Zrobiono krok, ale  daleko jest do normalizacji swobodnej żeglugi do/z Zatoki Perskiej

Zawieszenie na dwa tygodni działań wojennych między Stanami Zjednoczonymi a Iranem jak dotąd nie przełożyło się na wznowienie normalnej żeglugi przez Cieśninę Ormuz, pomimo tego, że jednym z warunków tej umowy było ponowne otwarcie cieśniny. Sytuacja pozostaje napięta, a armatorzy nie mają zagwarantowanego bezpieczeństwa swobodnej żeglugi. Ponadto Iran próbuje usankcjonować stan, w którym będzie sprawować kontrolę i selektywne zarządzanie ruchem statków.

żeglugi
fot. Istock

Dlatego europejscy przedstawiciele branży transportu kontenerowego apelują do klientów o cierpliwość. „Powrót do normalności jest jeszcze odległy” – powiedział prezes Hapag-Lloyd. 

Znikomy ruch

W ciągu 24 godzin od ogłoszenia porozumienia o zawieszeniu działań wojennych odnotowano znikomy ruch statków uwięzionych w Zatoce Perskiej. Według dostępnych danych zachodnich, Cieśninę Ormuz przepłynęło tylko siedem jednostek, w tym dwa tankowce. Dla porównania, przed wojną cieśninę tę przekraczało średnio dziennie po 130 statków. Po południu 8 kwietnia Reuters podał, że Iran znów grozi atakami na statki.

Nowe wątpliwości

Sytuację dodatkowo skomplikowała decyzja Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) o całkowitym wstrzymaniu tranzytu tankowców, poinformowała agencja prasowa Fars. Miała ona związek z atakiem izraelskim na Hezbollah w Libanie (ugrupowanie to jest sojusznikiem Iranu). Izrael potwierdził oddzielnie, że jego kampania wojskowa w Libanie wykracza poza zakres jakiegokolwiek porozumienia o zawieszeniu broni ze Stanami Zjednoczonymi. 

Stan taki pogłębia niepewność, czy rzeczywiście możliwe jest jakiekolwiek wstrzymanie działań wojennych w regionie Bliskiego Wschodu. Napiętą sytuację w regionie pogłębił irański atak na kluczowy saudyjski rurociąg naftowy Wschód-Zachód, jedyny pozostały punkt eksportu ropy naftowej po zamknięciu Ormuz. Tłoczy on ok. 7 mln baryłek dziennie ze wschodniego naftowego centrum Arabii Saudyjskiej do portu Janbu nad Morzem Czerwonym. Eksperci ostrzegali, że atak może zaostrzyć sytuację. 

Licencjonowanie ruchu statków?

Powołując się na ryzyko dla statków, z powodu min przeciwokrętowych rozmieszczonych w głównej strefie ruchu w Cieśninie Ormuz, irańska Organizacja Portów i Transportu Morskiego (IRAN) wydała w środę zmieniony plan rozgraniczenia ruchu dla statków. Dla wpływających do cieśniny nowa trasa ma prowadzić między wyspami Keszm i Larak (i odbywać się ma pod nadzorem IRGC),  a dla statków wypływających wiedzie południowym szlakiem mijającym wyspę Larak (która znajduje się w zasięgu irańskiej eskorty morskiej). 

W ocenie ekspertów, np. z firmy Vanguard Tech, decyzja ta wspiera politykę Iranu, by kontrolować przepływ statków i zwiększyć zdolność do monitorowania, weryfikacji i selektywnego zarządzania ich ruchem. Stoi to w sprzeczności wobec stanu sprzed wojny, tj. swobodnego przepływania Cieśniny Ormuz.

Komentarze przedstawicieli branży kontenerowej

Według niemieckiego stowarzyszenia VDR, krajowe firmy żeglugowe stale analizują możliwość tranzytu przez cieśninę Ormuz. „Biorąc jednak pod uwagę utrzymującą się niepewnośc i brak wiarygodnych gwarancji bezpieczeństwa, można założyć, że potencjalne tranzyty będą bardzo starannie rozważane” -  komunikat VDR cytuje rozgłośnia Deutsche Welle.

Rolf Habben Jansen, prezes Hapag-Lloyd - największego niemieckiego przewoźnika kontenerowy wyraził ostrożny optymizm, ostrzegając jednocześnie klientów, że powrót do normalności jest jeszcze odległy. „Nawet jeśli zawieszenie broni zostało uzgodnione z dnia na dzień, śmiało można stwierdzić, że konflikt na Bliskim Wschodzie nadal poważnie zakłóca żeglugę, a także łańcuchy dostaw” – powiedział Jansen. 

Dodał, że przewoźnik prawdopodobnie otworzy rezerwacje na rejsy do górnego regionu Zatoki Perskiej „na wybrane rynki”, ale tylko pod warunkiem utrzymania zawieszenia broni. W Zatoce Perskiej znajduje się nadal dziesięć statków należących do duńskiego przewoźnika kontenerowego Maersk. Rzecznik firmy poinformował agencję DPA, że przewoźnik ten bada konsekwencje umowy USA-Iran, która według niego „nie zapewnia jeszcze pełnego bezpieczeństwa ruchu morskiego”, a „przed wznowieniem normalnych operacji potrzebne są dodatkowe gwarancje bezpieczeństwa”.

Główny analityk Xenety, Peter Sand, skomentował: „Zawieszenie broni powinno iść w parze z dozą realizmu, ponieważ jest mało prawdopodobne, aby żegluga kontenerowa na Bliskim Wschodzie szybko wróciła do normalności. Konflikt spowodował przemieszczenie 250 000 TEU tygodniowej zdolności przewozowej kontenerów, a przewoźnicy włożyli wiele wysiłku i pieniędzy w ustanowienie alternatywnych tras. Nie można tego nagle odrzucić z powodu dwutygodniowego zawieszenia broni”.


Możliwość komentowania została wyłączona.

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close