Produkcja zielonych paliw dla żeglugi wymaga działań Unii Europejskiej
Dekarbonizacja transportu morskiego w Europie będzie wymagała aktywnych działań Unii Europejskiej i wsparcia publicznego dla sektora paliw alternatywnych. Europejscy producenci amoniaku i e-metanolu są narażeni na konkurencję ze strony Chin, USA i Bliskiego Wschodu i bez działań UE mogą utracić przewagę rynkową — alarmuje 20 organizacji zrzeszających branżę paliw alternatywnych.

Zgodnie z opublikowanym listopadzie br. przez Komisję Europejską Planem Inwestycji w Zrównoważony Transport (STIP) dekarbonizacja żeglugi morskiej będzie wymagała wydatków między 35 a 47 mld euro do 2035 r. UE chce być liderem zeroemisyjnej żeglugi i wyznaczać trendy w branży po tym, jak nie udało się uchwalić celów klimatycznych podczas Drugiej Nadzwyczajnej Sesji Komitetu Ochrony Środowiska Morskiego (ES.2) Międzynarodowej Organizacji Morskiej.
Czytaj także: Powrót optymizmu w pracach nad Ramami Zerowej Emisji w IMO
Większość wydatków na dekarbonizację żeglugi poniesie sektor prywatny. Jak jednakże, jak podkreślono w liście otwartym, finansowanie ze środków publicznych jest niezbędne dla ograniczenia ryzyka dla innowacyjnych projektów i ukierunkowania rynku na priorytety polityki klimatycznej. Samo narzucenie celów redukcji emisji, bez zapewnienia finansowania dla rozwoju nowych technologii i mocy produkcyjnych może spowodować, że powtórzy się sytuacja taka jaka miała miejsce w branży motoryzacyjnej, w której europejscy producenci zostali wyprzedzeni przez firmy z Chin i USA w rozwoju elektromobilności.
Rośnie konkurencja
Obecnie europejskie firmy z sektora paliw alternatywnych borykają się z rosnącą konkurencją ze strony Stanów Zjednoczonych, Chin i Bliskiego Wschodu, gdzie przyspieszają inwestycje w moce produkcyjne, a koszty energii są dużo niższe niż w Europie. Aby Stary Kontynent nie utracił przewagi konkurencyjnej w branży paliw alternatywnych konieczne są konkretne działania. Sygnatariusze listu wskazali kilka propozycji.
Po pierwsze ograniczenie unijnych aukcji dla sektora morskiego wyłącznie do e-paliw, gdyż jak zauważono w liście sektor biopaliw jest już dojrzały lub dostępność ich surowców jest ograniczona. Po drugie zaapelowano o wprowadzenie obowiązku dostaw e-paliw do portów morskich oraz o zachęcenie państw członkowskich do przekazania 25% dochodów z systemu ETS dla żeglugi na wsparcie produkcji paliw alternatywnych w Europie. Łączny budżet w wysokości 24 mld euro rocznie mógłby wesprzeć produkcję 5,4 mln ton zielonego amoniaku do 2039 roku i przy cenie na poziomie 1000 euro za toe paliwo to mogłoby być konkurencyjne do biodiesla.
Zaapelowano także o zmiany w mechanizmie zachęt dla e-paliw w rozporządzeniu morskim FuelEU, aby stymulować popyt na paliwa pochodzenia niebiologicznego. Sygnatariusze postulują także utrzymanie stabilności regulacyjnej poprzez utrzymanie metodologii emisji gazów cieplarnianych dla przepisów RFNBO w stanie nienaruszonym, co zapewni inwestorom bezpieczeństwo podejmowania decyzji biznesowych.
— UE zbudowała już silne podstawy regulacyjne i teraz musi przewodzić transformacji w kierunku czystszego i bardziej konkurencyjnego przemysłu, reinwestując część dochodów z systemu ETS dla żeglugi z powrotem w ten sektor, aby wesprzeć krajowych producentów e-metanolu i e-amoniaku oraz wzmocnić FuelEU Maritime podczas rewizji w 2027 r. Chociaż niedawno opublikowany STIP stanowi krok naprzód, wzywamy Komisję Europejską do szybkiego działania i przełożenia tych zaleceń na wiążące instrumenty, aby zapewnić, że Europa zdefiniuje kolejną erę czystych paliw morskich — napisano w liście do Komisji Europejskiej.


























