Najwyższa w historii cena czarteru statku
Od kilku miesięcy rosną nie tylko koszty transportu morskiego towarów kontenerach. Wywindowana została także cena czarteru statków towarowych. Właśnie padł kolejny rekord tych stawek.

Jak poinformował specjalistyczny portal energetyczny Argus Media, British Petroleum zatrudnił gazowiec do przewozu LNG – Abalamabie (pływający pod banderą Wysp Bermudy, a należący do spółki joint venture Bonny Gas Transport, z właścicielami: Nigerian National Petroleum Corporation, Royal Dutch Shell, Total S.A. i Eni) za 350 tys. dolarów dziennie.
W ten sposób ustanowiony został kolejny rekord najdroższego czarteru statków w historii transportu morskiego. Dotychczas, dwa lata temu, w szczycie przewozów należał do dużych tankowców (VLCC, ok. 300 tys. ton nośności) i wynosił 300 tys. USD/dziennie (rok temu o tej porze stawki maksymalne sięgały 250 tys. USD/dobę).
Różnice
Na czym polega różnica w rekordowych stawkach czarterów? Zarówno na rynku kontenerowców, jak i LNG, występuje silna presja na większe przewozy. Jednak stawki za transport LNG rosną zaledwie od kilku tygodni (na towary skonteneryzowane – od maj), bowiem mają związek z ekstremalnymi zimowymi warunkami pogodowymi w Azji (LNG jest wykorzystywany do wytwarzania energii cieplnej), przerwami w produkcji LNG w Azji oraz przeciążeniem i problemami z drożnością Kanału Panamskiego.
Według Bena Nolana, analityka ds. żeglugi z firmy analitycznej Stifel, ceny LNG rosną i są tak wysokie, bowiem „popyt wzrósł bardziej, niż prognozy bazowe z uwzględnieniem czynnika sezonowości”. A Randy Giveans, z amerykańskiego banku inwestycyjnego Jefferies Group ocenia, że „ceny spot przewozów LNG pozostaną solidne w całym pierwszym kwartale”.
Różnica polega też na tym, że na rynku nie ma obecnie wystarczająco wiele „wolnych” kontenerowców do najmu, podczas gdy na rynku LNG – jest dostępność gazowców. Takie firmy leasingowe z USA notowane na giełdzie NYSE, jak: Flex LNG, Golar LNG czy GasLog LNG w listopadzie i grudniu, że miały po kilka gazowców na wynajem lub na rynku spot (w efekcie czego kursy ich akcji wzrosły).
Różny jest też portfel zamówień budowy nowych statków. Alphaliner szacuje, że księga zamówień kontenerowców stanowi zaledwie 10,4 proc. pojemności pływającej floty. Wskaźnik ten jest dwukrotnie wyższy na rynku gazowców, bowiem – jak szacuje Clarksons – stosunek liczby zleceń budowy gazowców LNG do ich aktualnej floty wynosi 26,1 proc.
Możliwe skutki
Z tych różnic mogą wynikać istotne konsekwencje dla innych uczestników rynku transportu morskiego. Kiedy sektor VLCC osiągnął szczyt stawek czarteru, koszty transportu ropy doszły do punktu, w którym wymazały marże rafinerii, oceniają analitycy. W efekcie rafinerie przestały rezerwować ładunki, a stawki spadły.
Z kolei w sektorze najmu kontenerowców obecne stawki wydają się znajdować w pobliżu punktu, w którym właśnie wkrótce skasują marże zysku importera. Z powodu wysokich stawek czarterów i kosztów transportu, niektórzy importerzy będą sprzedawać towary ze stratą, ponieważ alternatywą jest wstrzymanie dostaw i utrata udziału w rynku.
Natomiast w przypadku transportu LNG istnieje nadal potencjał wzrosty stawek (przynajmniej w I kwartale), bowiem zarówno i spedytorzy, i handlowcy będą mogli czerpać zyski z transportu ładunków. W minionym tygodniu ocena Platts Far East przekroczyła 21 dolarów za MMBtu (milion brytyjskich jednostek termicznych), w porównaniu do cen gazu ziemnego USA Henry Hub poniżej 2 USD za MMBtu, wyjaśnia Clarksons Platou Securities. To właśnie spowodowało popyt na czarter gazowców w umowie spot i wywindowało stawki powyżej 300 tys. USD/dobę.
Wcześniej Clarksons oszacował średnie te stawki na 215 tys. USD. W tym samym okresie 2020 roku wynosiły one 103 tys. USD/dobę.



























