Kraje bałtyckie chcą ukończenia głównej nitki Rail Baltic w następnej perspektywie UE
Łotwa, Litwa i Estonia zobowiązały się do uruchomienia głównej linii Rail Baltica w ramach następnych wieloletnich ram finansowych UE. Kraje bałtyckie wspólnie określą harmonogramy i priorytety inwestycyjne. Największym wyzwaniem będzie jednak zapewnienie finansowania i określenie kosztorysów.

Rządy trzech państw bałtyckich ogłosiły wspólną deklarację ws. projektu budowach linii dużych prędkości o rozstawie europejskim, która ma przebiegać od granicy polsko-litewskiej do Tallina. W deklaracji Rail Baltica określona została jako inwestycja kluczowa dla bezpieczeństwa wschodniej granicy Unii Europejskiej. Podkreślono znaczenie kolei dla mobilności wojskowej oraz konkurencyjności gospodarek regionu.
Rządy Litwy, Łotwy i Estoni zobowiązały się do ukończenia budowy głównej odnogi Rail Baltica w ramach wieloletnich ram finansowych UE na lata 2028-2034 oraz kontynuacji budowy w terminach jak najbardziej zbliżonych do decyzji wykonawczej Komisji Europejskiej. Trzy kraje będą ściślej współpracować w zakresie harmonogramów budowy i określania priorytetów inwestycyjnych. Projekt będzie koordynowany z Polską i KE aby zapewnić spójność połączenia kolejowego. Chodzi o to aby zapobiec sytuacji, w której oddane do użytku zostaną odcinki, które nie będą ze sobą połączone.
- Pełne korzyści z projektu Rail Baltica nie mogą zostać osiągnięte poprzez realizację poszczególnych odcinków krajowych; są one możliwe do uzyskania jedynie wówczas, gdy linia kolejowa funkcjonuje jako zintegrowany korytarz transgraniczny, odgrywający kluczową rolę w mobilności wojskowej - napisano w deklaracji.
Kraje bałtyckie postulują zabezpieczenie co najmniej 10 mld euro w ramach przyszłego unijnego budżetu na realizację Rail Baltica, w szczególności w ramach instrumentu Łącząc Europę (CEF). Zaapelowano tez o utrzymanie współfinansowania z funduszy unijnych na poziomie 85% kosztów kwalifikowanych, co zapewni pewność realizacji tego strategicznego projektu.
Problemy z kosztorysami
Równocześnie potwierdzono, że w ramach pierwszego etapu realizacji RB konieczne będzie obniżenie kosztów. Skorygowane zostaną szczegóły techniczne projektu co nastąpi po analizie kosztów w całym życiu inwestycji. Dzięki ściślejszej współpracy w koordynacji zasobów budowlanych, materiałowych i kadrowych kraje bałtyckie chcą ograniczyć ryzyko inflacji i przegrzania rynku.
Na ten ostatni problem zwrócił uwagę Marko Kivila, prezes spółki celowej RB Rail AS odpowiedzialnej za realizację projektu. Problemy z realizacją Rail Baltica są przykładem przekraczania terminów i kosztorysów, które występują często w takich dużych projektach kolejowych w Europie. Przyczyną są ograniczone środki na dotacje unijne, o które trwa silna rywalizacja, a ich dostępność jest ograniczona do unijnych cykli budżetowych. W efekcie wydatkowanie funduszy unijnych uniemożliwia stworzenie optymalnych harmonogramów inwestycyjnych. Pieniądze wydawane są wtedy, kiedy są dostępne, co powoduje, ze duże projekty realizowane są jednocześnie, co przy ograniczonych zasobach wykonawców powoduje duży wzrost kosztów.
- Przez najbliższe lata kluczowe europejskie programy infrastrukturalne i obronne będą konkurować o te same zasoby: potencjał inżynieryjny, wykwalifikowaną siłę roboczą, wykonawców, materiały i sprzęt. W przypadku projektu takiego jak Rail Baltica odłożenie w czasie procedur przetargowych lub samej budowy może zatem oznaczać powrót na rynek w momencie, gdy wspomniane zasoby będą trudniej dostępne i potencjalnie droższe. Każde opóźnienie odwleka również moment uzyskania korzyści gospodarczych i strategicznych, jakie ma zapewnić dana infrastruktura - stwierdził Kivila.
Prezes RB Rail AS zaapelował o to aby dla europejskich megaprojektów projektów kolejowych dostępne było więcej niż jedno źródło finansowania i przejęcie długoterminowych perspektyw w zakresie kosztów.
Czytaj także: Podpisano umowę na realizację odcinka Rail Baltica Białystok-Ełk





