Iran trzyma rękę na pulsie szlaków logistycznych Bliskiego Wschodu i Azji Środkowej
Irańska marynarka wojenna wyładowała na ląd miny morskie, poinformowała agencja Reuters powołując się na dwóch amerykańskich urzędników. Ten swoisty odbój potwierdza wcześniejsze doniesienia, że Iran nie tylko przygotowywał się do ewentualnego zamknięcia Cieśniny Ormuz, ale i był do tego gotowy organizacyjnie.

Na drugim, północnym biegunie kraju – jedna z irańskich firm złożyła formalną ofertę przejęcia pełnej własności rosyjskiego portu w Astrachaniu, nad Morzem Kaspijskim. Morze to odgrywa ważną rolę w handlu regionalnym.
Co uniknął świat?
Przez Cieśninę Ormuz przewozi się rocznie ok. 20 proc. światowej ropy naftowej i LNG, a także rosnącą ilość towarów w kontenerach w handlu państw GCC (Rada Współpracy Państw Arabskich Zatoki Perskiej, skupiająca sześć krajów regionu). Nawet częściowe jej zamknięcie zakłóciłoby handel ropą naftową i spowodowałoby wzrost jej ceny, być może powyżej 100 USD za baryłkę, jak szacował Goldman Sachs. Projekt zamknięcie Cieśniny Ormuz przyjął parlament Iranu, ale nie został on przyjęty ostatecznie przez Najwyższą Radę Bezpieczeństwa Narodowego Iranu.
Patrz: Niejednoznaczne oceny skutków wojny Izraela z Iranem dla logistyki
Jedną z możliwości zakłócenia transportu morskiego przez Iran są tzw. ataki ukierunkowane, bowiem kraj ten dysponuje arsenałem przeciwokrętowych pocisków balistycznych, dronów, pocisków manewrujących i samobójczych łodzi bezzałogowych. Ale najskuteczniejszym sposobem jest postawienie zapór minowych.
Miny są stosunkowo tanie, łatwe do rozstawienia a trudne do usunięcia i – psychologicznie przerażające. Mina przymocowana lub denna jest niewykrywalna dla większości statków, więc stanowi śmiertelne zagrożenie dla ich załóg. Winę za eksplozję miny trudniej zrzucić na konkretną stronę.
Potencjał
Gdyby Iran chciał użyć swoich min morskich w cieśninie, ma ich duży arsenał, ocenia Reuters. W jego skład wchodzi od 5 do 6 tysięcy min różnych typów, w tym rosyjskie miny denne MDM-6 i potężne chińskie miny rakietowe EM-52. Iran może je rozmieszczać tajnie za pomocą swojej floty miniaturowych okrętów podwodnych lub mniej dyskretnie – z użyciem okrętów nawodnych.
Według opinii Gave Dona, byłego brytyjskiego oficer wywiadu morskiego, gdyby Cieśnina Ormuz została zaminowana, ubezpieczyciele morscy zawiesiliby ochronę dla statków handlowych, zmuszając je do zakotwiczenia i wstrzymując ruch.
Iran już wcześniej używał min w ruchu w cieśninie. Podczas tzw. wojny tankowców irańsko-irackich pod koniec lat 80. Iran rozmieścił miny morskie, aby zaatakować konwoje marynarki wojennej USA w Zatoce Perskiej i Cieśninie Ormuz, co wywołało odpowiedź militarną USA. Po tym, jak irańska mina niemal zatopiła fregatę USS Samuel B. Roberts, marynarka wojenna USA uruchomiła operację Praying Mantis, w wyniku której zatopiono jedną irańską fregatę (a drugą poważnie uszkodzono), jedną kanonierkę i trzy łodzie motorowe, zniszczono też dwie platformy wiertnicze. Zginęło ponad 50 irańskich żołnierzy.
Iran chce przejąć port w Astrachaniu
Irańska firma logistyczna i transportowa Nasim Bahr Kish złożyła formalną ofertę przejęcia pełnej własności rosyjskiego portu w Astrachaniu, w tym 25 proc. udziałów, które obecnie posiada państwo rosyjskie. Uzyskanie pełnej kontroli nad Astrachaniem mogłoby dać Iranowi większy wpływ na regionalną logistykę i rozszerzyć jego rolę w Międzynarodowym Korytarzu Transportowym Północ-Południe (INSTC), tj. multimodalnej trasie łączącej: Rosję, kraje Azji Środkowej, Iran i Indie.
Jeśli oferta NBK zostanie zatwierdzona, umowa jeszcze bardziej zbliży irańskie i rosyjskie sektory logistyczne, a jednocześnie wzmocni rolę Morza Kaspijskiego jako odpornej na sankcje arterii dla handlu euroazjatyckiego. Oferta przejęcia oznacza pogłębiającą się konwergencję między Moskwą a Teheranem, które są objęte surowymi sankcjami Zachodu i coraz bardziej uzależnione od alternatywnych korytarzy handlowych. Położony w południowej Rosji port w Astrachaniu odgrywa ważną rolę w eksporcie rosyjskiego zboża, metali, drewna i nawozów przez korytarz kaspijski, których głównym rynkiem docelowym jest Iran.
W sezonie rolniczym 2023/2024 Astrachań obsłużył ok. 275 tys. ton zboża, w bieżącym sezonie wolumen ten spadł do 139,5 tys. ton w bieżącym sezonie, przy czym w maju nie odnotowano żadnych dostaw, głównie z powodu rosyjskiego tymczasowego zakazu eksportu jęczmienia i kukurydzy. Analitycy prognozują silne odbicie w sezonie 2025/2026, powołując się na zmniejszoną krajową produkcję zboża w Iranie i oczekiwane złagodzenie rosyjskich ograniczeń eksportowych.


























