Logistyka morska czeka na drugą rundę negocjacji pokojowych USA - Iran

Amerykańska blokada Cieśniny Ormuz, wprowadzona 13 bm., nic nie zmieniła ani w sytuacji statków uwięzionych w Zatoce Perskiej, ani w możliwości wpływania do niej. Przewoźnicy zmagają się teraz z dwoma punktami kontroli. Iran nadal bowiem szachuje armatorów groźbą ataków rakietowych oraz dronami. Groźba ta jest potencjalnie wymierzona albo w statki powiązane z „wrogami” Iranu, albo w armatorów nie zgadzających się na opłaty tranzytu.

Iran
fot. Pixabay

Można oceniać, że trwa demonstracja sił i wykazania atutów między USA a Iranem przed drugą rundą rozmów w  sprawie warunków pokoju. Donald Trump powiedział rozgłośni Fox News, że może ona zostać wznowiona w Islamabadzie „w ciągu kilku dni”. Natomiast agencja Bloomberg poinformowała, że aby uniknąć zakłócenia rozmów pokojowych z Waszyngtonem, irańskie władze rozważają „plan tymczasowego wstrzymania żeglugi. Chodzi o wstrzymanie żeglugi statków własnych lub działających na rzecz Iranu. Jeszcze w nocy z poniedziałku na wtorek co najmniej cztery tankowce nieirańskie przepłynęły Cieśninę Ormuz, uiszczając opłaty w „punkcie poboru” w  Larak.

Blokada wojsk amerykańskich

Celem blokady cieśniny przez siły amerykańskie jest zahamowanie eksportu ropy naftowej z Iranu i odcięcie źródeł dochodu. Selektywnie natomiast miały przepuszczać statki zmierzające do portów krajów leżących nad Zatoką Perską, ale nie w Iranie. Według danych United Against Nuclear Iran (UANI), w marcu Iran uzyskał z eksportu ropy 3,36 mld dolarów.

Centralne Dowództwo USA (CENTCOM) poinformowało, że szlaku przez Cieśninę Ormuz pilnuje ponad 20 okrętów wojennych różnej klasy, 10 000 amerykańskich marines, marynarzy i lotników. Dziesiątki samolotów wykonują misję rozpoznania statków wchodzących i wypływających z irańskich portów.

We wtorek CENTCOM poinformowało też, że w ciągu pierwszych 24 godzin blokady cieśniny żaden statek „powiązany z Iranem” nie przedarł się przez nią. Sześć statków „powiązanych z Iranem” wykonało polecenia, aby zawrócić i wrócić do irańskiego portu, przy czym trzy tankowce usiłowały wpłynąć w Cieśninę Ormuz. Dane AIS nie wskazywały, że dotarły dalej niż do północnego krańca Zatoki Omańskiej. Nie podano też informacji, aby jakieś statki wpłynęły do Zatoki Perskiej.

Próba umiędzynarodowienia kontroli

Rządy Francji i Wielkiej Brytanii zapowiedziały zwołanie w trybie pilnym jeszcze w tym tygodniu wielonarodowych rozmów dyplomatycznych w celu ochrony i bezpieczeństwa żeglugi w Cieśninie Ormuz, ale po wojnie. Według The Wall Street Journal, rozmowy nie uwzględniają obecności USA (bo mogłoby to uczynić inicjatywę „mniej akceptowalną dla Teheranu”, podał dziennik). Poza państwami europejskimi zaproszenia otrzymały także Chiny i Indie.

Ze wstępnych ustaleń Reutersa wynika, że inicjatywa ta ma m.in. na celu zapewnienie utrzymania wolności żeglugi przez cieśninę (obecnie do kontroli rości sobie pretensję Iran, a realizuje ją też Stany Zjednoczone). Ale jedna z grup dyplomatów ma dotyczyć współpracy z przemysłem Iranu „w celu wsparcia gotowości do wznowienia tranzytu, gdy tylko pozwolą na to warunki”, podała agencja Reuters.

Wyzwania

Działania dyplomatyczne dla udrożnienia żeglugi do/z Zatoki Perskiej zderzą się też z problemami natury technicznej. Najważniejszym wśród nich jest rozminowanie szlaków wodnych w regionie. Według doniesień amerykańskiego portalu The Maritime Executive, w Islamabadzie delegacja Iranu przedstawiła „techniczne” powody, dla których cieśnina nie może być ponownie otwarta lub zostałaby udrożniona z dużym opóźnieniem. Przekazała, że strona irańska… nie zarejestrowała, gdzie położono miny. 

Co istotne, już wcześniej amerykańskie trałowce zostały wycofane z regionu, do bazy w Portsmouth powrócił też brytyjski HMS Middleton. Cytowany portal wskazuje, że CENTCOM musi opracować pilnie realny plan rozminowywania. Może to wymagać współpracy Stanów Zjednoczonych w szczególności z państwami takimi jak Wielka Brytania, które testują zdalnie sterowane systemy rozminowywania. Z kolei jak wskazuje WSJ, Europa dysponuje większymi siłami do rozminowywania akwenów niż mają Stany Zjednoczone.

W doniesieniach rozgłośni CNN przypomniano, że większość pocisków manewrujących wystrzeliwanych przez Iran w kierunku statków w Zatoce Perskiej opiera się na chińskich konstrukcjach (C-801 i C-802), uzupełnionych niedawno dostarczonymi naddźwiękowymi pociskami CM-302. Ale w Cieśninie Ormuz – według CNN - nie odnaleziono jeszcze żadnych min, w tym chińskich min rakietowych EM-52.


Możliwość komentowania została wyłączona.

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close