Kolejny krok w ofercie masowego transportu statkami niskoemisyjnymi
W rozstrzygnięciu dylematu przed jakim stoi zielony transport morski, czy pierwsza ma być kura (oferta przewozowa), czy jajo (paliwa alternatywne, technologie napędu i infrastruktura bunkrowania) – zrobiono kolejny krok.

Poniżej przytaczamy dwa przykłady.
Technologie według modelu holenderskiego
Komisja Europejska zatwierdziła 103 mln euro holenderskiej pomocy państwa w celu wsparcia zakupu nowych „czystych i zeroemisyjnych” statków napędzanych odnawialnym metanolem i odnawialnym wodorem oraz modernizacji użytkowanych statków i przystosowania ich do pracy na tych paliwach.
Decyzja ta otwiera drogę do drugiej dużej fazy finansowania, co zapisano w wieloletnim holenderskim programie Maritime Masterplan (MMP). Został on ogłoszony w 2024 r., z planem finansowania 210 mln euro. Realizują go wspólnie: Nederlandse Maritiem Land (reprezentujący holenderski sektor morski), Ministerstwo Infrastruktury i Gospodarki Wodnej oraz Holenderska Agencja Przedsiębiorczości, finansowana za pośrednictwem Krajowego Funduszu Wzrostu.
Celem MMP jest zbudowanie lub doposażenie ok. 30 demonstracyjnych, dużych statków z napędem na paliwo alternatywne. W grę wchodzi: wodór, metanol, amoniak, bioetanol lub montaż systemów wychwytywania dwutlenku węgla zamontowanych na statkach zasilanych LNG lub metanolem. Ma to wypełnić luki między obecnymi technologiami, znajdującymi się wciąż „na etapie badań” i przemysłem komercyjnym działającym na dużą skalę, a nie eksperymentalnie.
Ale jak się podkreśla w mediach branżowych, szerszym kontekstem MMP jest to, że holenderski sektor morski stara się pozycjonować jako europejski lider w żegludze bezemisyjnej. Np. różne inicjatywy w tym zakresie (np. bunkrowanie paliwami alternatywnymi) wykazuje m.in. port Rotterdam. Ma on też plan transformacji energetycznej i osiągnięcia do 2050 r. zerowej emisji CO2.
W pierwszej rundzie finansowania MMP poparto kwotą ok. 85 mln euro dziewięć projektów obejmujących: napęd wodorowy, modernizację metanolu i wychwytywanie CO2 na statkach LNG.
Przewóz trudnego w transporcie amoniaku
Maersk Tankers (spółka z grupy A.P. Møller-Mærsk A/S) odebrała w stoczni HD Hyundai Samho pierwszy duży tankowiec do przewozu amoniaku nazwie Jane Maersk. Jest on jednym z pięciu zamówionych w listopadzie 2023 r. tego typu statków przez duńskiego armatora. Dla Maersk Tankers oznacza to kluczową ekspansję w nowym segmencie morskiego transportu paliw, a dla - stoczni umocnienie pozycji producenta ekologicznych statków nowej generacji, ocenia portal gcaptain.com.
Jane Maersk ma pojemności 93 000 m3 (segment VLAC) może transportować zarówno skroplony amoniak, jak i LPG. Aby bezpiecznie przewozić amoniak, który jest silnie żrący i toksyczny, HD Hyundai Samho informuje, że tankowiec jest wyposażony w zaawansowane systemy, w tym specjalistyczny „alarm wysokiego poziomu”, minimalizujący ryzyko nieprawidłowego załadunku.
Maersk Tankers działa w segmencie gazowym od 1972 r., a na rynek większych gazowców wszedł w 1990 r. Każda z poprzednich klas została również zapoczątkowana przez statek o nazwie Jane Maersk. Obecnie armator ten zarządza ponad 210 statkami w ośmiu kategoriach statków.
HD Hyundai Samho podkreśla, że szybko umacnia swoją pozycję w segmencie VLA. Jej łączny portfel zamówień wynosi budowę 22 statków o wartości 2,55 miliarda dolarów.





