Rośnie napięcie na Bliskim Wschodzie. Spada tranzyt statków Cieśniną Ormuz
Po oświadczeniu w piątek Donalda Trumpa, że rozmowy przedstawicieli Białego Domu z Teheranem w sprawie pokoju będą kontynuowane, weekend – ale i pierwsze godziny poniedziałku - przyniósł niepokojące informacje o wznowieniu działań wojennych. Niemal całkowicie zahamowało to ponownie tranzyt statków Cieśniną Ormuz. Chociaż nie jest ona całkowicie zamknięta, Iran uderza w statki, które usiłują płynąć trasą wytyczoną przez USA.

W poniedziałek rano ceny kontraktów terminowych na ropę na giełdach światowych znów wzrosły - kontrakty na ropę Brent z dostawą we wrześniu o 2,8 proc. (do 78,14 USD za baryłkę). Zyskały natomiast amerykańskie kontrakty terminowe na ropę West Texas Intermediate z dostawą w sierpniu – o 2,5 proc. (wzrost do 73,24 USD/bbl). Na wartości w stosunku do większości swoich walut zyskał też dolar, ponieważ wznowienie działań wojennych na Bliskim Wschodzie podsyciło obawy o inflację i zwiększyło perspektywy podwyżek stóp procentowych przez globalne banki centralne, ocenia agencja Reuters.
Co rozpaliło działania wojenne?
W nocy z soboty na niedzielę siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) oddały strzały ostrzegawcze w kierunku statku pod banderą Cypru. Płynął on południową trasą Cieśniny Ormuz (wzdłuż wybrzeży Omanu), co IRGC uznaje za „nieodpowiedni szlak”. Pod jego kontrolą znajduje się bowiem północny szlak. On zresztą – jak wynika z danych firm śledzących ruch statków np. MarineTraffic - nadal jest preferowany. Np. 9 lipca Cieśninę Ormuz pokonały 22 statki (dzień wcześniej 30), ale tylko jeden wybrał szlak wzdłuż wybrzeża Omanu.
Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) publicznieoświadczyło 9 bm., że Iran nie kontroluje ruchu morskiego na tym ważnym globalnym szlaku handlowym, odpierając wcześniejsze twierdzenia irańskich mediów państwowych w tej sprawie. Ale jak się wydaje, także wbrew faktom. Istnieje domniemanie, że armatorzy wybierają szlak północny uiszczając opłaty na rzecz Iranu, ale w zamian za bezpieczeństwo tranzytu.
Wymiana ciosów
W reakcji na ostrzelanie statku greckiego, ale i prawdopodobnie statku indyjskiego, wojska amerykańskie rozpoczęły w niedzielę bombardowania Iranu. Według CENTCOM uderzono w około 140 celów, w tym w wyrzutnie rakiet i dronów oraz magazyny amunicji. „Iran dokonał złego wyboru. Teraz za to zapłaci"- skomentował sekretarz wojny USA Pete Hegseth.
W odwecie armia irańska zniszczyła amerykańskie centrum wsparcia logistycznego dla okrętów oraz obiekty paliwowe dla amerykańskich lotniskowców w porcie Duqm w Omanie. Irańskie pociski i drony pojawiły się także nad Kuwejtem, Bahrajnem i Zjednoczonymi Emiratami Arabskimi. Zaatakowana została też amerykańska baza wojskowa w Katarze. W poniedziałek rano w Bahrajnie po raz trzeci zawyły syreny alarmowe, poinformowała agencja Reuters, powołując się na ministerstwo spraw wewnętrznych tego kraju.
Sprzeczne doniesienia
Najnowsza wymiana ataków wojskowych dorzuca kolejne wątpliwości w sprawie przyszłości tymczasowego porozumienia pokojowego podpisanego w zeszłym miesiącu, które miało utorować drogę do ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz i zakończenia wojny po 60 dniach negocjacji, stwierdza agencja prasowa AFP.
W poście na portalu Truth Social Trump stwierdził, że Islamska Republika Iranu „poprosiła nas o kontynuowanie »rozmów«” i że „zgodziliśmy się to zrobić”. „Ale Stany Zjednoczone oświadczyły im, w sposób jednoznaczny, że zawieszenie broni jest ZAKOŃCZONE!” – napisał Trump.
Irańskie media państwowe nie potwierdziły ani nie zaprzeczyły natychmiast, że Iran zwrócił się o kontynuowanie negocjacji. Z kolei przewodniczący irańskiego parlamentu irańskiego Mohammad Bagher Ghalibaf napisał w niedzielę w mediach społecznościowych: „Era jednostronnych umów dobiegła końca. Mówiliśmy wam: dotrzymajcie słowa albo zapłaćcie cenę. Rzeczywistość puka do drzwi.”Wpisowi temu towarzyszyło zdjęcie artykułu 5 memorandum o porozumieniu między USA a Iranem, który dotyczy ponownego otwarcia Cieśniny Ormuz.
Amerykańska rozgłośnia CNBC ocenia, że Stany Zjednoczone i Iran przedstawiają sprzeczne informacje także na temat tego, czy Cieśnina Ormuz pozostaje otwarta dla żeglugi. Według irańskiej Gwardii Rewolucji Islamskiej, cieśnina ta została zamknięta. Z kolei CENTCOM poinformowało, że jest ona nadal otwarta.
Według CNBC, Iran oskarżył również Stany Zjednoczone o wywieranie „jawnej i ukrytej presji” na Oman, uniemożliwiając tym samym osiągnięcie rezultatu niedawnych rozmów w Maskacie, gdzie „oba kraje mogłyby uzgodnić zasady zarządzania Cieśniną Ormuz i szlakami komunikacyjnymi” (z uwzględnieniem opłat). Od początku maja siły zbrojne USA pomogły w pomyślnym tranzycie przez Cieśninę Ormuz ponad 800 statków handlowych i 380 milionów baryłek ropy naftowej.





