Zrzuty wód z scrubberów zakazane na Północnym Atlantyku
Na wodach Północnego Atlantyku wprowadzony zostanie zakaz zrzucania do morza wody używanej w płuczkach do oczyszczania spalin statków. Decyzję ws. zakończenia tej kontrowersyjnej praktyki podjęto podczas spotkania ministrów Obszaru Morskiego Północno-Wschodniego Atlantyku (OSPAR).

Tak zwane scrubbery, czyli urządzenia do oczyszczania spalin z związków siarki wprowadzone zostały na statkach w celu dostosowania ich do dyrektywy siarkowej Międzynarodowej Organizacji Morskiej, która weszła w życie w 2016 r. a w 2020 r. została rozszerzona na cały świat. Zgodnie z tą regulacją, zawartość siarki w spalinach nie może przekraczać 0,5% a na wyznaczonych obszarach kontroli emisji, do których należy m.in. Bałtyk oraz Morze Północne obowiązuje ostrzejszy limit 0,1%.
Aby spełnić nowe wymogi armatorzy mogą stosować dwa rozwiązania: bunkrowanie statków paliwem o niskiej zawartości związków siarki (LSFO/ULSFO, lub paliwa alternatywne jak LNG) albo stosowanie urządzeń, które wypłukują tlenki siarki z spalin. W tym drugim przypadku wykorzystuje się wodę morską, która następnie po wypłukaniu toksyn z spalin jest zrzucana do morza. W 2021 r. BIMCO szacowało, że w scrubbery wyposażonych ostało ponad 3900 statków, a obecnie liczba ta jest kilka razy większa.
Zanieczyszczenie wód morskich
To drugie rozwiązanie stało się przedmiotem kontrowersji, po tym gdy opublikowano wyniki badań prowadzonych przez szwedzkich naukowców, którzy odkryli, że scrubbery co prawda poprawiają jakość powietrza, ale jednocześnie przyczyniają się do zanieczyszczania wód morskich związkami siarki, wielopierścieniowymi węglowodorami aromatycznymi i metalami ciężkimi. Z tego powodu na początku stycznia br. organizacje ekologiczne zaapelowały o wprowadzenie zakazu zrzucania wód płuczek do mroza. Takie zakazy wprowadziły już na swoich wodach terytorialnych Dania i Szwecja.
Czytaj też: Organizacje apelują o zakaz zrzutów wody z płuczek do morza
Zgodnie z decyzją podjętą na spotkaniu ministrów w Brukseli zrzuty wody z otwartych płuczek, które wykorzystują wodę morską do oczyszczania spalin zostaną zakazane na obszarze Północnego Atlantyku od lipca 2027 r. Natomiast zrzuty z zamkniętych scrubberów, które skutkują mniejszą liczbą zrzutów, ale bardziej zanieczyszczonymi toksynami zostaną zakazane w styczniu 2029 r. Część państw wprowadzi bardziej rygorystyczne zakazy na obszarze swoich wód terytorialnych.
— To przełomowy moment dla ochrony środowiska morskiego, pokazujący, że współpraca regionalna może napędzać rzeczywisty postęp środowiskowy w sektorze morskim. Toksyczne ścieki z oczyszczaczy nie mają miejsca w oceanie. Ten zakaz nie tylko wzmocni życie morskie, ale także społeczności przybrzeżne, które polegają na zdrowym morzu jako źródle utrzymania — skomentował Sian Prior, dyrektor ds. żeglugi, Seas At Risk.




























