Jak zmienia się struktura cargo lotniczego i łańcuchy dostaw po zniesieniu zasady de minimis
Popyt na przewozy towarów drogą lotniczą z Chin i Europy nadal malał w sierpniu. Głównym powodem były nowe przepisy Unii Europejskiej, zawieszające od 1 lipca zasadę de minimis dotyczącą braku ceł importowych towarów o niskiej wartości, głównie dla e-commerce. Do spadku przyczyniły się też zakłócenia w ruchu powietrznym spowodowane tajfunami. Tylko tajfun Dolphin wymusił odwołanie w Szanghaju ponad 1000 lotów.

Jednak inne dane wskazują, że prawdopodobnie łańcuchy dostaw przekształcają się, a operacje logistyczne chińskich rynków będą bardziej skoncentrowane na konsolidacji, składach celnych i regionalnych możliwościach dystrybucji w Europie, podobnie jak w przypadku Amazona w USA. Stany Zjednoczone mają bowiem dłuższy okres, od 1 stycznia br., w zawieszeniu zasady de minimis.
Przypomnijmy, że nowe przepisy unijne zawieszają bezcłowy wwóz paczek o wartości poniżej 150 euro. Obowiązuje obecnie ryczałtową stawka celna w wysokości 3 euro za sztukę towaru (a nie za paczkę) z krajów spoza UE.
Niższe wolumeny, niższe stawki frachtu
W tygodniu kończącym się 2 sierpnia (tydzień 31; to najnowsze dane statystyczne WorldACD) wolumeny przewozów cargo lotniczego z Chin do Europy spadły o 5 proc. w porównaniu z tygodniem poprzednim. W całym lipcu wolumeny te z „napędzanego e-commerce Hongkongu” spadły o 19 proc. w porównaniu z czerwcem i o 24 proc. rok do roku. Lipcowe wolumeny przewozów z Chin do Europy odnotowały mniejszy spadek niż spadek w Hongkongu, ale nadal są były o 3 proc. w porównaniu z czerwcem i o 6 proc. w porównaniu z poziomami z ubr.
Niższe wolumeny wpływają również na ceny stawek transportu. Średnie stawki frachtu spot z Hongkongu do Europy spadły z 5,80 USD za kg w drugiej połowie czerwca do 4,96 USD w 31. tygodniu, a z Chin odpowiednio: z 5,43 USD do 3,86 USD/kg. Zarazem w 31. tygodniu stawki frachtu były nieco wyższe w porównaniu rdr. Znacznie wzrosły natomiast koszty transportu lotniczego do Europy z wielu innych regionów Azji i Pacyfiku - np. z Wietnamu o 39 proc. rdr, a z Tajwanu o 33 proc.
Skutki dla europejskich portów lotniczych
W Liège (Belgia) - największym europejskim węźle obsługującym cargo lotnicze dla e-commerce - w lipcu obsłużono paczek tego segmentu o 24 proc. mniej w porównaniu rdr i o 41 proc. - w porównaniu z czerwcem br. Pomimo tego spadku zarząd lotniska poinformował, że „utrzymuje ono solidną trajektorię wzrostu dzięki dywersyfikacji tradycyjnych operacji przewozowych”, w tym o: farmaceutyki, sprzęt do centrów danych i kwiaty. W efekcie całkowity tonaż ładunków na tym lotnisku wzrósł w lipcu o 4 proc. rdr, pomimo 4 proc. spadku liczby operacji lotniczych. Jednocześnie, źródeł administracji celnej, liczba paczek o wartości powyżej 150 euro wzrosła o 10 proc
Doświadczenia amerykańskiego rynku cargo
Tylko ten przykład ilustruje „zwiększoną optymalizację przepustowości cargo lotniczego”, oceniają amerykańscy analitycy rynku. Może to też odzwierciedlać przesunięcie w kierunku obsługi przesyłek o wyższej wartości i szybką adaptację operatorów logistycznych. Stany Zjednoczone z początkiem br. zawiesiły zwolnienia z cła de minimis. Analitycy z Trade and Transport Group (TTG) wskazują, że o ile rok temu w I połowie tylko z Chin miesięcznie przesyłano po ok. 110 000 ton towarów bez cła, to w tym roku po ok. 35 000 ton. Rynek zaczął się normalizować dopiero w drugiej połowie maja.
Być może za wcześnie, aby przesądzać, czy spadek cargo lotniczego w chińsko – amerykańskiej i chińsko-unijnej wymianie towarowej okaże się krótkoterminową korektą, czy bardziej trwałą zmianą. „Jeśli tak, prawdopodobnie doprowadzi to do przekształcenia łańcuchów dostaw w sektorze, a operacje logistyczne chińskich rynków będą bardziej skoncentrowane na konsolidacji, składach celnych i regionalnych możliwościach dystrybucji w Europie, podobnie jak w przypadku Amazona” stwierdza TTG.
Według ich analityków, może powstać transgraniczny łańcuch dostaw e-commerce przypominający bardziej tradycyjny model handlu detalicznego, w którym fracht morski będzie odgrywał większą rolę w transporcie przesyłek kosztem frachtu lotniczego. „Mimo wszystko nie można wykluczyć ożywienia lub odbicia wolumenów w handlu internetowym między Chinami a UE, realizowanym przez frachtowce, zwłaszcza w miarę zbliżania się ostatniego kwartału roku i wzrostu popytu na szybko rotujące dobra konsumpcyjne”, informuje TTG.





