Zbyt mała liczba feederów może być wyzwaniem dla branży transportowej
Zmiany na rynku żeglugi kontenerowej, nowe regulacje środowiskowe i czynniki geopolityczne powodują duży wzrost zapotrzebowania na tonaż kontenerowców dowozowych o pojemności miedzy 1000 a 3000 TEU. Wkrótce liczba takich jednostek dostępnych na rynku może być zbyt mała by obsłużyć rosnący popyt na zdolności przewozowe — ostrzegają analitycy Braemar.

Rosnące zapotrzebowanie na przewozy kontenerowe feederami wynika z kilku czynników. Po pierwsze wprowadzanie na linie oceaniczne coraz większych statków, co powoduje wzrost wolumenu w żegludze kontenerowej. Po drugie przetrasowanie części połączeń na szlakach Azja — Europa trasą wokół Afryki i ograniczenie liczby portów, do których zawijają niektóre serwisy oceaniczne np. Maerska. Wreszcie nowe regulacje środowiskowe, które powodują konieczność wprowadzenia na niektóre akweny (Bałtyk, Morze Północne) statków z czystym napędem.
Czytaj też: Maersk zredukuje bezpośrednie zawinięcia z Azji do europejskich portów
Rosnący popyt na tonaż powoduje, że obecnie portfel zamówień feederów o pojemności 1000 — 3000 TEU jest poniżej potrzeb rynkowych. Problemem jest także starzejąca się flota. Wśród statków o pojemności 1000 — 1999 TEU 21% jednostek ma więcej niż 20 lat, a wśród feederów do 2999 TEU jest to ponad 23% — poinformował Jonathon Roach, analityk Braemar cytowany przez Container News.
Obecnie zamówienia na statki o pojemności do 2000 TEU wynoszą 109 jednostek o łącznej ładowności 157,5 tys. TEU, a w przypadku większych statków zamówionych jest tylko 39 sztuk. Analitycy przewidują, że do obsługi połączeń dowozowych mogą w przyszłości być skierowane kontenerowce o ładowności ponad 3000 TEU.
Zalety mniejszych statków
Małe feedery mają wiele zalet operacyjnych, gdyż są łatwiejsze do obsługi w portach, łatwiej je zmieścić na nabrzeżach i mogą zawijać do większej liczby portów niż duże statki. Mimo to w ostatnich latach widoczna była tendencja do wypierania ich z rynku przez uruchamianie większej liczby bezpośrednich zawinięć do portów statków oceanicznych.
Niedobory tonażu małych kontenerowców mogą spowodować w kolejnych latach zawieszenie niektórych serwisów feederowych i skupienie ich do obsługi wysp i odległych lokalizacji. W przypadku niewystarczającej przepustowości może to spowodować wzrost stawek frachtu. Armatorzy mogą także wydłużyć czas życia statków, choć to rozwiązanie nie jest możliwe w regionach, w których obowiązują restrykcyjne normy emisji spalin. Pocieszający jest fakt, że budowa feederów trwa krócej o około rok niż budowa dużych kontenerowców, dzięki czemu branża morska może szybciej zapełnić lukę podażową.




























