Rząd Panamy powierzył MSC i Maersk zarządzanie terminalami przy Kanale Panamskim
Rząd Republiki Panamy oficjalnie unieważnił kontrakty CK Hutchison na zarządzanie terminalami przy wejściach do Kanału Panamskiego. Na tymczasowych operatorów tych terminali wyznaczono Maersk i MSC. Przeciw tej decyzji protestują Chińczycy.

Po ogłoszonym w styczniu br. wyroku Sądu Najwyższego Panamy, który uznał za niezgodny z konstytucją przepis ustawy, na podstawie którego zawarto z Panama Ports Company — spółką zależną koncernu CK Hutchison z siedzibą w Hongkongu, kontrakty na zarządzanie panamskimi terminalami, rząd tego kraju postanowił wprowadzić w życie postanowienie sądowe. W poniedziałek 23 lutego ogłoszono decyzję o unieważnieniu umowy z PPC.
Na tymczasowego operatora terminalu w Balboa, znajdującego się po stronie Pacyfiku wyznaczono APM Terminals, spółkę córkę duńskiej firmy Maersk, a terminalem w Cristóbal zarządzać będzie spółka TIL z włoszko-szwajcarskiej grupy MSC. Przeciw tej decyzji zaprotestował CK Hutchison, który zapowiedział odwołanie się do międzynarodowego trybunału arbitrażowego. Spółka Panama Ports Company zakończyła działalność 23 lutego br.
Czytaj także: Hutchison oficjalnie poinformował Panamę o rozpoczęciu sporu w trybunale arbitrażowym
Sprawa zarządzanie terminalami położonymi przy wejściach do Kanału Panamskiego była w ostatnich kilkunastu miesiącach przedmiotem sporu między Chinami a USA, po tym jak Donald Trump ogłosił plany przejęcia przez amerykanów nadzoru nad tą przeprawą o strategicznym znaczeniu.
CK Hutchison ogłosiła w ubr. zamiar sprzedaży aktywów portowych obejmujących panamskie terminale konsorcjum MSC i amerykańskiej spółki BlackRock, jednak tę transakcję zablokował rząd Chin. Następnie Hutchison planował podział portfolio terminali i sprzedanie części chińskiej grupie COSCO a części amerykańsko-włoskiemu konsorcjum. Decyzja rządu Panamy spowodowała, że plan ten obecnie wydaje się nieaktualny.





























