Rozczarowanie po głosowaniu MEPC
Komitet Ochrony Środowiska Morskiego (MEPC) Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO) nie zdołał uchwalić Ram Zerowej Emisji Netto. Głosowanie nad strategią dekarbonizacji transportu morskiego zostało odłożone na przyszły rok. Decyzję tę krytykują eksperci z branży.

Podczas głosowania, które odbyło się 17 października 57 państw członkowskich IMO poparło odroczenie decyzji, 49 było przeciw, a 21 krajów wstrzymało się od głosu. Przełożenie głosowania ws. ram dekarbonizacji na kolejny rok było spowodowane naciskami ze strony największych producentów paliw kopalnych: USA, Rosji i Arabii Saudyjskiej.
Poprzednia taka sytuacja, kiedy komitet IMO nie był w stanie uchwalić nowej regulacji ws. ochrony środowiska miała miejsce w 1984 r. kiedy to Konwencja o odpowiedzialności i odszkodowaniu za szkodę związaną z przewozem morzem substancji niebezpiecznych i szkodliwych (Konwencja HNS) nie przyjęła odpowiednich przepisów, które zostały wprowadzone dopiero w 1996 r.
Zaproponowane przez MEPC Ramy Zerowej Emisji Netto nie są tak ambitną strategią odchodzenia od paliw emisyjnych w branży morskiej jakie przyjęła np. Unia Europejska w ramach Zielonego Ładu. W dokumencie, który miała przyjąć IMO, LNG zostało zaproponowane jako „paliwo zastępcze”, mimo że stosowanie go wiąże się z emisjami gazów cieplarnianych w tym metanu. Emisje tego gazu stanowią też zagrożenie dla źródeł wody i zdrowia społeczności lokalnych.
Czytaj także: Niepewny wynik obrad MEPC?
Pomimo kompromisowego i mało ambitnego założenia, nie udało się przyjąć Ram Zerowej Emisji Netto, co zostało przyjęte z rozczarowaniem, przez przedstawicieli branży morskiej zaangażowanych w politykę redukcji emisji.
— Opóźniając przyjęcie Ram Net Zero, IMO zmarnowała dziś ważną okazję do zajęcia się problemem wpływu globalnej żeglugi na załamanie klimatu. Skoro skutki ocieplenia klimatu są odczuwalne na całym świecie, odkładanie tej decyzji na później to po prostu unikanie rzeczywistości. Rządy poważnie traktujące działania na rzecz klimatu muszą spędzić najbliższe 12 miesięcy, mobilizując wszystkie kraje popierające te Ramy, przekonując niezdecydowanych lub sprzeciwiających się, że ich przyjęcie to jedyna rozsądna droga naprzód — powiedział John Maggs, przedstawiciel Koalicji na rzecz Czystej Żeglugi w IMO.
Armatorzy kontynuują zieloną transformację
Decyzję krytykują również przedstawiciele europejskiego sektora morskiego, zdaniem których jest to zwycięstwo polityki nad pragmatyzmem. — Z jednej strony, regionalne podejście UE nadal podważa globalny system, który rzekomo wspiera. Z drugiej strony, Stany Zjednoczone i Arabia Saudyjska, kierując się krótkoterminowymi interesami energetycznymi i petroekonomicznymi, blokują postęp w kierunku wiarygodnych ram globalnych — skomentował Martin Kröger, prezes niemieckiego Stowarzyszenie Właścicieli Statków
Równocześnie przedstawiciele europejskiej branży żeglugi deklarują, że będą kontynuować politykę dekarbonizacji. Cele redukcji emisji GHG ogłosili m.in. najwięksi przewoźnicy kontenerowi i operatorzy terminali portowych. — Żegluga to branża międzynarodowa, która wymaga znaczących globalnych regulacji, aby zredukować emisję dwutlenku węgla. Globalne regulacje są niezbędne, aby zapewnić równe warunki działania na poziomie międzynarodowym i przeprowadzić transformację energetyczną w żegludze międzynarodowej. Będziemy kontynuować współpracę z naszymi partnerami międzynarodowymi, aby zapewnić osiągnięcie porozumienia w sprawie IMO NZF – powiedział Sotiris Raptis, sekretarz generalny Europejskich Armatorów.
Jednym z skutków piątkowego głosowania może być zmiana podejścia banków inwestycyjnych, które ponownie mogą zacząć finansować inwestycje w statki z napędem konwencjonalnym, szczególnie w przypadku zamówień złożonych na 2027 rok. Opóźni to osiągnięcie celów klimatycznych w branży.






























