Armenia i Azerbejdżan mogą stworzyć alternatywę dla Korytarza Transkaspijskiego
Nieczynna linia kolejowa łącząca Azerbejdżan, południową Armenię i Turcję mogłaby stać się alternatywą Korytarza Transkapijskiego i zapewnić sprawniejsze połączenia towarowe między Azją Środkową, regionem Kaukazu a Europą. Odbudowa tej magistrali kolejowej jest jednym z elementów negocjowanego porozumienia pokojowego między Armenią a Azerbejdżanem. Tematem tym zainteresowane są USA i UE.

Magistrala kolejowa łącząca Baku, południową Armenię, azerbejdżańską eksklawę Nachiczewan (położoną miedzy Armenią a Iranem) i Turcję jest zamknięta dla ruchu międzynarodowego od czasu zakończenia I wojny o Górski Karabach w 1994 r. Wówczas Armenia zajęła część terytorium Azerbejdżanu, w tym enklawę Górnik Karabach zamieszkaną w większości przez Ormian. Azerbejdżan odzyskał te sporne tereny w trakcie dwóch błyskawicznych operacji wojskowych w 2020 i 2023 r. Od 2024 r. trwają negocjacje porozumienia pokojowego między tymi dwoma krajami byłego ZSRR. W marcu 2025 r. poinformowano zakończeniu negocjacji pokojowych, w których uczestniczą przedstawiciele USA. Do dziś jednak nie udało się zawrzeć traktatu pokojowego.
Głównym tematem spornym między Armenią a Azerbejdżanem stała się kwestia tak zwanego Korytarza Zangezurskiego czyli fragmentu magistrali kolejowej łączącej Azerbejdżan z Nachiczewanem. Azerbejdżan zarządał aby magistrala ta miała status korytarza eksterytorialnego, na co nie zgadza się Armenia. W negocjacje pokojowe zaangażowały się USA w ramach inicjatywy TRIPP. Administracja D. Trumpa ogłosiła w sierpniu ubr. ze to USA mogą sprawować kontrolę na tym newralgicznym odcinkiem międzynarodowego korytarza.
Inicjatywa USA
W styczniu 2026 r. premier Armenii Nikol Paszynian ogłosił plany integracji systemów energetycznych Armenii i Azerbejdżanu, co mogłoby być wstępem do ponownego otwarcia Korytarza Zangezurskiego. Jego odbudową ma się zająć spółka TRIPP Development Company, w której 74% udziałów przez 49 lat będą mieć USA. Projekt zakłada modernizację linii kolejowej, budowę rurociągów i światłowodów. Armenia miałby zachować suwerenność w sprawie ceł, podatków i bezpieczeństwa.
Rozmowy w tej sprawie odbył w Waszyngtonie minister spraw zagranicznych Armenii Ararat Mirzoyan, który spotkał się z sekretarzem stanu USA Marco Rubio. W opublikowanym dziś wspólnym oświadczeniu wskazano na możliwość pełnienia przez Armenię roli regionalnego hubu logistycznego. USA zadeklarowały wsparcie dla trwałego porozumienia pokojowego miedzy Armenią a Azerbejdżanem, jak również wyraziły zaangażowanie w odbudowę łańcuchów dostaw w regionie Kaukazu.
Odbudowa połączenie kolejowego miedzy Armenią a Azerbejdżanem poprawiłaby nie tylko możliwości wymiany towarów w regionie, ale mogłaby też stać się ciekawą alternatywą dla Nowego Jedwabnego Szlaku i Korytarza Baku – Tibilisi – Kars. Tak wynika z opublikowanego 10 lutego br. przez Komisję Europejską raportu nt. potencjału korytarzy logistycznych w regionie Kaukazu. Wskazano w nim, że linia kolejowa, która łączy Baku bezpośrednio z Turcją przez Armenię mogłaby rozwiązać część problemów, jakie występują na funkcjonującym obecnie Korytarzu Transkaspijskim z przeładunkami w portach nad Morzem Czarnym.
Turcja planuje m.in. budowę linii kolejowej do Nachiczewanu oraz modernizację połączeń kolejowych miedzy wschodnią częścią kraju a regionem Stambułu. Realizacja tych planów wraz z odbudową Korytarza Zangezurskiego stworzyłaby alternatywę dla szlaku przez Gruzję, która zapewni szybszy transit time i wyeliminuje konieczność przeładunków portach czarnomorskich, co z kolei stworzyłoby ciekawe możliwości dla transportu towarowego miedzy regionem Kaukazu i Azji Środkowej a Europą i Bliskim Wschodem.
Czytaj także: Azerbejdżan ostrzega przed konsekwencjami wysychania Morza Kaspijskiego





























