Jak zabezpieczyć się przed ryzykiem związanym z sankcjami w handlu miedzynarodowym?
Sankcje Unii Europejskiej przeciw Rosji i Białorusi utrudniły prowadzenie działalności wielu firmom z branży transportu, handlu i logistyki. W obliczu nowych ryzyk geopolitycznych kluczowe jest dochowanie należytej staranności w zakresie zgodności handlowej — stwierdzili uczestnicy debaty „Sankcje na torach – gracze logistyki w czasach wyzwań i rola trade compliance w organizacji”, która odbyła się w ramach Międzynarodowego Kongresu Kolejowego i Logistycznego w Wiśle.

— Na korytarze transportowe trzeba patrzeć nie tylko jako możliwości transportowe, ale też potencjalne ryzyko związane z sankcjami. Dochowanie należytej staranności w przestrzeganiu przepisów związanych z sankcjami jest konieczne, gdyż firmy uczestniczące w handlu międzynarodowym i łańcuchach dostaw mogą nieświadomie uczestniczyć w obrocie, którego celem jest naruszenie sankcji i ponieść z tego powodu konsekwencje — powiedziała Joanna Porath, właścicielka agencji celnej AC Porath.
Jak podkreślili eksperci uczestniczący w panelu dyskusyjnym, ryzyko naruszenia przepisów związanych z sankcjami pojawia się nie tylko w przypadku transportów przez Rosję i Białoruś, ale też na korytarzach omijających te kraje, gdyż w krajach takich jak Turcja, czy Gruzja działają nieuczciwe firmy, które wysyłają ładunki objęte europejskimi sankcjami do Rosji. Z tego powodu ważne jest aby firmy z branży transportu i logistyki prowadziły odpowiednią politykę zgodności handlowej (trade compliance). Jej filarem powinna być deklaracja zarządu stwierdzająca, że przestrzeganie sankcji jest priorytetem biznesowym organizacji oraz spisany program obejmujący procedury i zakresy odpowiedzialności w zakresie identyfikacji ryzyka, weryfikacji kontrahentów i audyty wewnętrzne.
— Jeżeli firma nie ma wewnętrznego programu zgodności handlowej i osoby wyznaczonej do weryfikacji zgodności, czyli Trade Compliance Officer, to przedsiębiorstwo takie ma słabsze możliwości obrony, gdy zostanie wykryte naruszenie sankcji. Rola TOC jest znacząca, gdyż jest to osoba która kontaktuje się z organami przeprowadzającymi audyt sankcyjny. Firmy, które nie mają wyznaczonej takiej osoby i spisanego programu compliance nie mają szans na ekspansję międzynarodową — powiedziała Joanna Głowacka-Maske, Foreign Trade Compliance Officer w Going Global Digital.
Wyzwanie dla administracji
Sankcje przeciw Rosji i Białorusi wprowadzone w Unii Europejskiej okazały się sporym wyzwaniem dla administracji publicznej, gdyż początkowo nie było jasne, które instytucje są odpowiedzialne za wdrażanie regulacji i kontrolowanie firm pod kątem ich przestrzegania.
—Obecnie mamy krajowe rozwiązania wprowadzone przez tzw. „małą ustawę sankcyjną”, która wprowadziła kary administracyjne. Przed nami jest wejście w życie „dużej ustawy” zapowiedzianej przez ministra spraw zagranicznych. Ona wskazuje Krajową Administrację Skarbową jako organ wiodący w z zakresie kontroli przestrzegania sankcji. Przepisy unijne wprowadziły również pojęcie należytej staranności, które ma istotne znacznie dla działalności firm uczestniczących w handlu międzynarodowym — powiedział Andrzej Puka z Izby Administracji Skarbowej w Krakowie.
Sankcje sprawiły, że ryzyko biznesowe obejmuje nie tylko sektor finansowy, ale tez produkcję, transport i handel — wszystkie obszary, które dotykają środowiska międzynarodowego. Ryzyko to obejmuje straty finansowe i szkody na reputacji. — Nowym ryzykiem biznesowym, które obecnie jest jednym z najczęściej wymienianych przez przedsiębiorców jest niestabilna sytuacja międzynarodowa. Sankcje powodują zatrzymanie płatności, czy konieczność zmiany trasy transportu. Wojny handlowe wpływają na decyzje naszych partnerów handlowych, a zmienność i niepewność są czymś stałym — powiedział Mariusz Guz z Aon Sp. z o. o.
W firmach uczestniczących w handlu międzynarodowym dużą rolę odgrywa wyznaczenie osoby odpowiedzialnej za trade compliance, która czyta akty prawne, ma doświadczenie w wdrażaniu procesów i zastanawia się nie tylko nad co jest teraz, ale jakie mogą być konsekwencje działań za kilka lat kiedy będzie kontrola w firmie. Kluczowe znaczenie ma dochowanie należytej staranności. Pewnym zabezpieczeniem przed ryzykiem jest polisa ubezpieczeniowa, ale tylko w przypadku firm, które przestrzegają wymaganych procedur. Polisy nie pokrywają kar administracyjnych nałożonych w przypadku naruszenia prawa.
— Firmy broni uczciwość. Jesteśmy poszkodowani przez tę wojnę i czasem wychodzą na jaw problemy, o których nie mieliśmy świadomości. Jest ryzyko, że zostaniemy włączeni w jakiś nielegalny proceder nieświadomie. Jest wiele grup towarów o dużym ryzyku. Dlatego trzeba prowadzić odpowiednią politykę zgodności handlowej i wiedzieć, kto jest użytkownikiem końcowym. Organy kontroli sprawdzają, czy firmy dochowują należytej staranności w imporcie jak i eksporcie — powiedział Andrzej Puka.
Czytaj także: Fundusze na mobilność wojskową szansą dla transportu intermodalnego





























