Niepewna przyszłość przewozów jednowagonowych w Niemczech
Koleje Niemieckie mogą zrezygnować z wykonywania towarowych przewozów jednowagonowych, co będzie mieć negatywne konsekwencje dla przemysłu i zagrozi przeniesieniem towarów z torów na drogi, co utrudni osiądnięcie celów klimatycznych w transporcie. DB Cargo AG w ramach procesu restrukturyzacji może być zmuszone do rezygnacji z świadczenia usług przynoszących straty — ostrzegają niemieckie media.

Kwestia finansowania przewozów rozproszonych jest w Niemczech od kilku lat przedmiotem debaty publicznej. Usługi tego rodzaju mają kluczowe znaczenie dla logistyki branż takich jak przemysł chemicznych, hutnictwo, produkcja materiałów budowlanych, czy automotive, które odgrywają kluczową w niemieckiej gospodarce. Problemem są jednakże wysokie koszty i niska rentowność tego rodzaju transportu.
W przewozach rozproszonych grupy wagonów od różnych klientów są konsolidowane na stacjach rozrządowych, gdzie formowane są dłuższe pociągi towarowe. Taka organizacja logistyki kolejowej wymaga znacznie większych wydatków na tabor i zatrudnienia większej liczby pracowników, niż ma to miejsce w przypadku pociągów blokowych kursujących między terminalami w transporcie intermodalnym, który nie wymaga wykonywania pracochłonnych manewrów na stacjach i bocznicach.
Ze względu na nierentowność przewozy jednowagonowe są w Niemczech dotowane. W ubr. Komisja europejska zgodziła się na niemiecki schemat wsparcia publicznego dla tej branży w wysokości 1,7 mld euro w okresie 5 lat.
Czytaj także: Niemcy będą subsydiować przewozy rozproszone i krótkie pociągi towarowe
DB przekonuje jednak, że obecny poziom wsparcia, który wynosi ok. 300 mln euro rocznie jest niewystarczający do utrzymania przewozów rozproszonych w takim zakresie, jaki dziś realizowany jest w Niemczech. Przewozy rozproszone są jednym z powodów ponoszenia przez państwowego przewoźnika towarowego DB Cargo AG strat finansowych, które za ubiegły rok wyniosły 357 mln euro. W ramach zatwierdzonego przez KE planu restrukturyzacji DB sprzedała swoją spółkę logistyczną DB Schenker i zobowiązała się do przywrócenia rentowności DB Cargo AG. A to z kolei rodzi pytania o przyszłość przewozów jednowagonowych, traktowanych w Niemczech jako usługi logistyczne o znaczeniu strategicznym.
Różne scenariusze
Jak donosi „Handelsblatt” DB Cargo AG rozważa kilka scenariuszy, w tym ograniczenie tej działalności o 80 lu 60% a także całkowite zaprzestanie tego rodzaju przewozów. Miałoby to gigantyczne konsekwencje dla gospodarki, gdyż państwowy przewoźnik wykonuje 90% przewozów jednowagonowych w Niemczech. Wiązłoby się też z koniecznością zwolnienia 8000 pracowników zatrudnionych w tym obszarze.
Przeciw pomysłom likwidacji tych usług kolejowych protestują politycy Partii Zielonych, a także związki zawodowe. Stowarzyszenie branżowe Die Güterbahnen wskazuje, że 37% firm działających w tym segmencie osiąga zyski mimo że stosują takie same procesy logistyczne jak DB Cargo AG. Inni eksperci wskazują, że problemy państwowego przewoźnika z przewozami jednowagonowymi mają charakter operacyjny, a ich rozwiązaniem będzie wprowadzenie cyfrowego sprzęgu automatycznego (DAC), który przyniesie oszczędności w wydatkach na zatrudnienie fachowców i przyspieszy procesy.
Jednakże, wprowadzenie DAC do szerokiego stosowania na kolei jest perspektywą odległą, a DB Cargo AG będzie musiało odzyskać rentowność już w 2026 r., gdyż zgodnie z decyzją Komisji Europejskiej, od przyszłego roku nie będzie mogło być dotowane przez spółkę matkę DB.




























