Nie będzie „Inicjatywy Zbożowej bis” na Morzu Czarnym
Rosja odrzuca propozycję Turcji moratorium na działania zbrojne na Morzu Czarnym, opartego na modelu umowy zbożowej z okresu 2022-2023.

Rzeczniczka rosyjskiego MSZ Zacharowa powiedziała, że Rosja nie otrzymała jeszcze „formalnego stanowiska Turcji określającego szczegółowe warunki tej inicjatywy”. Jednak z dalszej części jej oświadczenia wynika, że takie „odcinkowe odstępstwo” jest sprzeczne z doktryną Kremla kontynuowania wojny, o ile nie zostaną spełnione określone warunki polityczne.
Wzajemne ataki na infrastrukturę portową Ukrainy i Rosji (tej ostatniej także na statki pod neutralną dla konfliktu banderą) silnie ograniczają eksport zbóż – który jest dużym źródłem dochodów obu krajów – oraz pogarszają sytuację na światowych giełdach produktów agro.
Oświadczenie
Minister spraw zagranicznych Turcji Hakan Fidan poinformował 8 sierpnia, że przekazał zarówno stronie rosyjskiej, jak i ukraińskiej tureckie propozycje moratorium wstrzymania działań zbrojnych na Morzu Czarnym. Z inicjatywą takiego pośrednictwa zwróciły się (prawdopodobnie) do rządu tureckiego władze Ukrainy.
Patrz: Czy na Morzu Czarnym będzie obowiązywać nowa „umowa zbożowa”?
„Odpowiadając na pytanie mediów w tej sprawie” na stronie rosyjskiego MSZ ukazało się 14 bm. oświadczenie rzeczniczki prasowej Marii Zacharowej.
„Jak zawsze przywiązujemy dużą wagę do wszystkich inicjatyw pokojowych płynących od naszych zagranicznych partnerów, zwłaszcza Turcji, który jest głównym regionalnym mocarstwem i naszym sąsiadem w regionie Morza Czarnego” – stwierdza rzeczniczka. Ale według niej „Rosja nie otrzymała jeszcze formalnego oświadczenia od Turcji określającego konkretne warunki tej inicjatywy”.
W dalszej części oświadczenia stwierdziła, że Rosja nie widzi sensu powrotu do Inicjatywy Zbożowej na Morzu Czarnych według modelu 2022-2023. „Zachód działał jednak w złej wierze, wykorzystując utworzony przez nas korytarz humanitarny do przeprowadzania ataków terrorystycznych na rosyjskie obiekty cywilne i wojskowe, podczas gdy rosyjskie produkty rolne nadal były objęte sankcjami. Ostatecznie doprowadziło to do zakończenia inicjatywy czarnomorskiej” (jednostronnego zerwania w lipcu 2023 r. umowy przez Rosję, przyp. autor).
Rosja zaobserwowała ostatnio wzrost liczby międzynarodowych apeli o zawieszenie broni i rozwiązanie sytuacji na Ukrainie w oparciu o dobrze znane półśrodki, jak stwierdziła Zacharowa, dodając, że stanowisko Rosji w sprawie tych apeli i problemu jako całości „nie uległo zmianie”. Oświadczyła, że trwałe i zrównoważone rozwiązanie konfliktu jest możliwe tylko wtedy, gdy zostaną wyeliminowane jego „główne przyczyny”, przede wszystkim „zagrożenia dla bezpieczeństwa wynikające z ekspansji NATO na wschód i prób wciągnięcia Kijowa do NATO”.
Komentarz
Ambrey – brytyjska firma zajmująca się bezpieczeństwem morskim - stwierdził, że wysoce prawdopodobne pozostają dalsze ataki na żeglugę handlową i infrastrukturę morską, przy czym szczególnie narażony jest rosyjski kompleks portowy w Noworosyjsku. Zarazem ocenia, że w warunkach „ryzyka wojennego” wysokie pozostaną „premie” za zawinięcia do portów Morza Czarnego.
Ambrey ocenił również, że stosunkowo mniej narażony na ataki pozostaje terminal Konsorcjum Rurociągów Kaspijskich (CPC). Taki jest skutek porozumienia – na co naciskał Donald Trump - między Kijowem a Waszyngtonem z początku sierpnia, na mocy którego Ukraina zobowiązała się powstrzymać od ataków na tankowce nienależące do Rosji i nieobjęte sankcjami oraz infrastrukturę CPC. „Nie należy tego jednak interpretować jako gwarancji bezpieczeństwa”.





