Partnerzy portalu

Różne oblicza inicjatywy BRI

Nieprawdą jest, jakoby z powodu pandemii covid-19 Chiny gwałtownie ograniczyły inwestycje wzdłuż Pasa i Drogi (One Belt and Road lub BRI). Niesłusznie niektórzy nadal wyrażają zaniepokojenie kwestią możliwego zadłużenia na rzecz Chin, podczas gdy inni podkreślają, że inicjatywa BRI służy m.in. ekspansji technologii i budowy elektrowni węglowych.

BRI

Tak rozpoczyna się artykuł („Belt and Road boost sustainable development”) opublikowany przez ChinaDaily, największy anglojęzyczny dziennik wydawany w Chińskiej Republice Ludowej, reprezentujący administrację Pekinu. Autorem jest Hu Biliang, dziekan i professor w Belt and Road School, Beijing Normal University. Jak podkreśla we wstępie, w artykule daje on oficjalny „odpór” na „ostatnie komentarze mediów z krajów europejskich”. Publikujemy go w dużym skrócie, z naszym komentarzem.

W 2020 r. bezpośrednie inwestycje Chin w krajach wzdłuż Pasa i Drogi miały wartość 17,79 mld USD, co oznacza wzrost o ponad 18 proc. rok do roku. W latach 2014 – 2020 łączna ich wartość przekroczyła 104,7 mld USD, przy średniej rocznej wynoszącej 14,96 mld USD, informuje portal. O ile jeszcze w 2013 roku (przed ogłoszeniem inicjatywy BRI) stosunek bezpośrednich inwestycji wychodzących z Chin w krajach leżących wzdłuż Pasa i Drogi nie przekraczał 10 proc. łącznych inwestycji zagranicznych, w 2020 wzrósł do 16 proc.

„Żadna gospodarka, która podjęła projekty budowlane związane z BRI, nie popadła z tego powodu w kryzys zadłużeniowy. Jest to zasługą rządu Chin, realizującego trzy zasady odnoszące się do wspólnych projektów”, stwierdza autor artykułu.

Trzy zasady

Po pierwsze, Chiny nie zmuszają żadnego kraju do przystąpienia do inicjatywy BRI. Chiny nie zmuszają również żadnego kraju do pożyczania pieniędzy. Po drugie, wszystkie projekty inwestycyjne mają być realizowane przez niezależne przedsiębiorstwa, zgodnie z obowiązującymi zasadami rynkowymi. Po trzecie, wszystkie projekty BRI są ukierunkowane na rozwój, aby zapewnić dobry zwrot z inwestycji. 

„Ale niektórzy krytycy szybko przytaczają przypadek projektu Portu Hambantota na Sri Lance. Nie tak dawno temu wysoki rangą urzędnik rządu Sri Lanki zanotował, że dług tego kraju wobec Chin stanowi zaledwie 12 procent całkowitego zadłużenia zagranicznego Sri Lanki”, pisze prof. Hu.

Stwierdza on, że w przypadku tego projektu inwestor (China Merchants Group) „przestrzegał wyłącznie zasad rynkowych, aby zrekompensować 70 procent udziałów w projekcie. W zamian więc otrzymał pobliski obszar na 99-letnią dzierżawę, w celu budowy parku przemysłowego „opartego na zasadach sprawiedliwego handlu. Jest to najlepszy sposób, aby wyprzedzić kryzys zadłużenia”. Do przypadku Portu Hambantota – odniesiemy się poniżej.

Porozumienie

Autor artykułu przypomina, że w 2017 r. 26 krajów związanych z inicjatywą BRI podpisało porozumienie z Chinami w sprawie „przewodnich zasad finansowania projektów Pasa i Dróg”. 

W 2019 r. chińskie Ministerstwo Finansów opublikowało z kolei „Ramy określające zdolność do obsługi zadłużenia Belt and Road”, zapewniając zainteresowanym krajom „jasne wytyczne dotyczące procesów i standardów analiz zdolności obsługi zadłużenia, analiz ryzyka zadłużenia, stress-testu zdolności zadłużenia, zarządzania ryzykiem zadłużenia itd.”, pisze profesor. 

Kraje, które nie były w stanie spłacić długu w terminie zapadalności stwierdziły, że Chiny nigdy nie utrudniały im sytuacji, ale zamiast tego „aktywnie badały możliwości rozwiązania problemu i znalezienia rozwiązań korzystnych dla obu stron, typu win-win”. Np. zby zmniejszyć zadłużenie krajów rozwijających się spowodowane pandemią covid-19, „Chiny aktywnie zareagowały na inicjatywę redukcji zadłużenia grupy G-20, stając się najhojniejszym krajem wśród państw członkowskich G20”. 

Transformacja energetyczna

Chiny zawsze forsują transformację energetyczną w kraju, w którym inwestują, aby wytwarzał on więcej energii odnawialnej, bo to przyczynia się do zmniejszenia emisji CO2. Ale Chiny pomagają również niektórym krajom w budowie elektrowni węglowych, gdy mają one bogate zasoby węgla. „Pomaga to obniżyć koszty wytwarzania energii elektrycznej, gwarantując jednocześnie niskoemisyjne i czyste procesy produkcyjne dzięki zastosowaniu zaawansowanych technologii spalania węgla”, stwierdza autor. 

Przykładem jest Pakistan, w którym wybudowano z pomocą Chin kilka nowych elektrowni węglowych. „Wszystkie te projekty zostały zrealizowane z wykorzystaniem najbardziej zaawansowanych czystych technologii spalania węgla, aby zapewnić skuteczną kontrolę emisji i kosztów energii”.

Nowa granica BRI

W następstwie pandemii covid-19 chińskie firmy farmaceutyczne badają i opracowują szczepionki o „standardowych procesach, ściśle przestrzegając obowiązujących zasad naukowych”, pisze autor. „Organy regulacyjne stwierdziły, że szczepionki produkowane przez chińskie firmy są bezpieczne i skuteczne, a technologia nieaktywnej szczepionki jest dojrzała i została zastosowana w wielu innych szczepionkach”. 

Przykładem jest szczepionka Covax 10, przeciwko koronawirusowi. Jej zaletą jest m.in. to, że jej transport nie wymaga zachowania ultra niskich temperatur. Dlatego, stwierdza autor, już ponad 10 krajów leżących wzdłuż BRI używają chińskiej szczepionki: Zjednoczone Emiraty Arabskie, Indonezja, Pakistan, Turcja, Brazylia, Egipt, Laos, Kambodża, Filipiny i Bahrajn.

„Znacznie więcej krajów podpisało umowy o zaopatrzenie w te szczepionki”, informuje profesor. „W oparciu o platformę współpracy w ramach programu BRI Chiny zaoferują więcej wsparcia szczepionkowego większej liczbie krajów, aby wzmocnić wysiłki na rzecz wyeliminowania tej choroby”. 

Nasz komentarz

Chińska inicjatywa Pasa i Szlaku (z ang. BRI) w Europie ma niejednoznaczne oceny. Te pozytywne wypowiadane są przeważnie przez przedstawicieli szeroko rozumianego biznesu. Nie tylko ułatwień w „prostej” realizacji usług logistycznych. Także dlatego, że otwiera nowe perspektywy współpracy – poza kolejowymi lub drgowoymi inwestycjami infrastrukturalnymi, także w sferze infrastruktury cyfrowej i telekomunikacyjnej, odnawialnych źródeł energii.

Pisaliśmy o tym w grudniu, przedstawiając konkluzje raportu „Belt & Road Initatiative. The view from Central and Eastern Europe” opublikowanej przez międzynarodową kancelarię CMS, we współpracy z firmą badawczą Acuris. 

Patrz: Nowy etap inwestycji związanych z inicjatywą BRI

Ale jednym z wniosków badania jest to, że gros ankietowanych przyznała, iże realizacja projektów BRI „okazała się większym wyzwaniem niż się pierwotnie spodziewali”.   W konsekwencji jedynie nieco ponad 1/4 uczestników badania z Europy Środkowo-Wschodniej spodziewa się wzrostu w najbliższym czasie zaangażowania w realizację takich projektów BRI.

Jest też druga grupa ocen BRI, prezentowana przez niezależne ośrodki badawcze. Dominują dwa konteksty: ekologiczny i polityczny. W wielu takich analizach wyraża obawy co do tego, że duża grupa inwestycji BRI przynosi potencjalne szkody dla środowiska. W jeszcze innych wskazuje się, że ten ogromny projekt infrastrukturalny może rozszerzyć wpływy wojskowe i polityczne Chin na całym świecie. 

Case Hambantota i sznura pereł

W opinii niektórych analityków zachodnich przykładem na to, jak Chiny wpędzają słabe kraje w pułapkę długu pod płaszczykiem wsparcia gospodarczego, a potem przekuwają to na geopolityczne korzyści, jest historia budowy portu Hambantota na południu Sri Lanki.

Choć dobrze funkcjonował główny port morski w Colombo, ówczesny prezydent (Rajapaksa) postanowił zbudować nowy port. Ponieważ był to zły biznesowo projekt i banki nie chciały go sfinansować, władze kraju zwróciły się do Chin. Inwestorem został chiński Export-Import Bank, wykładając w 2010 r. 307 mln dolarów (ostateczny koszt przekroczył 1,1 mld dolarów). Postawił warunek, że port zbuduje i będzie nim zarządzała chińska państwowa firma. Chińczycy chętnie sfinansowali też budowę lotniska oraz autostrady.

Wszystkie te projekty okazały się dla Sri Lanki wielkim niewypałem biznesowym. Natomiast kraj wpadł w spiralę zadłużenia – już w 2015 r. dług zagraniczny potroił się, do 44,8 mld dolarów (dane „New York Times”) i rósł w kolejnych latach.

W 2017 r. Chiny zaoferowały władzom Sri Lanki umorzenie ok. miliarda dolarów długu w zamian za 99-letni wynajem portu Hambantota i terenów wokół, a te przystały na te warunki. Analitycy nie mają wątpliwości, że prędzej czy później Chiny zaczną wykorzystywać port w celach militarnych. 

Jest to bowiem zgodne z chińską doktryną geopolityczną zakładającą w uproszczeniu, że wszystkie miejsca wzdłuż morskich linii komunikacyjnych, gdzie są chińskie obiekty handlowe lub państwowe, podlegają ochronie wojskowej ChRL. W ten sposób Chiny stworzyły wielki pas wpływów przez kraje Azji Południowej (Pakistan, Sri Lanka, Bangladesz, Malediwy) po Afrykę (Somalia, Sudan), co pozwala też ewentualnie kontrolować ważne szlaki komunikacyjne. 

Możliwość komentowania została wyłączona.

ARCHIWUM WPISÓW PORTALU

Oferty pracy

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close