UE łagodzi obowiązki dla firm europejskich i zaostrza kontrole chińskich sieci e-commerce
Unia Europejska złagodzi regulacje dot. kontroli łańcuchów dostaw aby ułatwić małym i średnim przedsiębiorstwom konkurowanie z dużymi, zagranicznymi sieciami e-commerce. Porozumienie w tej sprawie osiągnęli negocjatorzy Parlamentu Europejskiego i Rady UE. Równocześnie podejmowane są działania wobec chińskich platform, które obchodzą regulacje celne i sprzedają niebezpieczne towary.

Komisja Europejska zaproponowała pakiet legislacyjny Omnibus I obejmujący deregulację różnych obszarów gospodarki. W ramach tego pakietu zaproponowano zmiany w w dyrektywie w sprawie raportowania zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw (CSRD) oraz dyrektywie w sprawie należytej staranności w zakresie zrównoważonego rozwoju przedsiębiorstw (CSDDD), które wymuszają na przedsiębiorstwach europejskich raportowanie o przestrzeganiu norm dotyczących ochrony środowiska i praw człowieka przez dostawców z krajów trzecich.
CSRD, weszła w życie w styczniu 2023 i obejmuje przedsiębiorstwa zatrudniające powyżej 250 osób i osiągające przychody powyżej 40 mln euro. CSDDD weszła w życie w lipcu 2024 r. a regulacji tej podlegają duże firmy działające na terenie UE. Dyrektywy te są krytykowane za nakładanie na europejskie przedsiębiorstwa pracochłonnych obowiązków administracyjnych, które podnoszą koszty działalności. W tym czasie europejski rynek zdobywają chińskie sieci e-commerce, które sprzedają tanie produkty bez żadnej kontroli.
Stanowisko kolegislatorów
Przyjęte przez negocjatorów PE i Rady zmiany w dyrektywach redukują obowiązki administracyjne dla 25% firm w tym dla 35% małych i średnich przedsiębiorstw. Przepisy o należytej staranności popierały duże sieci handlowe w tym Aldi i Ikea, które stwierdziły że unijne regulacje ułatwiły rozpoznawanie takich zagrożeń jak niebezpieczne warunki pracy, czy szkody dla środowiska. Z kolei USA, Katar i korporacje paliwowe lobbowały za złagodzeniem unijnych dyrektyw. Komisja Europejska pozytywnie oceniła wspólne stanowisko Rady i PE.
— Zmiany w CSDDD eliminują zbędne komplikacje i ostatecznie zmniejszają obciążenia związane z przestrzeganiem przepisów, jednocześnie zachowując cele dyrektywy, takie jak ograniczenie negatywnego wpływu na środowisko i prawa człowieka, w tym w globalnych łańcuchach wartości dużych przedsiębiorstw działających w UE, oraz wspieranie transformacji naszych gospodarek w kierunku zrównoważonego rozwoju. Porozumienie tymczasowe stanowi istotny krok naprzód w tworzeniu bardziej sprzyjającego otoczenia biznesowego, które pomoże unijnym przedsiębiorstwom rozwijać się i tworzyć wysokiej jakości miejsca pracy. – stwierdzono w komunikacie KE.
Zagrożenie dla środowiska?
Krytycznie o nowelizacji przepisów o należytej staranności wypowiadają się przedstawiciele organizacji ekologicznych, zdaniem których osłabiają one starania na rzecz zapobiegania degradacji środowiska w krajach eksportujących towary do Europy. — Dzisiejszy wniosek to kolejny smutny kamień milowy w szaleństwie deregulacji. To jak oglądanie wypadku samochodowego w zwolnionym tempie, w kółko: Komisja proponuje „drobne” zmiany, całkowicie traci kontrolę, a my kończymy z posłami do Parlamentu Europejskiego i państwami członkowskimi, które burzą całe przepisy dotyczące ochrony środowiska. Widzieliśmy to w przypadku pierwszego omnibusa, unijnego rozporządzenia w sprawie wylesiania, i to samo może się wydarzyć z tym wnioskiem — skomentował Sabien Leemans, kierownik ds. różnorodności biologicznej w Biurze Polityki Europejskiej WWF.
Kontrole chińskich paczek
Równolegle do prac legislacyjnych ws. ułatwień dla europejskich firm KE zaostrza politykę wobec chińskich sieci e-commerce, które zdobywają europejski rynek detaliczny. W listopadzie kontrolerzy KE sprawdzili na lotnisku Charles de Gaulle w Paryżu paczki wysłane przez sieć Shein. W 80% przesyłek wykryto nieprawidłowości. Znaleziono tam niebezpieczne kosmetyki, zabawki i urządzenia gospodarstwa domowego, które nie spełniają europejskich norm. 26 listopada Parlament Europejski przyjął rezolucję wzywającą Komisję Europejską do podjęcia stanowczych działać wobec platform e-commerce sprzedających niebezpieczne i nielegalne towary. KE powołując się na Akt o Usługach Cyfrowych (DSA) zarządała od sieci Shein przekazania informacji o tym, w jaki sposób chroni nieletnich użytkowników. Sieci Temu, Shein i AliExpress na podstawie DSA mają status VLOP (bardzo duże platformy internetowe), co oznacza, że podlegają rozszerzonym obowiązkom należytej staranności, w tym identyfikowaniu i łagodzeniu ryzyk związanych z nielegalnymi produktami.
10 grudnia br. kontrolerzy KE weszli do biura sieci Temu w Dublinie w związku z doniesieniami o korzystaniu przez nią z dotacji od władz chińskich, dzięki którym sieć może obniżyć ceny produktów aby zmieścić się limicie 150 euro, powalającym na import zwolniony od cła. W związku z zalewaniem europejskiego rynku przez chińskie platformy e-commerce tanimi produktami o zazwyczaj niskiej jakości KE zaproponowała aby już w przyszłym roku znieść zwolnienie „de minimis” na towary importowane zamawiane online. Propozycję tę zaakceptowali ministrowie finansów krajów członkowskich.
Czytaj też: Chińska ekspansja zmienia krajobraz logistyki i e-commerce w Europie


























