Polska z najmniejszym wsparciem osłonowym dla sektora TSL
Jest wsparcie dla osób fizycznych, ale… przedsiębiorcy niemal na nim nie korzystają. Wszelkie dotychczas wprowadzane programy osłonowe korzystnie oceniane przez społeczeństwo nie mają przełożenia na poprawę sytuacji przewoźników drogowych i rolników.

W opinii prezesa Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych Dariusza Matulewicza rządzący nie mają pomysłu na wsparcie sektora TSL. Efekt? Czas dobrej koniunktury dla transportu jest jednocześnie dla wielu firm czasem walki o przetrwanie. Z Informacji stowarzyszenia wynika, że Polska jest jedynym krajem, który zastosował niższe stawki podatku VAT, a polscy przewoźnicy potrzebują pomocy sektorowej. Skala problemów polskich przedsiębiorców zajmujących się transportem, spedycją i logistyką jest duża, a na pisma do Ministerstwa Infrastruktury w sprawie np. działań osłonowych dla przewoźników drogowych, nadal nie ma odpowiedzi. Przewoźnicy przekonują, że wsparcie w Polsce dla przedsiębiorców sektora transportowego jest najniższe w Europie.
- Na tą chwilę możemy powiedzieć, że pomoc jaką otrzymaliśmy jest na tyle mała, że praktycznie niezauważalna. Całość pomocy związanej z wysokimi cenami paliw jest praktycznie kierowana do osób fizycznych. Polski transport korzysta jedynie z obniżonej do unijnego minimum akcyzy. Na dzień dzisiejszy jest to ulga w wysokości 0,29 zł/ltr. Porównując to do podwyżek z jakimi mierzymy się od marca 2026 jest to jednak kwota marginalna, którą przewoźnicy chętnie przyjmują, ale jednak nie ma ona większego znaczenia w ich rachunku ekonomicznym – mówi prezes Zachodniopomorskiego Stowarzyszenia Przewoźników Drogowych Dariusz Matulewicz.
Dla porównania wzrost cen paliwa w okresie styczeń – wrzesień 2026 wyniósł w cenach netto 3,163 zł/ltr. Porównując to z miesięcznym zużyciem paliwa przez jedną tylko ciężarówkę, która do wykonania przewozów zużywa około 3000 litrów paliwa, sama tylko różnica w kosztach netto tankowania takiego pojazdu w styczniu i wrześniu to około 9500 zł, a zmniejszenie akcyzy dało przewoźnikom maksymalnie 870 zł.
- Pod rozwagę podsuwamy np. sposób w jaki do tego problemu podszedł rząd Hiszpanii, który oprócz obniżenia akcyzy wprowadził również dopłaty do paliwa dla firm profesjonalnie zajmujących się przewozami. Francja natomiast dopłaca miesięcznie do każdej ciężarówki po ok. 500 EUR. Daje to wymierne korzyści dla przewoźników, przeciwdziała podwyżkom cen zarówno usług jak i towarów i nie stymuluje inflacji – mówi Dariusz Matulewicz.
Źródło: ZSPD





