Pojawił się nowy inwestor w segmencie morskich terminali kontenerowych
Trzecia największa na świecie grupa żeglugi kontenerowej, francuska CMA CGM i amerykański fundusz inwestycyjny Stonepeak ogłosiły zakończenie uzgodnień oraz pozyskały wymagane zgody regulacyjne w sprawie wspólnego przedsięwzięcia o nazwie United Ports. Zakłada ono inwestycje w rozwój terminali portowych, co także „wesprze rozwój nowych projektów międzynarodowych”.

CMA CGM określa to jako kamień milowy w strategii rozwoju infrastruktury portowej grupy. Czołowe spółki kontenerowej żeglugi liniowej na ogół w ten m.in. sposób dywersyfikują swoją działalność i ograniczają ryzyka dekoniunktury lub zakłóceń w innych segmentach swojej działalności.
Tym razem ważne jest też to, że w projekcie jako partner biznesowy uczestniczy fundusz amerykański. Co najmniej od początku nowej prezydentury Donalda Trumpa różne gremia, także przedstawiciele Białego Domu, postulują wzmocnienie amerykańskiej cywilnej branży morskiej. W tej sprawie głos zabrał ostatnio waszyngtoński think tank Open Markets Institute przypominając, że sześć zagranicznych firm żeglugowych kontroluje ponad 90 proc. przewozów towarów w amerykańskim handlu.
Projekt inwestycyjny
Udziały w spółce United Ports LLC określiła już umowa ogłoszona w styczniu tego roku. CMA CGM ma w niej 75 proc. udziałów, głównie wniesionych aportem udziałów w terminalach, a Stonepeak ma 25 proc. – inwestując w nią 2,4 mld USD. W efekcie na starcie United Ports LLC zrzesza 9 terminali morskich zarządzanych przez CMA CGM, w tym w Stanach Zjednoczonych (Fenix Marine Services w Los Angeles i Port Liberty w Nowym Jorku), a ponadto w: Brazylii (Santos), Francji (Bayonne), Hiszpanii (Algeciras, CSP Valencia i Bilbao), na Tajwanie (Kaohsiung Terminal) i w Wietnamie (Gemalink).
Oczekuje się, że ten początkowy portfel zostanie rozszerzony w nadchodzących miesiącach o udziały CMA CGM w terminalu wolnego portu Nhava Sheva (Indie), pod warunkiem uzyskania wymaganych zgód regulacyjnych.
Według przedstawionych założeń biznesowych, środki wniesione przez Stonepeak przyspieszą rozwój i modernizację terminali wchodzących w skład portfolio, m.in. przez zakup nowego sprzętu przeładunkowego, poprawę połączeń z lądem i z sieciami transportu kolejowego i śródlądowego, czy instalacje elektrycznego zasilania lądowego statków. Ponadto za pośrednictwem United Ports LLC Stonepeak prawdopodobnie zainwestuje do 3,6 mld dolarów w „poszukiwanie nowych możliwości inwestycyjnych w dynamicznie rozwijające się aktywa portowe”.
Kolos na nóżkach transportu kontenerowego
Stany Zjednoczone muszą przywrócić krajowy potencjał przewozowy, tworząc publicznego morskiego przewoźnika kontenerowego – to główna konkluzja z raportu (Industry Spotlight: US Economic and National Security is Vulnerable to 'Container Cartel”) opublikowanego przez Open Markets Institute. Jego koronnym argumentem jest to, że sześć zagranicznych firm żeglugowych kontroluje ponad 90 proc. przewozów towarów w amerykańskim handlu. Tymczasem flota kontenerowców pływających pod banderą USA zmniejszyła się do zaledwie 58 statków. Pod względem łącznej pojemności, mają one mniej niż 1 procent udziału w globalnej flocie kontenerowej.
Think tank podkreśla, że chociaż niektórzy zagraniczni przewoźnicy utrzymują amerykańskie spółki zależne, to nadal podlegają rozległej kontroli ze strony swoich zagranicznych spółek macierzystych. Przypomina, że Chiny, które kontrolują prawie 30 proc. globalnej floty kontenerowców, dominują również w budownictwie okrętowym, produkcji kontenerów i podwozi, kontenerów towarowych i przepustowości portów.
Instytut ostrzega, że to uzależnienie od zagranicznej żeglugi ogranicza dostępną moc przerobową do zorganizowania reakcji USA na sytuację kryzysową. I zaleca administracji morskiej USA, poza wspomnianym utworzeniem publicznego morskiego przewoźnika kontenerowego, m.in. silniejszy nadzór nad globalnymi sojuszami żeglugowymi, większe wsparcie dla statków i marynarzy pływających pod banderą USA, przywrócenie ochrony przed dyskryminacją dla spedytorów.





