100 dni konfliktu na Bliskim Wschodzie – nie widać końca
Poniedziałek (8 bm.) był setnym dniem wojny USA i Izraela z Iranem. Rozpoczęty został 28 lutego, kiedy m.in. w atakach rakietowych zabito najwyższego przywódcę ajatollaha Alego Chameneiego i innych wysokich rangą irańskich przywódców. Niestety, nadal nie widać ani przełomu i przedłużeniu o 60 dni rozejmu zawartego 8 kwietnia, ani tym bardziej zakończenia działań zbrojnych, choć już o ograniczonym stopniu i zasięgu.

W weekend i 8 bm. doszło do kolejnej wymiany ognia, tym razem głównie między Izraelem a Iranem. Oprócz zakłóceń w transporcie morskim wywołanych blokadą Cieśniny Ormuz, sytuację komplikuje dodatkowo to, że wspierani przez Iran jemeńscy rebelianci Huti ogłosili zakaz żeglugi statków izraelskich Morzem Czerwonym, czyli także Kanałem Sueskim.
Zawieszenie rozmów
Problem globalny polega też na tym, że w zasadzie nie toczą się oficjalne negocjacje pokojowe. Przedstawiciele Białego Domu stwierdzali kilkukrotnie, że na stole leży przedłużenie rozejmu, co jednak zależy od odblokowania przez Iran Cieśniny Ormuz (polegającej na wyrzeczeniu się potencjalnych ataków na statki oraz rezygnacji w opłat za przekroczenie cieśniny). Władze Iranu jako główny warunek stawiają odmrożenie funduszy o wartości 12 mld dolarów.
W przekazach niektórych agencji prasowych podkreśla się przy tym radykalizację postawy przedstawicieli Iranu we wcześniejszych rozmowach, pod wpływem tzw. frakcji Pajdari. Ich członkowie głoszą, że to Iran wygrał wojnę i nie należy ustępować Amerykanom.
Obecnie nie są jasne „warunki brzegowe”, jakie stawia Biały Dom wobec Iranu. Niektóre media wskazują, że przestał się on domagać ograniczenia irańskiego programu balistycznego i wsparcia dla regionalnych sojuszników (także Hamas i Huti), na rzecz odblokowania Cieśniny Ormuz. W piątek Donald Trump odpowiadając na pytania dziennikarzy na pokładzie Air Force One powiedział, że „Dużo ropy naftowej trafia do naszego kraju, dużo ropy naftowej trafia na świat, a ludzie nawet o tym nie wiedzą – i dlatego cena baryłki wynosi 97 dolarów zamiast 300 dolarów”. Trump unikał jednak odpowiedzi na pytania, czy Marynarka Wojenna USA pomaga tankowcom w przeprowadzeniu ich przez Cieśninę Ormuz.
Faktem jest, że siły morskie USA blokują porty irańskie, a także kontrolują tankowce z ropą irańską (w piątek zatrzymały kolejny tankowiec na Oceanie Indyjskim). A Biuro Kontroli Aktywów Zagranicznych (OFAC) Departamentu Skarbu USA w piątek wskazało kolejne osoby, firmy i statki, które są wykorzystywane jako przykrywka dla operacji irańskiej floty cieni do transportu irańskiego gazu płynnego (LPG). Nasilając sankcje, USA stawiają więc na wojnę ekonomiczną z Iranem i dalsze osłabienie jej sytuacji gospodarczo-społecznej.
Najnowsze wydarzenia
W weekend Centralne Dowództwo USA poinformowało, że Iran wystrzelił siedem pocisków balistycznych w kierunku Kuwejtu i Bahrajnu, które zostały zniszczone. Nastąpiło to po tym, jak okręt amerykański zestrzelił w piątek cztery irańskie drony wystrzelone w kierunku statków w Cieśninie Ormuz.
W niedzielę Teheran ostrzegł Izrael przed odwetem po tym, jak ten „bez ostrzeżenia zaatakował południowe przedmieścia Bejrutu, ignorując prośbę Waszyngtonu z poprzedniego dnia o wycofanie się”, informuje agencja AFP. Oba kraje wymieniły się atakami wojskowymi w poniedziałek, po blisko dwu miesiącach przerwy. Izrael uderzył w irański kompleks petrochemiczny, w odwecie czego Iran uderzył rakietami w dwie izraelskie bazy. Irańska paramilitarna Gwardia Rewolucyjna poinformowała, że atak ten był częścią operacji Nasr („Zwycięstwo”).
Uaktywniają się Huti
W poniedziałek przedstawiciele sił zbrojnych jemeńskich rebeliantów Huti ogłosili zakaz żeglugi Morzem Czerwonym statków izraelskich, jako odzew na kolejne ataki Izraela na Liban. Potwierdzili też swój pierwszy - od początku kwietnia - atak rakietowy na Izrael. W przekazach zwraca się uwagę, że nie jest jasne, co Huti definiuje jako „izraelska żegluga morska”. W przeszłości atakowali statki, które postrzegali jako własność izraelską, eksploatowane lub zarządzane przez spółki izraelskie (nawet z mniejszościowym udziałem) lub statki płynące do izraelskich portów. Wskazywano, że Hutim pomocą wywiadowczą służy Iran, a być może także Chiny.
W sumie – to nowe, istotne dla żeglugi wydarzenie. Ponownie grozi to zahamowaniem procesu powrotu statków do korzystania z Kanału Sueskiego, który zainicjowali najwięksi przewoźnicy kontenerowi po zniszczeniu w marcu przez siły morskie USA siedziby Najwyższej Rady Politycznej Huti, centrum dowodzenia oraz ich magazynów z bronią.
Od końca listopada 2023 r. do lutego br. Huti przeprowadzili ponad 100 ataków na statki handlowe na Morzu Czerwonym i Zatoce Adeńskiej twierdząc, że są one wyrazem solidarności z Hamasem w jego walce z Izraelem. Sami Huti są jedną ze stron trwającej od 2014 r. wojny domowej w Jemenie i uznawani przez oficjalny rząd za rebeliantów. Sami kontrolują dużą cześć Jemenu.






