Kolejne niebezpieczne incydenty na morzu i infrastrukturze kolejowej
Na stacji Katowice Ligota doszło do niebezpiecznego zdarzenia. W nocy z 2 na 3 września br. nieznana osoba odpięła wagon pociągu towarowego. Sprawę badają prokuratura i służby specjalne. Wg. ministra infrastruktury sposób rozmontowania wagonów wskazuje, że było to działanie profesjonalistów. Z kolei we Francji zatrzymano załogę statku z rosyjskiej floty cieni podejrzewanego o udział w incydencie z dronami, które zakłóciły pracę lotniska w Kopenhadze.

Do niebezpiecznego incydentu doszło na linii kolejowej nr 141, na którą obecnie z powodu przebudowy Katowickiego Węzła Kolejowego skierowane zostały pociągi pasażerskie. Skład z którego odczepiono wagon należał do firmy ArcelorMittal. Z odczepionego wagonu, na przedostatni przełożone zostały sygnały ostrzegawcze „koniec składu”, co wskazuje na celowe działanie.
— Tę sprawę Komisja Kolejowa oddała służbom specjalnym. Sprawę bada też prokuratura, która jest bardzo wstrzemięźliwa jeśli chodzi o komunikaty. Na pewno to nie był przypadek. Sposób w jaki próbowano rozmontować te wagony wskazuje na to, że mieliśmy do czynienia z profesjonalistami, a nie osobami, które chciały cos przetestować — powiedział Dariusz Klimczak, minister infrastruktury na antenie TVN24.
Wagon ważący 20 ton pozostawiony na torach, bez oznaczeń ostrzegawczych był w nocy niewidoczny dla maszynistów nadjeżdżających pociągów, dlatego stwarzał poważne zagrożenie katastrofy kolejowej. Ewentualnemu wypadkowi zapobiegł maszynista pociągu towarowego, który zauważył, że brakuje jednego wagonu w składzie.
Akty sabotażu?
W ostatnich dniach doszło do kolejnych incydentów w pobliżu infrastruktury krytycznej. W czwartek 2 października MSWiA poinformowało o rosyjskim kutrze, który dryfował w pobliżu gazociągu w Szczecinie. Został on dostrzeżony przez systemy obserwacyjne Straży Granicznej. Do podobnych zdarzeń dochodzi też na Morzu Bałtyckim. Biorą w nich udział statki zaliczane do tzw. rosyjskiej floty cieni. 22 września br. jeden z takich tankowców został prawdopodobnie wykorzystany jako platforma startowa dla dronów, które zakłóciły działanie Portu Lotniczego Kopenhaga.
Czytaj także: Rosyjska flota cieni oskarżana o udział w atakach dronów
2 października francuska marynarka wojenna zatrzymała statek Boracay, który pływał bez bandery. Zgodnie z międzynarodowym prawem morskim takie jednostki mogą być zatrzymane przez siły morskie. Statek Baracacy znajdował się 22 września 50 mil morskich na południe od Kopenhagi, w czasie gdy doszło do incydentu z dronami.
Dwa dni poźniej tankowiec ten znajdował się w pobliżu Esbjerg, gdzie również doszło do podobnego zdarzenia z udziałem bezzałogowych statków powietrznych, które zakłóciły prace lotniska. Władze Francji i Dani jak dotąd nie określiły, czy ten tankowiec z floty cieni rzeczywiści był zaangażowany w incydenty z dronami. Kapitan i pierwszy oficer tankowca zostali aresztowani za naruszenie przepisów prawa morskiego.






























