Niemiecki przemysł krytykuje brak reformy opłat infrastrukturalnych
Niemieckie Ministerstwo Transportu nie przedstawiło projektu reformy systemu naliczania opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej przed rozpoczęciem letniej przerwy w obradach parlamentu. Konieczność zmiany przepisów o opłatach infrastrukturalnych jest skutkiem wyroku Trybunału Sprawiedliwości UE. Organizacje branży kolejowej oraz stowarzyszenia zrzeszające firmy z sektora przemysłowego krytykują brak działań rządu w Berlinie ws. problemów kolei towarowych.

W marcu br. unijny trybunał uznał za sprzeczne z traktatami niemieckie przepisy regulujące sposób naliczania opłat za dostęp do infrastruktury kolejowej. W obecnie obowiązującym systemie DB InfraGO określa wysokość stawek dostępu w oparciu o sztywny wzór wg. którego opłaty ponoszone przez przewoźników towarowych i kolei dalekobieżnych są wyższe niż stawki dla pasażerskich kolei regionalnych. Wyrok otwiera przewoźnikom towarowym drogę do odszkodowań na niezgodne z prawem naliczone opłaty.
Czytaj także: Niemieccy przewoźnicy towarowi wygrali w Trybunale UE ws. stawek dostępu
Niemieckie Federalne Ministerstwo Transportu i Infrastruktury Cyfrowej jest zobowiązane do przedstawienia projektu reformującego zasady naliczania opłat infrastrukturalnych zgodnie z orzeczeniem Trybunału UE. Nie zrobiło tego przez letnią przerwą w obradach Bundestagu. Zwłokę w działaniach ministerstwa skrytykowało stowarzyszenie Güterbahnen, które przedstawiło własne propozycje reformy.
Propozycja stowarzyszenia opiera się na systemie wzrostu zorientowanym na korzyści publiczne. Konkurencyjne opłaty za dostęp do torów miałyby być uchwalane na 5 lat przez Bundestag i miałyby zachęcać przedsiębiorców do korzystania z transportu kolejowego. W propozycji zawarto też premię dla DB InfraGO za efektywne funkcjonowanie, która zastąpi cel osiągania zysku.
— Rząd i parlament muszą zaktualizować system do marca 2027 r. wspólnie z przewoźnikami kolejowymi, krajami związkowymi i lokalnymi organami transportu publicznego – nie w wersji okrojonej, ale w ramach gruntownej przebudowy. Oznacza to również łączenie i systematyczną kontrolę przepływu środków publicznych, aby – według badań – rząd federalny nie doświadczył luki finansowej — skomentował Peter Westenberger dyrektor zarządzający stowarzyszenia Güterbahnen.
Apel przemysłu
Nowy system opłat za dostęp do torów powinien obowiązywać od 2028 r. Do tego czasu rząd federalny Niemiec powinien zapewnić, że niepewność i rosnące ceny zostaną złagodzone poprzez dotacje do opłat za dostęp do torów. Brak propozycji reformy systemu skrytykowały również niemieckie stowarzyszenia branż przemysłu chemicznego, stalowego, paliw i energii, producentów papieru oraz właścicieli wagonów. We wspólnym liście pięciu organizacji zaapelowano o szybkie wdrożenie reformy opłat infrastrukturalnych. Pierwsze działania powinny zostać przyjęte już w kolejnym rozkładzie jazdy, który wejdzie w życie w grudniu 2026 r.
Stowarzyszenia wzywają do zaproponowania długoterminowego rozwoju opłat za dostęp do torów do sprawiedliwego rozłożenia kosztów między transportem towarowym i pasażerskim. Organizacje apelują też o prawną gwarancję przewidywalnego rozwoju cen dla wszystkich rodzajów transportu kolejowego. Wyższe ceny ich zdaniem powinny być warunkiem koniecznym wyraźnej poprawy jakości i efektywności sieci.
— Firmy potrzebują pewności w planowaniu. Niezawodne i przystępne cenowo opłaty za dostęp do torów są kluczowym warunkiem wstępnym dla inwestycji i konkurencyjności sektora kolejowego transportu towarowego – podkreślono w apelu pięciu stowarzyszeń.





