Kolejny statek Maersk przepłynął Morze Czerwone
Duńska linia żeglugi kontenerowej Maersk ogłosiła, że kolejny jej statek pokonał szlak przez Morze Czerwone i Kanał Sueski. Firma ta uważenie obserwuje sytuację na Bliskim Wschodzie i rozważa powrót na główną trasę morską łączącą Azję z Europą.

Drugim statkiem linii Maersk, który przepłynął egipską przeprawę od czasu ogłoszenia zawieszenia broni między Izraelem a Hamasem był pływający pod banderą USA kontenerowiec Maersk Denver. Jednostka ta służy w ramach serwisu MECL łączącego Indie, Bliski Wschód i Tanger z zachodnim wybrzeżem USA. Między 11 a 12 stycznia br. statek ten przepłynął przez Morze Czerwone. Maersk zapowiada stopniowe wprowadzanie statków na tę trasę. Wcześniej Kanał Sueski przepłynął kontenerowiec Maersk Sebarok pływający pod banderą Singapuru.
— Chociaż w tej chwili nie ogłaszamy żadnych dodatkowych rejsów, zakładając, że wymogi bezpieczeństwa będą nadal przestrzegane, będziemy kontynuować nasze działania mające na celu stopniowe wznowienie żeglugi wzdłuż korytarza wschód-zachód przez Kanał Sueski i Morze Czerwone — napisano w komunikacie duńskiego armatora.
Kolejne statki
Zdaniem analityków Xeneta, jeśli przewoźnik zrealizuje dwa udane rejsy w ciągu trzech tygodni, jest prawdopodobne, że zwiększy częstotliwość tych prób w najbliższym czasie. — Mogłoby to polegać na wykorzystaniu rejsów na wschód i na zachód na linii MECL1, dodatkowych statków na tej trasie, jednokierunkowych tranzytów na innych liniach lub kombinacji wszystkich trzech metod. O ile nie nastąpią nagłe zmiany w relacjach Izrael – Huti, możemy śmiało spodziewać się, że co najmniej jeden kolejny statek Maersk wykona rejs na zachód w ciągu najbliższego tygodnia lub dwóch — komentuje Destine Ozuygu, Senior Market Analyst Xeneta.
Linie żeglugowe ostrożnie podchodzą do powrotu na krótszą trasę łączącą Azję z Europą. Od czasu ogłoszenia zawieszenia broni w Strefie Gazu, które miało miejsce 10 październik ubr. nie odnotowano ataków jemeńskich partyzantów na statki handlowe. W ciągu ostatnich tygodni szlak przez Kanał Sueski pokonały kontenerowce przewoźników takich jak CMA CGM, Hapag-Lloyd czy COSCO. Przewoźnicy zapowiadają, że powrót na Morze Czerwone będzie procesem stopniowym, co wynika z wątpliwości co do trwałości porozumienia na Bliskim Wschodzie jak i obawy, że nagłe przerzucenie dużej liczby statków na krótszy szlak z Azji do Europy spowoduje kongestię w portach.
Czytaj także: Powrót kontenerowców na Morze Czerwone – ostrożny, rozkładany na dłuższy okres


























