Nie będzie dużej podwyżki opłat infrastrukturalnych w Niemczech
Po przedłużającej przez przez wiele miesięcy procedurze, niemiecka Federalna Agencja Sieci zatwierdziła podwyżki opłat za dostęp do infrastruktury na 2026 r. Przewoźnicy towarowi mogą (na razie) odetchnąć z ulgą, gdyż nie spełnił się czarny scenariusz zakładający duży wzrost stawek opłat.

Agencja zatwierdziła stawki opłat infrastrukturalnych w piątek 12 grudnia br. tuż przed wejściem w życie nowego cennika, co nastąpiło w niedzielę 14 grudnia i 300 dni później niż zazwyczaj miało to miejsce. Tak długi okres zatwierdzania wynikał z kontrowersji, jakie wywołał wniosek zarządcy infrastruktury DB InfraGO, która chciała podnieść opłaty o 35%, co spowodowało reakcję przedstawicieli branży kolejowej i niektórych środowisk politycznych, które ostrzegały przed ryzykiem utraty konkurencyjności kolei towarowej i przeniesieniu ładunków z dróg na kolej.
Ostatecznie opłaty infrastrukturalne dla przewoźników towarowych wzrosną o niecałe 6%. I choć uniknięto najgorszego scenariusza, to od 2023 r. opłaty te wzrosły już o 19%, a w tym czasie zdrożała także energia elektryczna. Wszystko to, wraz z zamknięciami torowymi i problemami z punktualnością i przepustowością przyczynia się do trudnej sytuacji kolei towarowej i intermodalu w Niemczech, co ma przełożenie również na branżę w krajach sąsiednich.
Czytaj także: Kryzys z transporcie kombinowanym w Niemczech – apel o pilne działania
Zatwierdzenie nowej taryfy opłat infrastrukturalnych wymagało nowelizacji ustawy kolejowej, w celu zmniejszenia marży zysku DB InfraGO i zwiększenia dofinansowania zarządcy z środków publicznych. Dzięki temu uniknięto drakońskiej podwyżki, a jednocześnie zagwarantowano środki na realizację niezbędnych remontów w kolejnych latach. DB InfraGO musi nadrobić zaniedbania z poprzednich dekad, kiedy ograniczano inwestycje. Nowelizacja ustawy została przyjęta przez Bundestag 13 listopada br.
Skarga zarządcy
DB InfraGO nie zgodziła się na zmniejszenie marży zysku i zaskarżyła nowelizację do Sądu Administracyjnego, który jednak skargę tę odrzucił. Tydzień, po uchwaleniu tej ustawy Federalna Agencja Sieci odkryła niespodziewany wzrost kosztów operacyjnych o 5 mld euro, co spowodowało konieczność ponownej analizy wysokości stawek opłat. Zatwierdzony cennik na 2026 rok został pozytywnie oceniony przez przedstawicieli branży kolejowej. Skrytykowano natomiast długość procedury ustalania stawek, która powodowała niepewność przedsiębiorstw, które muszą ustalić swoje budżety na przyszły rok. Brak decyzji o wysokości opłat uniemożliwiał przewoźnikom określanie swoich kosztów operacyjnych.
Powtórka za rok?
W przyszłym roku można spodziewać powtórki z tej sytuacji, gdyż w Europejskim Trybunale Sprawiedliwości toczy się postępowanie ws. specjalnych przepisów o opłatach infrastrukturalnych dla lokalnych przewoźników pasażerskich. DB InfraGo może tez ponownie zawnioskować o duży wzrost opłat, nawet do 5,4 euro za pociąg towarowy.
— To byłby niewiarygodny wzrost o prawie 40 procent. Transport kolejowy nie może polegać na tym, że Parlament będzie co roku sprzeciwiał się DB InfraGO. Niemiecki system opłat za dostęp do torów wymknął się spod kontroli w ostatnich latach i będzie nadal prowadził do gwałtownego wzrostu. Długoterminową niezawodność i akceptowalne ceny w konkurencyjnym sektorze transportu można osiągnąć jedynie dzięki prawdziwej reformie opłat za dostęp do torów — komentuje Oliver Smock, ekspert ds. transportu towarowego stowarzyszenia die Güterbahnen.


























