Europejskie porty chcą rewizji EU ETS
Europejskie porty przeładunkowe mogą utracić swoją pozycję z powodu praktyk omijania przez armatorów opłat za emisję gazów cieplarnianych. Europejska Organizacja Portów Morskich wezwała Komisję Europejską do uwzględniania problemów tej branży w planowanej rewizji Dyrektywy EU ETS.

KE pracuje obecnie nad nowelizacją prawa ws. systemu handlu uprawnieniami do emisji, która ma zostać zaprezentowana lipcu 2026. Oprócz już przedstawionych zmian w mechanizmie stabilizacji systemu i nowych celów klimatycznych reforma ma objąć także szersze zmiany legislacyjne.
Czytaj także: KE przedstawiła pierwszy krok reformy systemu ETS
Organizacja zrzeszająca europejskie porty morskiej zwróciła się z apelem do KE o uwzględnienie w planowanej nowelizacji sytuacji branży morskiej, która została włączona do systemu EU ETS w 2024 r. Obecnie żegluga płaci zarówno za emisje CO2 jak i metanu. Opłaty obejmują 100% emisji za rejsy wewnątrz UE i 50% emisji dla statków pływających między Europą a innymi regionami. ESPO apeluje o zbadanie negatywnych skutków obowiązkowych opłat emisyjnych dla branży portowej. Konsekwencją wprowadzenia opłat za emisje w transporcie morskim jest przenoszenie ładunków z żeglugi bliskiego zasięgi na transport drogowy, który zostanie włączony do systemu EU ETS dopiero w 2028 r.
— Przez dziesięciolecia Europa realizowała jasną politykę, aby przenieść ruch z transportu drogowego na morski, dzięki dobrze znanej koncepcji „autostrad morskich”. Obecny system EU-ETS robi wszystko, aby przywrócić transport ładunków w żegludze morskiej na krótkich dystansach na autostrady — komentuje Isabelle Ryckbost, sekretarz generalna ESPO.
Sąsiednie porty przeładunkowe w EU ETS
Organizacja portów morskich zwraca też uwagę na problem przekierowywania zawinięć z europejskich portów przeładunkowych do portów w krajach sąsiednich. Ponadto widoczne jest także zmienianie kolejności zawinięć do portów, w celu uniknięcia opłat, co odbija się na konkurencyjności europejskich portów. Utrata zawinięć na rzecz krajów sąsiednich powoduje również rezygnację z inwestycji operatorów terminali, którzy swoją aktywność przenoszą do regionów sąsiednich.
Problem ten dotyczy przede wszystkim regionu Morza Śródziemnego. Co prawa egipski East Port Said oraz marokański Tanger Med uznane zostały przez KE jako „sąsiednie porty przeładunkowe” i z tego tytułu włączone do systemu EU ETS, to opłaty ponoszą tylko ci przewoźnicy, których statki z tych portów płyną do Europy. Nie dotyczy to natomiast zawinięć w ramach serwisów omijających UE. Z tego powodu Maersk w ramach swojego serwisu łączącego Indie z Ameryką Płn. zrezygnował w ubr. z zawinięć do hiszpańskiego Algeciras na rzecz Tanger Med.
ESPO apeluje m.in. o zniesienie kryterium przeładunku wynoszącego 65% dla listy sąsiednich portów przeładunkowych wyłączonych z portu zawinięcia. Organizacja apeluje także o zwiększenie uwagi na wpływ EU ETS na regiony najbardziej oddalone i o przeznaczenie dochodów z tych opłat na inwestycje w transporcie morskim. Portowcy apelują także o osiągnięcie globalnego porozumienia ws. polityki net zero i dostosowanie do niego europejskich regulacji.
Sytuacja portów morskich będzie jednym z tematów omawianych podczas Kongresu INTERMODAL IN POLAND 2026. 10 czerwca odbędzie się debata pt. "Hub Polska — porty morskie na międzynarodowej mapie gospodarczej". Program Kongresu oraz informacje organizacyjne można znaleźć na stronie: https://intermodalinpoland.eu/.






