Trudna sytuacja żeglugi na Bliskim Wschodzie 

Szlaki żeglugowe na Bliskim Wschodzie czeka kolejna reorganizacja w następstwie nowych wydarzeń, do jakich doszło w weekend. W pobliżu Cieśniny Ormuz zaatakowane zostały dwa statki, koncern Aramco zamknął kluczowy saudyjski rurociąg naftowy Wschód-Zachód, mający 4 proc. udział w światowym tłoczeniu ropy, a jemeńscy rebelianci Huti przeprowadzili ofensywę w głąb cieśniny Bab al-Mandab, zdobywając lepsze pozycje do kontroli żeglugi u wejściu do Morza Czerwonego. 

fot. Pixabay

Pewną otuchę wniosła informacja Maerska, że pomimo wzrostu napięcia w rejonie Morza Czerwonego wznowi on – we współpracy z niemieckim armatorem Hapag-Lloyd – obsługę czterech kolejnych połączeń kontenerowych przebiegających przez Kanał Sueski. A pewną nadzieję głębszych zmian budziło zapowiadane na 14 bm. spotkanie w Omanie ministrów spraw zagranicznych Iranu, Iraku i państw leżących nad Zatoką Perską, czyli Rady Współpracy Arabskiej (GCC), podczas którego miano omawiać organizację ruchu statków w Cieśninie Ormuz – inicjatywę Iranu i Omanu. Niestety, zostało przełożone.

Ataki w Zatoce Perskiej 

W niedzielę zaatakowano dwa kolejne statki handlowe. Pływający pod banderą Panamy tankowiec El Gaia (o nośności 47 999 DWT) został trafiony pociskiem u wybrzeży Omanu,  wyniku czego zaginął jeden indyjski marynarz. Władze Indii poinformowały o uratowaniu pozostałych 13 członków indyjskiej załogi. Zbudowany w 2005 roku statek wypłynął niedawno z portu Sohar i jest zarządzany przez firmę Elsey Ship Management z siedzibą w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. 

Z kolei niezidentyfikowany (także np. przez brytyjską organizację UKMTO) irański kontenerowiec został trafiony pociskiem w pobliżu wysp Keszm i Hengam. Irańskie władze doniosły o jednej ofierze śmiertelnej i kilku rannych. Teheran obarczył winą „terrorystycznego wroga”, podczas gdy Waszyngton nie potwierdził swojej odpowiedzialności za atak. Do tych „incydentów” doszło w czasie trwającej rywalizacji między USA a Iranem o kontrolę nad tym kluczowym dla transportu szlakiem wodnym, w którym są dwa szlaki – północny i południowy.

Dowództwo Centralne USA (CENTCOM) stwierdziło w niedzielę, że wojskowa blokada irańskich portów przez USA „osiągnęła kamień milowy”.  „Odkąd Ameryka wznowiła blokadę Iranu, siły CENTCOM przekierowały 100 statków handlowych” - napisano w serwisie X. Blokada ta, wprowadzenia w połowie lipca, wstrzymała eksport irańskiej ropy naftowej. 

Ta niepewna sytuacja powoduje, że od czwartku i przez weekend  przez Cieśninę Ormuz przepływało średnio po siedem statków dziennie, tj. znacznie poniżej średniej z ostatnich 10 dni, wynoszącej 10 jednostek. Przed wybuchem wojny USA/Izrael z Iranem 28 lutego przez cieśninę przepływało każdego dnia średnio po ok. 125 dużych statków handlowych w tym tankowce i gazowce, które miały ok. 20 proc. udział w światowych dostawach ropy naftowej i skroplonego gazu ziemnego (LNG). Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) koordynująca politykę energetyczną państw zachodnich przewiduje, że w bieżącym roku światowa podaż ropy zmniejszy się o 5,7 mln baryłek dziennie, czyli o około 6 proc.

Ofensywa Huti 

W lipcu br. ponownie się rozpętała się wojna domowa w Jemenie. Wspierani przez Iran rebelianci Huti ogłosili też wówczas, że będą blokować na Morzu Czerwonym transport morski do/z Arabii Saudyjskiej. W ubiegłym tygodniu Huti przeprowadzili ofensywę, której kulminacją jest uchwycenie dwu strategicznych wysp: Mokha i Perim oraz Wielka i Mała Hanish, leżących ok. 160 kilometrów na północ od Cieśniny Bab al-Mandab, informuje agencja AFP. Z archipelagu tego wycofały się „setki żołnierzy” sprzymierzonych z rządem Jemenu.

Równolegle Huti rozpoczęli ofensywę w głąb kraju oraz przeprowadzają ataki na różne cele w Arabii Saudyjskiej, na co Arabia odpowiada kontratakami. Efektem tego starcia jest m.in. uszkodzenie i zamknięcie działania rurociągu wschód-zachód o długości 1200, którym tłoczona jest ropa ze wschodniego wybrzeża kraju do portu Janbu.Trasa ta stała się dla Rijadu kluczowym kanałem alternatywnym podczas trwającego od sześciu miesięcy kryzysu w cieśninie Ormuz, umożliwiając transport ok. 4 mln bbl ropy dziennie. co stanowi mniej ponad  4 proc. światowej podaży ropy. 

Według szacunków branżowych, zapasy ropy w Janbu wystarczą na utrzymanie eksportu jedynie przez kolejne pięć do siedmiu dni, podała agencja Reuters. Prognozy dotyczące czasu naprawy wahają się od „bardzo krótkiego okresu” aż po „pięć lub sześć tygodni”. 

Spotkanie – z dużym potencjałem

W Omanie mieli spotkać się 14 bm. wyżsi urzędnicy z państw Rady Współpracy Arabskiej (GCC), Iranu i Iraku. Miała to być pierwsza taka narada ministrów spraw zagranicznych od wybuchu wojny izraelsko-amerykańskiej z Iranem. Głównych tematów miało było „formalne ujawnienie przez Muscat i Teheran umowy na temat nowej trasy dla statków przepływających Cieśninę Ormuz”, jak poinformował portal Amwaj.media z siedzibą w Wielkiej Brytanii, który dostarcza wiadomości i analizy z regionu Bliskiego Wschodu. 

O projekcie utworzenia szlaku do tranzytu, wspólnie kontrolowanego przez Iran i Oman, informowały już wcześniej władze Iranu. Według tamtego projektu, oba kraje miały też pobierać opłaty, prawdopodobnie tylko „za zabezpieczenie urządzeń nawigacyjnych”.Przeciwne nałożeniu jakichkolwiek opłat tranzytowych - bezpośrednio lub pośrednio, sprzeciwiły się Stany Zjednoczone, ale i kraje GCC.

Inicjatywa Iranu i Omanu została jednak przyjęta wpierw przez Arabię Saudyjską, a później „poprzez wysiłki lobbingowe” – przez pozostałe kraje regionu. Wyjątkiem były ZEA, o czym świadczyć miało np. zapowiadane uczestnictwo w spotkaniu w Omanie sekretarza stanu, a nie ministra. ZEA oceniane są jako bliski sojusznik USA.

Jak najwcześniej poinformował w poniedziałek The Washington Post powołując się na irańskie MSZ, Arabia Saudyjska – pod presją sprzymierzonych z Iranem bojówek w Iraku oraz rebeliantów Huti w Jemenie – odłożyła w czasie te wielostronne rozmowy. Z kolei indyjski kanał informacyjny – MirrorNow stwierdził, że „spotkanie zostało przełożone w celu osiągnięcia konsensusu, a Iran potwierdził, że przełożenie zostało uzgodnione za obopólną zgodą”. W weekend rzecznik irańskiego MSZ stwierdził jednak, że „bezpieczeństwa żeglugi w Cieśninie nie da się zagwarantować dopóty, dopóki utrzymują się agresywne działania i bezprawne interwencje ze strony Stanów Zjednoczonych, w tym blokada morska i wojna gospodarcza”. 

Możliwość komentowania została wyłączona.

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close