Bez przełomu w żegludze Cieśniną Ormuz

Ruch statków przez Cieśninę Ormuz utrzymuje się „znacznie poniżej normalnego poziomu”, a tranzyty wykryte przez AIS są o 90 proc. niższe niż przed konfliktem USA/Izrael – Iran i spadają od szczytu z okresu 24 - 26 czerwca, poinformowało Brytyjskie Centrum Operacji Handlu Morskiego (UKMTO).

fot. Pixabay

Te dane statystyczne – obok podanej liczbie ataków irańskich na statki i zatrzymanych jednostek przez siły amerykańskie - są jednymi z nielicznych obiektywnych informacji napływających znad Morza Arabskiego. Wiele innych to propaganda zainteresowanych stron. Oto przykłady ostatnich. 

Władze Iranu oświadczyły, że utrzymają „zamknięcie Cieśniny Ormuz” dopóty, dopóki prezydent USA Donald Trump „nie zaakceptuje rzeczywistości porażki”. A Donald Trump stwierdził, że Cieśnina Ormuz wkrótce stanie się „terytorium Stanów Zjednoczonych - po raz kolejny potwierdzając kontrolę USA nad tym kluczowym szlakiem wodnym w czasie wojny w Iranie.

Ataki na statki

Armator Abu Dhabi National Oil Company (ADNOC) potwierdził, że ​​jeden z jego statków został zaatakowany dronem irańskim 14 sierpnia wieczorem podczas tranzytu przez Cieśninę Ormuz. Nikt nie został ranny, a „sytuację udało się opanować”. Tym razem był to masowiec Al Watan, pływający pod banderą Liberii. Był to zarazem trzeci w ciągu minionego tygodnia tego typu „incydent” z udziałem statków ADNOC, a 19-ty od 28 lutego. Władze Zjednoczonych Emiratów Arabskich za wszystkie oskarżyły Iran. Ostatnie ataki potępiły też władze: Kataru, Bahrajnu i Kuwejtu podkreślając, że to kolejne „poważne naruszenie prawa międzynarodowego, wolności żeglugi morskiej i wyraźne naruszenie rezolucji Rady Bezpieczeństwa ONZ nr 2817”. 

Sprzeczne oceny

Władze Iranu oświadczyły, że utrzymają stan zamknięcia Cieśniny Ormuz dla żeglugi dopóty, dopóki prezydent USA Donald Trump „nie zaakceptuje rzeczywistości porażki”. „Ta cieśnina będzie zamykana i otwierana tylko pod dowództwem Iranu” – napisał w sobotę rano w serwisie X irański wiceminister spraw zagranicznych ds. prawnych i międzynarodowych Kazem Gharibabadi. „Dopóki więc nie zaakceptujecie rzeczywistości porażki i nie przestaniecie łudzić się iluzjami, Iran będzie nadal narzucał blokadę”. 

W sobotę Donald Trump oświadczył, że to USA sprawują kontrolę nad tym kluczowym szlakiem wodnym. „Po pokonaniu Iranu, który jest w bardzo dotkliwej porażce, wkrótce ogłoszę Cieśninę Ormuz terytorium Stanów Zjednoczonych” – powiedział prezydent. Dodał też, że użył wojska „nieco częściej niż bym chciał”, ale argumentował, że presja na Teheran jest konieczna, aby uniemożliwić Iranowi uzyskanie broni jądrowej. 

Nieskuteczna kontrola 

O amerykańskiej kontroli Cieśniny ma świadczyć komunikat Centralnego Dowództwa Stanów Zjednoczonych (CENTCOM). W piątek trwająca blokada irańskich portów przez wojsko USA doprowadziła do przekierowania 62 statków handlowych, unieruchomienia trzech jednostek oraz abordażu na jeden statek „w celu zapewnienia przestrzegania przepisów”. 

Pomimo silnej obecności w regionie U.S. Marines, brytyjskie UKMTO podało w raporcie, że od 6 lipca zarejestrowało tam 20 incydentów (irańskich ataków na statki), które spowodowały „uszkodzenia mostków kapitańskich, maszynowni i konstrukcji statków operujących w Cieśninie Ormuz i wokół niej”. UKMTO stwierdza też, że „południowy szlak wzdłuż wybrzeża Omanu (kontrolowany bezpośrednio przez USA, przyp. autor) pozostaje korytarzem najwyższego ryzyka”. Tam bowiem doszło do 18 incydentów. „Po atakach widoczna jest zmiana zachowań żeglugowych – wiele statków przerywa planowane tranzyty lub zmienia trasę na północną, co wskazuje na unikanie ryzyka, a nie tylko zmianę trasy” – ocenia UKMTO.

Ciemny tranzyt

Ataki irańskie na statki na Morzu Arabskim – i zatrzymania statków przez siły amerykańskie - nie powstrzymały transportu ropy naftowej z tego regionu. Sekretarz ds. energii USA Chris Wright oszacował w zeszłym tygodniu, że wysyłanych jest stamtąd do ok. 9 mln baryłek dziennie, tj. blisko połowy poziomu sprzed wojny. Z kolei agencja Bloomberg donosiła o przepływach „znacznie przekraczających powszechnie zakładane przez rynek 4 mln baryłek dziennie”. 

Patrz też: Mimo impasu w rozmowach pokojowych USA-Iran, ropa znad Zatoki Perskiej płynie szerokim strumieniem

Za tą odpornością na warunki wojenne kryje się dwupoziomowy system transportu, oceniają media amerykańskie. Armatorzy tolerujący ryzyko tranzytu tankowców przez cieśninę Ormuz, często z wyłączonym systemem AIS, zanim przeprowadzą przeładunki między statkami u wybrzeży Omanu. Następnie operatorzy głównych tankowców przejmują kontrolę nad długodystansowym rejsem. Dane z satelity Sentinel-1 UE wskazują, że ok. 150 statków dryfuje obecnie u wybrzeży Omanu oczekując na przeładunki, w porównaniu z około 40 w styczniu.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close