IISS - rosyjskie statki „floty cieni” odgrywają rolę w inwazjach dronów na terytorium UE 

Międzynarodowy Instytut Studiów Strategicznych (IISS) opublikował w ub. tygodniu raport z główną tezą, że co najmniej od 2024 roku Rosja przeprowadziła skoordynowaną kampanię z użyciem dronów do obserwacji obiektów infrastruktury wojskowej, nuklearnej i krytycznej w całej Europie. Były one wystrzeliwane z różnych statków handlowych, w tym tankowców floty cieni. Co istotne, poza nielicznymi wyjątkami, rządy europejskie nie zareagowały jeszcze skutecznie by zapobiegać takim indycentom. 

Źródło: iStock

Think tank określił tę kampanię jako sukces Moskwy i „strategiczną porażkę” europejskiej obrony powietrznej, „zaprojektowanej do zwalczania pocisków rakietowych, myśliwców i bombowców, ale nie dronów”. 

Raport łączy 144 zdarzenia zarejestrowane w 13 krajach (Dodajmy, że według Niemieckiego Federalnego Urzędu Kryminalnego dotychczas w br. było 1072 incydentów z wtargnięciem dronów).  Był on też szeroko komentowany przez międzynarodowe media, w tym przez „The Guardian” i „The Telegraph”. Nie brakuje jednak także krytycznych uwag do raportu, w tym co do zastosowanej przez autorów metodologii analizy.

Opis

Rosja musiała używać dronów do gromadzenia informacji, ponieważ nie miała lepszych opcji. Gdyby dysponowała lepszymi możliwościami obrazowania satelitarnego lub większą liczbą agentów wywiadowczych na ziemi, prawdopodobnie by ich użyła, sugeruje IISS. Problem na przyszłość polega na tym, że UE nie dysponuje kompleksowym sposobem przeciwdziałania tego typu inwazjom. Choć UE ogłosiła politykę reagowania na ataki dronów (Europejska Inicjatywa Obrony Dronów – EDDI; ma osiągnąć pełną funkcjonalność do końca 2027 r.), ale ramy te nie zapewniają możliwości przeciwdziałania nim, gdy platformą startową są statki i okręty. 

„Dopóki statki powiązane z Rosją i flota cieni będą mogły krążyć po wodach międzynarodowych lub europejskich wyłącznych strefach ekonomicznych i wystrzeliwać bezkarnie bezzałogowe statki powietrzne, główny mechanizm umożliwiający przeprowadzenie tej kampanii pozostanie nienaruszony. Incydent z użyciem statku Żygulewsk pokazał, że przypisanie winy jest możliwe. Pytanie brzmi, czy rządy europejskie są gotowe podjąć działania w tej sprawie” – podsumowali autorzy.

Przypomnijmy - 26 lutego br. szwedzkie Ministerstwo Obrony poinformowało, że kontenerowiec Żygulewsk, będący częścią rosyjskiej floty cieni (ale prawdopodobnie też i okrętem rozpoznania radioelektronicznego) wypuścił bezzałogowy statek powietrzny, który leciał w kierunku francuskiego lotniskowca o napędzie atomowym Charles de Gaulle, zacumowanego wówczas w Malmö.

W raporcie przytacza się sporadyczne zatrzymania statków, podejrzanych o udział w incydentach z użyciem dronów. Np. w październiku 2025 r. siły francuskie w pobliżu Saint-Nazaire weszły na pokład rosyjskiego tankowca Pushpa/Boracay (płynącego pod banderą Beninu), co nastąpiło wkrótce po serii wtargnięcia dronów w duńską przestrzeń powietrzną. Aresztowano dwóch oficerów pokładowych.

Konkluzje

IISS stwierdził, że przeprowadzając te wtargnięcia dronów, Rosja prawdopodobnie zrealizowała kilka celów wywiadowczych.
Po pierwsze, była w stanie ocenić, jak szybko i skutecznie europejskie wojska i cywilni decydenci mogą zareagować na wtargnięcie dronów, co stanowiło przydatną informację do planowania tajnych ataków. 
Po drugie, mogła ocenić obronę ważnych obiektów. Połowa udokumentowanych wtargnięć miała miejsce w obiektach wojskowych, w tym w miejscach przechowywania broni jądrowej. 
Po trzecie, Rosja spowodowała zamieszanie i zakłócenia w krajach wspierających Ukrainę.
Po czwarte, ustanowiła rutynowy schemat naruszeń przestrzeni powietrznej, przyzwyczajając Europę do obecności rosyjskich dronów.

Krytyczne uwagi

Raport IISS krytycznie ocenia portal Dronewatch, który już pod koniec 2025 wraz z holenderską gazetą Trouw przeprowadził samodzielne śledztwo w sprawie 61 zgłoszonych obserwacji dronów w całej Europie. Ich wspólną konkluzją było m.in. to, że wiele zgłoszonych „indycentów” było nieprawdziwych, bowiem okazało się wtargnięciem samolotów, helikopterów, spadającego „gruzu” kosmicznego lub innymi dającymi się wyjaśnić zjawiskami. 

Mając takie doświadczenia obecnie Dronewatch stwierdza, że IISS oparł raport nie tylko na źródłach rządowych, ale także na otwartych i analizie schematów, czyli - nie na technicznym dochodzeniu kryminalistycznym w sprawie poszczególnych incydentów z udziałem dronów. Autorzy raportu nie przedstawili też bezpośrednich dowodów łączących poszczególne drony z konkretnymi statkami. 

„Nic nie dowodzi, że Rosja nigdy nie używała dronów do gromadzenia informacji wywiadowczych w Europie. Biorąc pod uwagę obecną sytuację geopolityczną, takie operacje nie byłyby zaskakujące. Problem leży gdzie indziej” – stwierdza Dronewatch

Po pierwsze, pomimo licznych inspekcji i abordaży na statkach floty cieni, władze nie poinformowały publicznie o znalezieniu na ich pokładach systemów startowych dronów, sprzętu ratowniczego, czy sprawnych bezzałogowych statków powietrznych. 
Po drugie, raport (IISS) porusza również bardziej fundamentalne pytanie: czy Rosja w ogóle potrzebowałaby dronów do gromadzenia informacji wywiadowczych na temat europejskich baz nuklearnych? Współczesne służby wywiadowcze mają dostęp do szerokiego wachlarza metod gromadzenia danych, w tym zdjęć satelitarnych o wysokiej rozdzielczości, wywiadu radioelektronicznego, operacji cybernetycznych, danych wywiadowczych i nadzoru morskiego, stwierdza portal. Ale dodaje też, że „Nic z tego nie wyklucza możliwości sporadycznego wykorzystania dronów do konkretnych zadań wywiadowczych”.

Możliwość komentowania została wyłączona.

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close