Partnerzy portalu

Żegluga Morzem Czerwonym – na własne ryzyko

AP Möller-Maersk wstrzymał na 48 godzin żeglugę kontenerowców z Azji do Europy przez Morze Czerwone. Przed tygodniem zarząd zapowiedział, że wraca na ten szlak, zamiast opływać Afrykę, korzystając z lepszej ochrony okrętów wojennych USA i dziesięciu innych krajów. Jednak zmienił tę decyzję po dwukrotnym ataku jemeńskich rebeliantów Huti na kontenerowiec Maersk Hangzhou na wodach Morza Czerwonego. 

Od połowy listopada Huti zajęli jeden kontenerowiec i przeprowadzili ponad 20 ataków na Morzu Czerwonym. Według nich było to wyrazem solidarności z Palestyńczykami walczącymi z Izraelczykami w strefie Gazy.

Patrz: też: Okręty Koalicji Bezpieczeństwa żeglugi Morzem Czerwonym nie uderzą w bazy Huti?

Akcja wojskowa

Do pierwszego doszło w sobotę wieczorem, kiedy statek „został trafiony pociskiem przez niezidentyfikowany obiekt”, choć nie odniósł większych obrażeń – informuje agencja prasowa Bloomberg. Dwa amerykańskie niszczyciele, USS Gravely i USS Laboon odpowiedziały na wezwanie o pomoc z kontenerowca. Same stały się celem ataku. Graveley zestrzelił dwa przeciwokrętowe pociski balistyczne wystrzelone z obszarów kontrolowanych przez Huti w Jemenie w kierunku okrętów.

Do drugiego ataku doszło w niedzielę rano. Amerykańska marynarka wojenna poinformowała, że kapitan kontenerowca wezwał o pomoc o godzinie 6:30 czasu lokalnego, bowiem na statek nacierali napastnicy z czterech łodzi motorowych.W kulminacyjnym momenciezbliżyły się one na odległość 20 metrów od statku, a rebelianci próbowali wejść na jego pokład.

Na wezwanie o pomoc z kontenerowca znów odpowiedziały amerykańskie niszczyciele. Z ich pokładów wystartowały helikoptery. „W trakcie werbalnego wzywania załóg łodzi (do odwrotu), amerykańskie helikoptery zostały ostrzelane z broni strzeleckiej” –  poinformowało Centralne Dowództwo USA w poście na X. Amerykańscy żołnierze odpowiedzi ogniem i zatopili trzy łodzie. Ani helikoptery, ani ich personel nie doznali uszczerbku, zaznaczono w cytowanym poście. Rzeczniczka Maersk potwierdziła incydenty i powiedziała, że załoga kontenerowca jest bezpieczna, a statek kontynuuje rejs na północ. 

Wstępna ocena sytuacji

Ten ostatni atak podważa wysiłki Waszyngtonu, aby zapewnić firmom przewozów morskich bezpieczną żeglugę Morze Czerwone i przez Kanał Sueski, tj. korytarz transportowy, którym przewozi się 12 proc. towarów w światowym handlu, ocenia Bloomberg. Służy temu operacja Prosperity Guardian, zainicjowana przez USA w połowie grudnia. Jest to wielonarodowa inicjatywa operowania w tym rejonie sił morskich różnych krajów pod dowództwem Task Force 153. Do inicjatywy utworzenia wielonarodowych sił morskich dołączyło 10 krajów (zadeklarował to także rząd duński) i przez kilka dni wydawało się, że sytuacja się ustabilizowała.

„Jednak jemeńscy rebelianci Huti nie wykazują żadnych oznak zaprzestania ataków, mających na celu wywarcie nacisku na Izrael w sprawie zawieszenia broni w Strefie Gazy”, stwierdza agencja. Cytuje też rzecznika sił Huti, Yahya Saree który ostrzegł wszystkie kraje przed „poważnymi” konsekwencjami, jeśli będą brać udział w koalicji morskiej pod przywództwem USA.

W niedzielnym oświadczeniu telewizyjnym Saree powiedział, że Maersk Hangzhou zmierzał w kierunku Izraela, a Stany Zjednoczone ingerowały w „humanitarny i moralny obowiązek grupy, aby go powstrzymać”. Potwierdził, że na skutek zatopienia trzech łodzi zginęło lub zaginęło10 członków grupy.

Bloomberg informuje też, że dowódcy wojskowi sił Huti, którzy kontrolują część terytorium Jemenu, w tym stolicę Sanę i strategiczne miasto portowe Al-Hudajda, spotkali się w minioną środę, aby zaplanować kolejne posunięcia.  „Dowódcy dyskutowali o możliwościach stawienia czoła amerykańskim prowokacjom na Morzu Czerwonym” – Bloomberg cytuje jemeńską agencję informacyjną Saba, która jest kontrolowana przez grupę.

Co dalej?

„Huti wciąż testują granice amerykańskiej strategii. Każda firma żeglugowa będzie musiała więc zdecydować o własnej tolerancji ryzyka biorąc pod uwagę, że Stany Zjednoczone mają również historię udanych przechwyceń, takich jak te, o których doniesiono w niedzielę” – skomentował Ryan Bohl, starszy analityk ds. Bliskiego Wschodu i Afryki Północnej w RANE Network. 

Według niego, nawet gdyby USA i ich sojusznicy eskortowali każdy statek przepływający przez Morze Czerwone, nie powstrzymałoby to ataków powietrznych ze strony Huti. Z opinii Farea Al-Muslimi, eksperta ds. Jemenu z londyńskiego think tanku Chatham House, niedzielny incydent podkreśla, że motywy Hutich wykraczają poza wojnę w Strefie Gazy. „Modlą się i mają nadzieję na walkę bokserską z USA, to zdecydowanie ich marzenie” – powiedział.

Bloomberg przypomina wypowiedzi przedstawicieli administracji USA, że w ataki Huti na statki handlowe „głęboko zaangażowany jest Iran,” a jemeńscy bojownicy polegają na systemach monitorowania dostarczonych przez Teheran. Podobna jest opinia m.in. brytyjskiego ministra spraw zagranicznych Davida Camerona. „Dałem jasno do zrozumienia, że Iran jest współodpowiedzialny za zapobieganie tym atakom, biorąc pod uwagę ich wieloletnie wsparcie dla Huti” – powiedział po niedzielnej rozmowie telefonicznej ze swoim irańskim odpowiednikiem Hosseinem Amir-Abdollahianem.

Z kolei brytyjski sekretarz obrony Grant Shapps stwierdził, że Wielka Brytania „nie zawaha się podjąć bezpośrednich działań” przeciwko atakom na statki towarowe na Morzu Czerwonym. „Jesteśmy zobowiązani do pociągnięcia wrogich aktorów do odpowiedzialności za bezprawne konfiskaty i ataki” – powiedział Shapps.

Możliwość komentowania została wyłączona.

ARCHIWUM WPISÓW PORTALU

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close