Antwerpia-Brugia – wzrost liczby kontenerów łagodzi spadek przeładunków masowych
Pomimo dobrych wyników w przeładunkach towarów w kontenerach, łączne obroty portu Antwerpia-Brugia w I półroczu br. zmalały. Zarząd portu wskazuje na szereg uwarunkowań działalności, w tym destabilizujących ją.

Jednym z problemów są opóźnienia przybycia kontenerowców, co zakłóca funkcjonowanie łańcuchów dostaw, a port naraża na dodatkowe koszty. Zarząd podkreśla też, że port ten pozostał on największym unijnym portem obsługującym eksport towarów do USA.
Statystyki przeładunków towarów masowych
W pierwszych sześciu miesiącach br. port Antwerpia-Brugia przeładował łącznie 137,2 mln ton towarów, co stanowi spadek o 4,3 proc. w porównaniu rok/rok. Najwięcej zmalały przeładunki towarów ciekłych (o 17,1 proc.), głównie z powodu gwałtownych spadków cen paliw, nafty i LNG. „Kluczowymi czynnikami były napięcia geopolityczne, sankcje UE i nadwyżka mocy przerobowych na rynku”, wyjaśnia zarząd portu. O 11 proc. mniejsze były w I półroczu przeładunki towarów suchych, z powodu niższych wolumenów węgla i materiałów budowlanych. Z kolei większe były przeładunki produktów chemicznych (o 8,9 proc.), głównie dzięki popytowi na biopaliwa. Silnie wzrosła też obsługa importu nawozów.
„Te przeciwstawne trendy są związane z sankcjami UE wobec Rosji, ponieważ import rosyjskiego węgla został całkowicie zakazany, a planowane dodatkowe cła importowe na rosyjskie nawozy skłaniają eksporterów do zwiększenia swoich dostaw. Wpływ na segmenty ładunków drobnicowych w transporcie nie kontenerowym pozostał bardziej ograniczony. Konwencjonalne ładunki drobnicowe odnotowały mniejszy spadek, ale nadal spadły o 4,3 proc., szczególnie ze względu na słabszy ruch stali i żelaza”, informuje zarząd portu. Ocenia też, że w dłuższej perspektywie zaostrzenie europejskich ograniczeń importowych dotyczących taniej stali zagranicznej oraz planowana przez Chiny redukcja nadwyżki mocy przerobowych stali mogą ustabilizować europejski rynek stali.
Przeładunki kontenerów i ro-ro
Obsługa kontenerów w I półroczu utrzymała się na dobrym poziomie, rosnąc rdr o 3,6 proc. w ujęciu tonażowym (77 mln ton) i o 3,7 proc. w ujęciu ilościowym (6,91 mln TEU).
Nieznacznie wzrósł też ruch Ro-Ro – o 1,4 proc. Chociaż wysłano mniej nowych samochodów, zostało to zrekompensowane wzrostem wolumenu pojazdów ciężarowych, sprzętu ciężkiego i wysokiego składowania oraz pojazdów używanych.
Wyzwania
Zarząd podkreśla w komunikacie, że przepustowość terminali kontenerowych silnie obciążają „ciągłe zatory”. Jako przyczyny zatłoczenia wskazuje kilka czynników.
Przypływy kontenerowców pozostają nieregularne z powodu zakłóceń sięgających kryzysu Covid-19, a dodatkowo pogłębionych przez zmianę trasy wokół Przylądka Dobrej Nadziei – w celu ominięcia Morza Czerwonego. Z kolei niedawne zmiany w aliansach armatorów kontenerowych spowodowały równocześnie i większą liczbę zawinięć statków (w tym dowozowych), i dużego wolumenu ładunków.
W ocenie zarządu, na „niskim poziomie” utrzymuje się niezawodność harmonogramów stałych połączeń kontenerowców, co komplikuje planowanie funkcjonowania terminali. W efekcie statki dłużej są obsługiwane, a kontenery pozostają dłużej na placach, co dodatkowo obciąża personel i sprzęt. Średni czas postoju wydłużył się do 7–8 dni, w porównaniu ze standardowymi 5 dniami na początku roku. Okresowo presję operacyjną zwiększyły strajki związkowców.
Rozwiązaniem tych problemów ma być stworzenie dodatkowej przestrzeni do obsługi kontenerów, poprzez budowę nowego doku, a co zakłada projekt „Extra Container Capacity Antwerp” (ECA).
Rosnące wolumeny ładunków do USA
W pierwszej połowie tego roku Antwerpia-Brugia odnotowała duży wzrost obsługi wymiany towarów do Stanów Zjednoczonych – o 17,2 proc. (do 16,4 mln ton). Eksport towarów USA wzrósł aż o 23,5 proc. (do 6,7 mln ton), głównie dzięki paliwom i suchym ładunkom masowym, przy zauważalnym od maja spadku wywozu pojazdów. Natomiast import z USA via Antwerpia-Brugia wzrósł o 13,1 proc. (do 9,7 mln ton), przy czym wyższe wolumeny odnotowano zarówno w kontenerach, jak i w ciekłych ładunkach masowych, w tym LNG.
Zarząd portu podkreśla, że pozostaje on największym w UE portem obsługującym eksport towarów do USA, ustępując w Europie jedynie Wielkiej Brytanii.
Warto przypomnieć, że do nasilenia eksportu towarów do USA przyczyniły się zapowiedzi Donalda Trumpa wprowadzenia wysokich (145 proc.) ceł na towary z Chin, co zwiększyła aktywność eksportową firm z tego kraju m.in. poprzez porty europejskie.Patrz: https://intermodalnews.pl/2025/07/04/porty-kontenerowe-w-europie-borykaja-sie-z-zatorami/




























