KE przedstawiła pierwszy krok reformy systemu ETS
Komisja Europejska przedstawiła pierwszy krok ku reformie systemu handlu uprawnieniami do emisji EU ETS, który ma zapewnić jego większą stabilność i przewidywalność. Zmiany systemu ETS były tematem ubiegłotygodniowego szczytu Rady Europejskiej.

19 marca br. odbył się w Brukseli szczyt Rady, podczas którego przywódcy europejscy wyznaczyli kierunki reformy unijnego systemu handlu uprawnieniami, który Komisja Europejska ma przedstawić do czerwca br. Wyznaczono trzy kierunki zmian: ograniczenie wahań cen uprawnień, zmniejszenie wpływu systemu ETS na ceny energii elektrycznej i utrzymanie ETS jako podstawowego narzędzia unijnej polityki klimatycznej.
KE przedstawiła 1 kwietnia br. propozycję pierwszego kroku z zapowiadanej reformy. Komisja proponuję zmiany w rezerwie stabilności (MSR) aby zapewnić bardziej stabilny rynek emisji. Obecnie wszystkie uprawnienia powyżej 400 mln są unieważniane. Mechanizm unieważniania ma zostać zniesiony, a uprawnienia te mają zostać zachowane jako bufor stabilizujący rynek. MSR ogranicza podaż uprawnień na rynku, gdy jest ich zbyt wiele w obiegu i wprowadza je do obrotu, gdy jest ich zbyt mało.
Jak informuje KE, proponowana zmiana ma pozwolić MSR lepiej reagować na zmiany rynkowe w tym prognozowane ograniczenia w podaży uprawnień. Rezerwa MSR funkcjonuje od 2019 r. i została wprowadzona w celu rozwiązania problemu nadwyżki uprawnień, który pojawił się po kryzysie finansowym z 2008 r. Do końca 2024 r. unieważniono 3,2 mld uprawnień do emisji.
Korzyści z ETS
Dotychczas dzięki systemowi ETS emisje gazów cieplarnianych w UE zmniejszyły się o 39% a jednocześnie unijna gospodarka urosła o 71% w latach 1990-2024. Kryzysy na rynku paliw i energii jakie wystąpiły w ostatnim czasie jako skutek konfliktów zbrojnych w Ukrainie i na Bliskim Wschodzie, spowodowały konieczność ściślejszej współpracy KE z krajami członkowskimi w celu zapewnienia stabilności systemu ETS. Rzecznik KE Olof Gill poinformował, że proponowana reforma MSR ma przygotować UE na najgorszy możliwy scenariusz w związku z kryzysem na Bliskim Wschodzie.
Reforma MSR musi zostać zatwierdzona przez Parlament Europejski i Radę UE. Komisja Europejska zapowiada przedstawienie kolejnych zmian w ETS. Na zreformowanie systemu podczas szczytu Rady Europejskiej zabiegali przywódcy Polski, Włoch, Austrii, Belgii, Grecji, Węgier i Czech. Premier Donald Tusk zapowiedział, że Polska znajdzie się wśród krajów objętych pomocą dzięki uwolnieniu rezerw uprawnień do emisji.
Czytaj także: Pomimo opóźnienia w ustalaniu cen emisji CO2, przemysł żeglugowy stawia na zielone inwestycje
Przedstawiciele organizacji zrzeszających europejski przemysł podkreślili zobowiązanie do kontynuacji działań w kierunku dekarbonizacji. W liście otwartym do przywódców UE, wystosowanym przez ubiegłotygodniowym szczytem Rady, prezesi 100 dużych przedsiębiorstw przemysłowych w tym Volvo, EDS, Vattenfall, czy Tata Steel opowiedzieli się przeciw osłabianiu systemu ETS i wskazali, że europejskie problemy z konkurencyjnością wynikają z czynników strukturalnych takich jak światowy nadmiar mocy produkcyjnych, wysokie ceny surowców, czy fragmentacja unijnego rynku. Zaapelowano równocześnie o zmiany w systemie aby wpływy z sprzedaży uprawnień przeznaczane były na inwestycje w dekarbonizację.
— Obecnie państwa członkowskie zbyt mało przeznaczają dochodów z tych systemów na poprawę projektów dekarbonizacji w sektorach przemysłowych. W kolejnej fazie wdrażania systemu ETS muszą one zostać strategicznie wykorzystane w celu wzmocnienia naszego potencjału w zakresie czystego przemysłu. Dotyczy to w szczególności elektryfikacji przemysłu, która ma kluczowe znaczenie dla europejskiej konkurencyjności. Dochody muszą być przeznaczane na przyspieszenie elektryfikacji przemysłu poprzez zwiększenie dostępu do energii niskoemisyjnej i wspieranie przełomowych technologii, które wzmacniają bazę przemysłową UE i jej strategiczną autonomię — napisano w apelu.





























