Branża kolejowa i intermodalna apelują o przeanalizowanie skutków Dyrektywy o gigalinerach
16 europejskich stowarzyszeń reprezentujących przedsiębiorstwa kolejowe i operatorów transportu intermodalnego zaapelowało do decydentów w Europie o rozpatrzenie skutków, jakie przyniesie nowelizacja Dyrektywy o wagach i rozmiarach pojazdów dla dalszego rozwoju zrównoważonej logistyki. W liście otwartym stwierdzono, że zmiana Dyrektywy jest niekompatybilna z celem zwiększenia kolejowych przewozów towarowych o 50% do 2030 r. i o 100% do 2050 r.

Stanowisko, pod którym podpisały się m.in. ERFA, UIRR, IGTL, CER jest kolejnym głosem ws. dopuszczenia dłuższych i cięższych pojazdów drogowych tzw. Europejskiego Systemu Modularnego (EMS) do wykonywania przewozów transgranicznych. Nowelizacja dyrektywy, którą w ubr. zatwierdził Parlament Europejski jest częścią pakietu Zielonego Transportu. Obecnie nad regulacją tą trwają negocjacje w ramach Rady UE pod prezydencją duńską. Dopuszczenie większych i dłuższych pojazdów na drogi pozwoli zwiększyć efektywność transportu samochodowego i zmniejszy emisje gazów cieplarnianych w przeliczeniu na przewożony ładunek. Pozwoli też rozładować zatoru w łańcuchach logistycznych, które pojawiają się na licznych wąskich gardłach.
Organizacje zrzeszające branżę kolejową wskazują, że dyrektywa o gigalinerach powinna być uchwalona razem z całym pakietem Zielonego Transportu, w tym zwłaszcza z nowelizacją Dyrektywy o transporcie kombinowanym. Tymczasem niedawno ze strony Komisji Europejskiej pojawiły się sygnały sugerujące, że prace nad dyrektywą intermodalną mogą zostać wstrzymane.
Czytaj także: Co dalej z nowelizacją Dyrektywy o transporcie kombinowanym?
Brak zmian w tej dyrektywie i jednoczesne dopuszczenie do przewozów transgranicznych dłuższych zestawów drogowych może, zdaniem sygnatariuszy apelu, na niektórych trasach międzynarodowych skutkować negatywną zmianą modalną z transportu kolejowego na drogi.
Potencjalne problemy
W liście wskazano na kilka potencjalnych ryzyk związanych z procedowanymi obecnie zmianami legislacyjnych. Po pierwsze, dłuższe zestawy drogowe mogą być niekompatybilne z transportem kombinowanym. Wątpliwości budzi przede wszystkim dopuszczenie naczep o długości większej niż 13,6 m, których nie będzie można przewozić na większości obecnie użytkowanych wagonach kieszeniowych.
Po drugie wskazano na większe obciążenie dróg publicznych przez wprowadzenie cięższych pojazdów. Skutkować będzie to koniecznością ponoszenia większych nakładów na remonty dróg. Trzeba będzie także dostosować część infrastruktury drogowej do dłuższych ciężarówek. W związku z tym sygnatariusze obawiają się, że większe nakłady na drogi zostaną sfinansowane kosztem wydatków na infrastrukturę kolejową.
Zwrócono uwagę też na zagrożenia bezpieczeństwa ruchu drogowego związane z większymi i cięższymi pojazdami oraz negatywne zmiany dla klimatu i społeczności lokalnych, które będą skutkiem zwiększeni liczby samochodów ciężarowych na drogach.
— Odwrotne przejście z transportu intermodalnego i kolejowego na ciężarówki EMS zagraża jednak wzrostem netto emisji CO2 i zanieczyszczeń, ponieważ emisje z transportu intermodalnego i kolejowego są nawet o 90% niższe niż z przeciętnych ciężarówek i o 75-80% niższe niż z ciężarówek EMS. Zagroziłoby to realizacji celów Unii Europejskiej w zakresie dekarbonizacji i czystego powietrza — napisano w apelu.
Czytaj także: Głos w dyskusji dotyczącej zezwolenia na dopuszczenie na drogi dłuższych zestawów typu EMS






























