Kanał Panamski znów ma problem z suszą
Z powodu nadal spadającego poziomu wody, jako skutek nasilającego się zjawisko El Niño, zarząd Kanału Panamskiego (ACP) wprowadza dwie kolejne redukcje dopuszczalnego zanurzenia statków w śluzach neopanamax. Od 26 sierpnia maksymalne zanurzenie spadnie do 14,63 m, a od 3 września do 14,48 m. Oznacza to m.in. konieczność częściowego rozładowania (odliftowania) statków w portach graniczących z kanałem.

ACP podkreśla, że przepustowość kanału „pozostaje stabilna i obecnie nie jest wprowadzana żadna redukcja dostępnych slotów tranzytowych”.
„Chociaż na Przesmyku Panamskim rozpoczęła się pora deszczowa, obecne warunki w zlewni i utrzymujące się skutki zjawiska El Niño wymagają dodatkowych działań w celu zapewnienia długoterminowej stabilności operacji tranzytowych. Środki te pozwolą zachować niezawodność usług, jednocześnie dostarczając klientom aktualne i przejrzyste informacje, które ułatwią im planowanie podróży i łańcucha dostaw” – stwierdza zarząd na portalu z komunikatami - Advisory to Shipping.
Zmiany odzwierciedlają poziom wody w jeziorze Gatun, głównym zbiorniku na trasie kanału i prognozowane warunki hydrologiczne.
Cięcia
Korekty zmniejszające dopuszczalne zanurzenie statków są wprowadzane w tym roku po raz czwarty i piąty. Następują one po limitach: 14,7 m obowiązujących od 24 lipca i 14,6 m - od 15 sierpnia.
Zarząd informuje, że te „dodatkowe korekty zapewnią bezpieczną nawigację i niezawodność operacyjną”. Według ACP, na niezmienionym poziomie utrzymywana jest dobowa liczba tranzytów, bowiem „środki oszczędzania wody wprowadzone w grudniu sprawiły, że kanał jest lepiej przygotowany niż podczas ostatniej suszy”.
Doświadczenia ograniczeń tranzytu
Branża ma bolesne wspomnienia z poprzedniego El Niño. W 2023 r. zarząd kanału zmniejszał dopuszczalne zanurzenie stopniowo aż do 13 m, ograniczając też liczbę statków wpuszczanych do niego w ciągu doby do 18 – 22 jeszcze na początku 2024 r.
W szczytowym momencie zakłóceń na redzie stało 160 statków oczekujących na pozwolenie tranzytu. Opóźnienia w przeprawie trwały ponad dwa tygodnie.
Wprowadzono też system aukcji, za priorytetowy dostęp do przeprawy kanałem. Jeden z operatorów zapłacił wówczas rekordową kwotę 4 milionów dolarów.
Doświadczenia ze skutków El Niño dla funkcjonowania Kanału Panamskiego są też takie, że z powodu niepewności przeprawy operatorzy kierowali statki na dłuższe trasy, w tym np. z Azji do wschodnich portów USA.
Ograniczenie prędkości statków
W komunikacie nr 24 z 30 lipca br. ACP informował w Advisory to Shipping, że od 1 sierpnia do 30 listopada w wyznaczonej strefie na Pacyfiku na podejściu do Kanału Panamskiego należy wprowadzić sezonowe ograniczenie prędkości statków do 10 węzłów. Jest to zalecenie zaleceniu Międzynarodowej Organizacji Morskiej (IMO), mające na celu zmniejszenie potencjalnego ryzyka kolizji statków z wielorybami w Zatoce Panamskiej.





