Polska bandera coraz bliżej?
Prezydent Karol Nawrocki podpisał ustawę zwalniającą z PIT dla marynarzy i zapewniającą przedsiębiorcom żeglugowym możliwość wyboru opodatkowania podatkiem tonażowym zamiast dochodowym od osób prawnych. Eksperci przyznają, że jest to działanie zachęcające armatorów do zmian w zakresie pływania pod europejskimi, a nie egzotycznymi banderami, ale procesy te nie będą zachodzić szybko. – Nadal mogą pojawiać się spory o to, jak zakwalifikować konkretny statek i rodzaj wykonywanej przez niego działalności – przyznaje mecenas Patryk Zbroja, adwokat specjalizujący się w gospodarce morskiej.

Konkretna zmiana dla marynarzy, ale za wcześnie, by mówić o „rewolucji”
Nowelizacja wprowadzająca zerowy PIT dla marynarzy jest krokiem w stronę zachęcania marynarzy i morskich pracowników sektora offshore do tego, by decydować się na krajowe ubezpieczenia i ma poprawiać konkurencyjność polskiego rynku żeglugowego względem innych bander.
- Podpisanie ustawy to niewątpliwie ważny krok dla polskiej gospodarki morskiej, ale warto ostrożnie mówić o „powrocie statków pod biało-czerwoną banderę”. Ustawa przede wszystkim poprawia ekonomiczne warunki prowadzenia działalności żeglugowej z Polski. Nie wszystkie przewidziane w niej korzyści są bowiem zastrzeżone wyłącznie dla statków wpisanych do polskiego rejestru – mówi mecenas Patryk Zbroja, adwokat zajmujący się gospodarką morską.
- Projekt przewiduje także zapewnienie przedsiębiorcom żeglugowym możliwość wyboru opodatkowania podatkiem tonażowym, zamiast opodatkowania podatkiem dochodowym od osób prawnych. Z preferencyjnego systemu opodatkowania będą mogły korzystać nie tylko statki pływające pod polską banderą, ale również jednostki pod banderą państw Unii Europejskiej i Europejskiego Obszaru Gospodarczego. Dodajmy, że wielu polskich marynarzy pływa obecnie pod banderami egzotycznymi, co wynika z faktu, że pozwala to na najbardziej optymalne rozwiązania podatkowe – dodaje ekspert gospodarczy i ubezpieczeniowy Paweł Skotnicki.
Bardzo konkretna korzyść pojawia się natomiast po stronie marynarzy. Znika wymóg wykazania 183 dni pracy na morzu jako warunku skorzystania z tego zwolnienia z PIT. To istotne zwłaszcza przy systemach rotacyjnych, zmianach kontraktów czy rozpoczęciu pracy w trakcie roku. Marynarz nie będzie już tracił prawa do preferencji tylko dlatego, że w danym roku nie osiągnął ustawowego limitu dni. – Pozytywnie oceniam również rozszerzenie katalogu jednostek objętych preferencją, między innymi o część statków wykorzystywanych w sektorze offshore. To lepiej odpowiada temu, jak wygląda dzisiaj gospodarka morska.
Nie oznacza to jednak końca problemów podatkowych marynarzy. Nadal mogą pojawiać się spory o to, jak zakwalifikować konkretny statek i rodzaj wykonywanej przez niego działalności. W trakcie prac legislacyjnych była możliwość szerszego zdefiniowania takich pojęć jak statek morski czy jego eksploatacja, ale ostatecznie z niej nie skorzystano. Dlatego powiedziałbym, że ustawa usuwa część istotnych barier dla rozwoju polskiej żeglugi i zwiększa atrakcyjność polskiej bandery, ale sama nie gwarantuje masowego powrotu statków pod biało-czerwoną. O tym zdecyduje cały rachunek ekonomiczny i regulacyjny armatora – dodaje mecenas Patryk Zbroja.
Północna Izba Gospodarcza od lat zwraca uwagę na konieczność wzmacniania polskich armatorów i budowania silnej gospodarki morskiej partej także na wspieraniu rozwoju local content i infrastruktury Pomorza Zachodniego.
- Zajemy sobie sprawę, że proces powrotu polskiej bandery na nasze statki będzie zadaniem skomplikowanym i w pierwszej kolejności obejmujący nowe jednostki, a nie już te zarejestrowane pod innymi banderami. Ustawę przyjętą przez sejm i podpisaną przez prezydenta traktujemy jako krok zachęcający. Trzeba też pamiętać, że podpis Prezydenta nie oznacza natychmiastowego uruchomienia nowych preferencji podatkowych. W tym zakresie potrzebna jest jeszcze pozytywna decyzja Komisji Europejskiej. Dopiero po jakimś czasie będzie można oceniać jej efektywność i to, czy przekonała marynarzy i armatorów – dodaje prezes Północnej Izby Gospodarczej Hanna Mojsiuk.
Źródło: Północna Izba Gospodarcza





