej 12 tankowców, w tym poza cieśniną Ormuz. 

Maleją tranzyty

Po tych atakach liczba statków przepływających przez cieśninę Ormuz spadła do najniższego poziomu od ponad dwóch miesięcy – 7 bm. przepłynęło nią tylko siedem jednostek, podaje agencja Reuters za firmą Kpler. Była to najmniejsza liczba tranzytów od 23 lipca. Przed rozpoczęciem konfliktu (28 lutego) przez cieśninę przepływało każdego dnia około 125 dużych statków handlowych. „Ilość ropy transportowanej przez cieśninę spadła obecnie o 27 proc. w porównaniu do szczytowego poziomu z poprzedniego tygodnia, do co najmniej 10,1 mln baryłek dziennie. Oznacza to powrót do średniej z września, ale stanowi 74 proc. poziomu sprzed konfliktu” – napisali analitycy Kpler, Emmanuel Belostrino i Yui Torikata. 

Z kolei wzrósł eksport z rejonu Zatoki Omańskiej i Morza Czerwonego - do 6,7 mln baryłek dziennie, czyli ponad dwukrotnie powyżej poziomów sprzed konfliktu, co pozwoliło zrekompensować straty w dostawach przez cieśninę Ormuz. Zdaniem cytowanych analityków pomogło to utrzymać całkowity eksport ropy z Bliskiego Wschodu na poziomie sprzed konfliktu. 

Turcja wspiera Arabię Saudyjską

Turcja wysyła do Arabii Saudyjskiej wsparcie, o charakterze głównie defensywnym i technicznym, aby pomóc w walce z jemeńskimi rebeliantami Huti, wspieranymi przez Iran. Informację tę przekazało agencji Reuters w środę dwóch przedstawicieli władz po tym, jak Turcja (członek NATO) i Pakistan zobowiązały się do realizacji postanowień zgodnie z nowo utworzonym w sierpniu sojuszem z Arabią Saudyjską. Te trzy kraje podpisały w Mekce porozumienie o wspólnej obronie, zgodnie z którym atak zbrojny na jednego z członków traktowany jest jako atak na wszystkich.

Turcja, dysponująca drugą co do wielkości armią w NATO i rozwiniętym przemysłem obronnym, „potępiła ataki Huti na Arabię ​​Saudyjską, zadeklarowała gotowość do zaspokojenia technicznych potrzeb wojskowych Rijadu oraz zgodziła się dołączyć do koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej, mającej na celu zapewnienie bezpieczeństwa żeglugi na Morzu Czerwonym”.

Przedstawiciel władz Turcji, wypowiadający się pod warunkiem zachowania anonimowości, przekazał, że oczekiwane od Turcji wsparcie ogranicza się do dostaw sprzętu wojskowego, wymiany danych wywiadowczych oraz systemów uzbrojenia. Przypomnijmy też, że rozpoczęta 9 września przez Hutich ofensywa przeciwko siłom rządowym zakończyła się szybkim zajęciem wybrzeża Jemenu wzdłuż północnego odcinka cieśniny Bab al-Mandab, w tym strategicznego portu Mokha oraz wysep: Mayun (Perim) i Zuqar z archipelagu Hanisz na Morzu Czerwonym. W ten sposób mają lepszą kontrolę nad statkami wpływającymi na Morze Czerwone.

Arabia Saudyjska od lat stoi na czele koalicji wojskowej wspierającej rząd Jemenu, aby nie dopuścić do przejęcia pełnej kontroli nad krajem przez bojowników powiązanych z Iranem. W ocenie ekspertów zachodnich, północny sąsiad od ponad dekady próbował przejąć lub podporządkować sobie Jemen, korzystając z trwających tam walk wewnętrznych. Sytuację tę postrzega się ctakże jako wojna zastępcza między sannicką Arabią Saudyjską a szyickim Iranem o dominację na Bliskim Wschodzie. 

Czytaj także: Czy naprawdę minął kryzys żeglugi Morzem Czerwonym?

Ropa drożeje

W czwartek rano ropa w notowaniach Brent zdrożała o 2,28 USD - do 102,28 USD za baryłkę, a WTI o 1,66 USD – do 89,94 USD. Jak informuje też agencja Reuters, producenci w rejonie Zatoki Meksykańskiej wstrzymali wydobycie ponad 25 proc. ropy i 16,4 proc. gazu. Na te zmiany cen miały wpływ dwa czynniki - obawy o dostawy z kluczowego regionu wydobywczego na Bliskim Wschodzie z powodu nasilenia ataków na statki w Zatoce i Cieśninie Ormuz oraz ograniczenie wydobycia w Zatoce Meksykańskiej surowców przez koncerny Shell i Chevron z powodu zbliżania się huraganu Isaias. 

Jak podała w środę amerykańska Agencja Informacji Energetycznej (EIA), w tygodniu zakończonym 2 października amerykańskie zapasy ropy naftowej spadły o 3,2 mln baryłek, do 424,1 mln baryłek, podczas gdy analitycy ankietowani przez agencję Reuters spodziewali się spadku o 1,7 mln baryłek.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close