Kolejom towarowym w Niemczech grożą duże podwyżki opłat infrastrukturalnych
Przewoźnikom towarowym w Niemczech grożą duże, nawet 75-proc podwyżki opłat infrastrukturalnych. Taki może być wynik wyroku sądu administracyjnego w Kolonii i planowanej przez niemiecki rząd obniżki dotacji do opłat za dostęp do torów.

Sąd w Kolonii orzekł, że zarządca infrastruktury kolejowej w Niemczech DB InfraGO może ustalić górny limit swoich całkowitych kosztów na przyszły rozkład jazdy na poziomie 8,2 mld euro. To o 900 mln euro więcej niż określiła Federalna Agencja ds. Sieci, która chciała ograniczyć duży wzrost kosztów zarządcy i o 1,2 mld więcej niż w obecnym rozkładzie jazdy.
W związku z ogłoszonym wyrokiem przewoźnicy towarowi w Niemczech obawiają się dużych podwyżek opłat za dostęp do infrastruktury. DB InfraGO zapowiedziała już, że na przyszły rok opłaty dla pociągów towarowych będą wyższe o 12,6% za pociągokilometr. Problemem jest jednak planowane przez rząd w Berlinie zmniejszenie kwoty dofinansowania do opłat infrastrukturalnych z 345 do 200 mln euro. Jeśli to nastąpi, DB InfraGO będzie musiała głębiej sięgnąć do kieszeni przewoźników towarowych.
Stowarzyszenie Güterbahnen obawia się, że opłaty dla pociągów towarowych w takiej sytuacji wzrosną nawet o 75%. To w połączeniu z utrzymującymi się od wielu miesięcy problemami na niemieckiej cieki kolejowej powodowanymi przez prace remontowe i źle zorganizowane trasy objazdowe, które drastycznie podnoszą koszty operacyjne kolei towarowych i obniżają ich konkurencyjność, może nasilić obserwowane już przenoszenie transportu towarów z kolei na drogi.
— Coraz większe środki federalne oraz gwałtownie rosnące wpływy z opłat za dostęp do infrastruktury znikają w »czarnej dziurze« kosztów osobowych i budowlanych, nie przekładając się na lepszą jakość sieci dla przedsiębiorstw kolejowych. Federalny minister transportu musi teraz »zaciągnąć hamulec bezpieczeństwa« i przeprowadzić gruntowną reformę systemu opłat na mocy ustawy. W przeciwnym razie coraz wyższe opłaty doprowadzą do spadku przewozów kolejowych, co jeszcze bardziej pogłębi istniejący problem — komentuje Neele Wesseln, dyrektor zarządzająca die Güterbahnen.
Czekanie na reformę
Konieczność reformy niemieckiego systemu opłat infrastrukturalnych wynika z wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE w odpowiedzi na skargę prywatnych przewoźników towarowych oraz spółki DB InfraGO. Trybunał orzekł, że niemieckie przepisy określające sposób naliczania opłat dla przewoźników kolejowych są sprzeczne z traktatami unijnymi. Niemiecki rząd nie przedstawił jeszcze projektu reformy systemu.
Czytaj także: Niemieccy przewoźnicy towarowi wygrali w Trybunale UE ws. stawek dostępu
Niemiecki minister transportu Patrick Schnieder zapowiedział wdrożenie reformy systemu 1 stycznia 2027 r. Termin ten zdaniem organizacji branżowych jest nierealny. Szereg organizacji zaapelowało o przesunięcie terminu na 2028 rok i przeprowadzenie gruntownej reformy.
— Jak dotąd nie widać perspektyw na rzeczywistą reformę opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej, która opierałaby się na bezpośrednich kosztach eksploatacji pociągów (…), obniżała koszty kolejowych przewozów pasażerskich oraz towarowych, a także przyczyniała się do ograniczenia nadmiernej i nieefektywnej biurokracji związanej z ustalaniem tych stawek. Brakuje również – co jest pilnie potrzebne – wieloletniej pewności planowania w zakresie przyszłej wysokości opłat za dostęp do infrastruktury — napisano w oświadczeniu Allianz Pro Schiene.





