Wojna tuż obok polskich portów wkroczyła w nowy etap
Ukraińskie władze donoszą, że prowadzą serię nieustannych ataków na porty rosyjskie nad Bałtykiem, mających na celu „drastyczne ograniczenie” operacji eksportu ropy naftowej z tego regionu. Ataki trwają od 23 marca.

Zdjęcia satelitarne potwierdzają poważne zniszczenia w głównych rosyjskich portach. Według ustaleń zachodnich, od kilku dni nie załadowano ropy naftowej w żadnym z trzech głównych rosyjskich portów bałtyckich. Wołodymyr Zełenski powiedział dziennikarzom, że te systematyczne ataki na nadbałtyckie obiekty rosyjskiej infrastruktury naftowej, w tym na rafinerie, są odpowiedzią na rosyjskie ataki na ukraińską infrastrukturę energetyczną, trwające już od wielu miesięcy. Jak dodał, drony dalekiego zasięgu stają się coraz skuteczniejsze, są też udoskonalane technicznie.
Zełenski oświadczył też, że w związku z trwającym globalnym kryzysem paliwowym sojusznicy Ukrainy namawiają go do ograniczenia ataków na rosyjską infrastrukturę energetyczną, ale „zakończą się one dopiero wtedy, gdy Rosja pierwsza przestanie atakować taką infrastrukturę na Ukrainie”.
Najnowszy atak
Ataki następują naprzemiennie na terminal Ust-Ługa, z którego według Reutersa wywozić można 700 000 baryłek dziennie oraz na terminal w Primorsku, który przeładowuje milion baryłek dziennie. Agencja Bloomberg podaje, że oba terminale obsługują prawie połowę rosyjskiego eksportu ropy naftowej. W nocy z poniedziałku na wtorek port w Ust-Łudze ukraińskie został zaatakowany – po raz trzeci w ciągu kilku dni – ukraińskimi dronami. Zdjęcia satelitarne pokazują zniszczonych lub uszkodzonych osiem tankowców w tym porcie oraz „podobną liczbę” w porcie Primorsk. Zniszczono także co najmniej dwa zbiorniki paliw w Kiriszach (obwód leningradzki).
Serię ataków potwierdził wpisem w mediach społecznościowych gubernator obwodu leningradzkiego Aleksandr Drozdenko, informując w kolejnych przekazach o zniszczeniu 29, potem 31, a następnie 36 dronów. Gubernator starał się bagatelizować skalę zniszczeń, ale napisał, że w wyniku ostatniego ataku w Ust-Łudze doszło do zniszczeń i pożarów. Później poinformował, że pożary zostały opanowane.
Ataki na flotę cieni
Od ub.r. Ukraina atakuje też tankowce należące do rosyjskiej tzw. floty cieni, które Rosja wykorzystuje, by omijać sankcje UE i Wielkiej Brytanii na eksport ropy. W nocy z 25 na 26 marca u wybrzeży Turcji na Morzu Czarnym został trafiony przez dwa drony ukraińskie tankowiec Akura, pływający pod banderą Sierra Leone. Według danych systemu śledzenia statków (AIS), tankowiec wypłynął z rosyjskiego portu w Noworosyjsku i zmierzał do Stambułu. Na jego pokładzie było ok. 140 tysięcy ton ropy naftowej.
Rosja zyskuje na wojnie w Iranie
Centrum Badań nad Energią i Czystym Powietrzem (CREA), helsiński think tank non-profit badający energię i zanieczyszczenie powietrza podaje, że w lutym br. miesięczne przychody Rosji z eksportu paliw kopalnych wzrosły o 7 proc. (miesiąc/miesiąc), osiągając 492 mln EUR dziennie, przy wzroście wolumenu o 1 proc.
Przychody z eksportu ropy naftowej wzrosły o 13 proc. w ujęciu miesiąc do miesiąca, do 232 mln EUR dziennie. Było to w dużej mierze spowodowane znaczącym, o 14 proc. wzrostem przychodów z eksportu ropy naftowej transportowanej drogą morską, które wyniosły łącznie 173 mln EUR dziennie, w porównaniu ze wzrostem o 9 proc. eksportu ropy transportowanej rurociągami (do 58 mln EUR dziennie).
Wzrost przychodów w lutym z ropy naftowej transportowanej drogą morską był również spowodowany większym o 4 proc. wolumenem jego eksportu. W lutym na morzu znajdowało się ok. 6,9 mln ton (wartości 2,3 mld EUR) rosyjskiej ropy naftowej „bez znanego nabywcy”. W związku z blokadą Cieśniny Ormuz przez Iran zwolnienia (amerykańskie), zezwalające na sprzedaż prze Rosję ropy na rynkach globalnych, zwiększą dochody Kremla, podkreśla CREA.





























