Kolejny strajk maszynistów w Niemczech
W Niemczech trwają negocjacje pracowniczych układów zbiorowych na kolei i w służbie cywilnej. Maszyniści zrzeszeni w związku zawodowym GDL rozpoczęli w czwartek 7 grudnia strajk ostrzegawczy na kolei, który potrwa do piątku do godz. 22.00.

Związki zawodowe domagają się zmian w zasadach wykonywania pracy zmianowej, skrócenia czasu pracy do 35 godzin, podwyżki wynagrodzeń o 555 euro, wypłacenia jednorazowej premii inflacyjnej w wys. 3000 euro. To drugi strajk ostrzegawczy na niemieckiej kolei zorganizowany przez ten związek. Poprzedni miał miejsce w połowie listopada. GDL twierdzi, że wykorzystuje tę formę nacisku z powodu braku postępów w negocjacjach z pracodawcami.
Czytaj też: Strajk ostrzegawczy niemieckich maszynistów
— Firmy nie tylko ignorują uzasadnione potrzeby swoich pracowników. Torpedują także pilnie potrzebne środki mające na celu skuteczną rekrutację personelu, w ten sposób przez zaniedbanie narażając na ryzyko przyszłość najbardziej przyjaznego dla klimatu środka transportu, czyli kolei — powiedział Claus Weselsky, przewodniczący GDL, reprezentującego około 40 000 pracowników kolei w Deutsche Bahn i wielu konkurencyjnych przedsiębiorstwach.
Poprzedni strajk spowodował duże utrudnienia w ruchu kolei pasażerskiej i towarowej w Niemczech, które odbiły się również na międzynarodowych połączeniach intermodalnych, w tym również na pociągach, których maszyniści nie są członkami GDL. — Ponowny strajk po raz kolejny będzie miał ogromny wpływ na całą niemiecką działalność kolejową. DB głęboko ubolewa, że wielokrotnie wpływa to na plany podróży milionów podróżnych. Pasażerowie proszeni są o unikanie nieistotnych podróży liniami DB w czasie strajku lub przełożenie podróży. Pojawią się także ogromne ograniczenia dla przemysłu i gospodarki w kolejowym transporcie towarowym — napisano w komunikacie Kolei Niemieckich.





