Po „niesamowitym” spotkaniu z Xi, Trump obniża cła na chińskie towary, czyli ostrożnie
Wizyta Donalda Trumpa w Chinach i spotkanie z prezydentem Xi Jinpingiem w koreańskim Pusan zakończyła się kilkoma uzgodnieniami, ważnymi także dla światowego handlu oraz transportu morskiego. Choć większość spraw uzgodnili w niedzielę sekretarz skarbu USA Scott Bessent i wicepremier He Lifeng, to po spotkaniu „twarzą w twarz” obu przywódców spodziewano się postawienia kropki nad i w kilku sprawach „trudnych”. Z komunikatów wynika, że Trump albo ich nie podjął, albo przełożył na później.

Z przekazów mediów zachodnich, ale i – pośrednio z chińskich – wynika, że to pierwsze bezpośrednie spotkanie obu przywódców od czasu objęcia przez Trumpa urzędu drugiej kadencji było ważne także ze względu na cechy osobowe obu przywódców. „Uważam, że to było niesamowite spotkanie.To wspaniały przywódca, wspaniały przywódca bardzo potężnego, bardzo silnego kraju, Chin, i cóż mogę powiedzieć?Podjęliśmy wybitne decyzje” – powiedział Trump dziennikarzom.
China Daily, organ KPCh jest bardziej powściągliwy, przekazując „okrągłe” sformułowania Xi (cytuje natomiast Trumpa, że nazwał Xi „bardzo, bardzo szanowanym i godnym szacunku” oraz że „to dla niego zaszczyt być z moim przyjacielem naprawdę przez długi czas”). Ale np. Diao Daming, profesor amerykanistyki w Szkole Stosunków Międzynarodowych Uniwersytetu Renmin komentuje dla CD, że stosunki chińsko-amerykańskie, pomimo pewnych wzlotów i upadków w tym roku, „utrzymały generalnie stabilny status dzięki nawigacyjnej roli dyplomacji głowy państwa, co pomogło w zarządzaniu i kontrolowaniu negatywnych czynników.” Trump może natomiast mówić o osobistym sukcesie politycznym po rozmowach z przywódcami Japonii i Korei Południowej.
Patrz: Nim zawrze umowę handlową z Chinami, Trump wizytuje kraje regionu
Co ustalono w sprawach gospodarczych?
USA obniżają cła na chińskie towary z 57 do 47 proc. Jak podkreślił Trump, obniżka ta jest w zamian za obietnicę Chin powstrzymania eksportu prekursorów do wytwarzania fentanylu (silnie uzależniającego narkotyku), wznowienia zakupów soi w USA i utrzymania płynności eksportu do Stanów pierwiastków ziem rzadkich. Z wpisu Trumpa w serwisie Truth Social wynika też, że Chiny zobowiązały się do zakupu energii w Stanach Zjednoczonych i zapowiedział „dużą transakcję, która będzie dotyczyła zakupu ropy i gazu” z Alaski.
W niektórych komentarzach medialnych stwierdza się, że spodziewano się amerykańskiej obniżki ceł o połowę. Brak tej skali obniżki może sugerować otwarcie furtki do dalszych negocjacji i ustęp. Obecnie spośród głównych partnerów handlowych USA, tylko Brazylia i Indie nadal podlegają wyższym taryfom celnym. Zarazem choć Chiny wstrzymają ograniczenia eksportu do USA pierwiastków ziem rzadkich to tylko na rok. Kontrola ich eksportu stała się najpotężniejszym narzędziem nacisku Pekinu w wojnie handlowej ze Stanami Zjednoczonymi, komentuje agencja Reutersa.
Wskazuje się niejednoznaczność ustaleń w tej sprawie (Chiny zobowiązały się do „przeanalizowania i dopracowania planów”), co może też oznaczać, że Pekin utrzyma jednak w mocy wprowadzone w kwietniu ograniczenia na eksport siedmiu – z trzynastu – pierwiastków ziem rzadkich, a w szczególności magnesów ziem rzadkich, kluczowych dla producentów samochodów, firm zbrojeniowych i producentów chipów. To właśnie kwietniowe kontrole w ciągu kilku tygodni spowodowały niedobory w całym łańcuchu dostaw w branży motoryzacyjnej, zmuszając producentów samochodów do wstrzymania produkcji w niektórych zakładach.
Co odłożono na później?
Stany Zjednoczone przełożyły z kolei wprowadzenie wyższych opłat portowych na statki chińskiej produkcji. Ich wejście (14 bm.) jest elementem strategii Trumpa ograniczenia dominacji chińskich stoczni. Negocjacje w tej sprawie (także chińskich opłat w portach przez amerykańskie statki) będą trwały. Opłaty te zostały ustrukturyzowane w oparciu o własność statku, jego eksploatację, banderę i miejsce budowy, co – zdaniem przedstawicieli branży – zaciera tradycyjne definicje i wywołuje niepewność w całym sektorze morskim. Choć odroczenie wyższych opłat daje armatorom „krótkoterminowe wytchnienie”, nie rozwiązuje ono szerszego problemu; mogą one stać się długoterminowym elementem polityki handlu morskiego, komentują media branżowe.
Ubezpieczyciel morski Gard zauważył, że brak jasności w klauzulach czarterowych może wywołać spory o to, kto ponosi koszty. „Właściciele będą argumentować, że opłaty powstają, ponieważ statek został skierowany do danego portu, podczas gdy czarterujący będą twierdzić, że wynika to z jego charakterystyki lub własności” – napisał Gard w komunikacie.
Czego nie omawiano?
Trump powiedział, że nie rozmawiał z Xi o pozwoleniu na eksport najnowocześniejszych chipów AI Blackwell firmy Nvidia, pomimo sugestii z poprzedniego dnia, że mógłby to zrobić. W sierpniu agencja Reuters poinformowała, że Nvidia pracuje nad obniżoną wersją Blackwell, którą będzie sprzedawać Chinom.
W rozmowach nie pojawiła się też kontrowersyjna kwestia Tajwanu – demokratycznej wyspy, do której wchłonięcia roszczą pretensje Chiny. Tajwan jest partnerem USA i potęgą w dziedzinie zaawansowanych technologii. Jednak na kilka minut przed rozpoczęciem spotkania z Xi, Trump nakazał armii USA natychmiastowe wznowienie testów broni jądrowej po 33 latach przerwy, wskazując na „rosnące arsenały Rosji i Chin”.
Chińskie ministerstwo spraw zagranicznych wyraziło w czwartek nadzieję, że „Stany Zjednoczone będą przestrzegać moratorium na testy jądrowe”. Niektórzy komentarzowy liczyli wcześniej, że Trump będzie nakłaniał Xi do wywarcia nacisków na Putina, by podjął rozmowy negocjacyjne z Ukrainą. Ten wątek nie pojawił się w doniesieniach po spotkaniu.
Kiedy ciąg dalszy?
Po spotkaniu z Xi Trump ogłosił, że w kwietniu 2026 roku odwiedzi już bezpośrednio Chiny. Później ma dojść do rewizyty Xi w USA. „Przyjedzie jakiś czas później, na Florydę, do Palm Beach (siedziba Trumpa, z polem golfowym, przyp. autor) lub do Waszyngtonu” – zapowiedział amerykański prezydent.





























