Chaos na infrastrukturze odbił się na wynikach transportu kombinowanego
Pierwszy kwartał 2026 r. przyniósł nieoczekiwane spore pogorszenie wyników branży transportu kombinowanego w Europie. Przyczyną spadków przewozów intermodalnych są problemy na niemieckiej sieci kolejowej i słaba koniunktura gospodarcza — informuje Międzynarodowa unia Kombinowanego Transportu Drogowo Kolejowego (UIRR).

W pierwszych trzech miesiącach br. transport kombinowany w Europie osiągnął wyniki o 4,92% gorsze niż w analogicznym okresie 2025 r. Równocześnie oczekiwania przedsiębiorców z tej branży na kolejne 12 miesięcy wg wskaźnika nastrojów UIRR określono jako „umiarkowanie negatywne”.
Wpływ na tę sytuację miały dwa czynniki. Po pierwsze słabsza kondycja europejskiej gospodarki powoduje mniejszy popyt na usługi przewozowe, co przyczyniło się do spadku cen frachtu drogowego. To czynnik zniechęcający do zmiany modalnej. Drugim poważnym problemem okazał się chaos na infrastrukturze kolejowej. Najbardziej niekorzystna sytuacja występuje w Niemczech, gdzie prowadzone są liczne prace remontowe, a zarządca infrastruktury DB InfraGO wyznaczył dla pociągów towarowych długie i nieoptymalne trasy objazdowe.
Negatywna zmiana modalna
Spowodowało to, że część usług przewozów kombinowanych stała się nieopłacalna. Skutkiem tej sytuacji było przeniesienie towarów na transport drogowy, który był w stanie przechwycić te wolumeny, gdyż z powodu słabej koniunktury miał wolne moce przerobowe. Połączenie czynnika makroekonomicznego i infrastrukturalnego doprowadziło do negatywnej zmiany modalnej, co jest sprzeczne z założeniami polityki transportowej UE.
Duży wzrost cen paliw, który nastąpił po zablokowaniu pod koniec lutego żeglugi przez Cieśninę Ormuz prawdopodobnie nie zachęci przedsiębiorców do powrotu do transportu szynowego. Utrzymujące się zamknięcia torowe i inne ograniczenia w ruchu kolejowym powodują, że intermodal w Niemczech obecnie nie jest w stanie przewozić większej liczby towarów. Po drugie kraje członkowskie odpowiedziały na kryzys paliwowy wsparciem dla przewozów drogowych.
— Uzależnienie kontynentu od importowanej ropy naftowej wzmocnił fakt, że Europa produkuje tylko 70% oleju napędowego; pozostałe 30% musi być importowane jako rafinowany produkt naftowy. Ponieważ transport kombinowany jest w przeważającej mierze zasilany energią elektryczną, jest on mniej dotknięty. Niemniej jednak, różne środki pomocy państwa wprowadzone w celu wsparcia sektora transportu ciężarowego uzależnionego od oleju napędowego oraz utrzymujące się problemy z infrastrukturą kolejową uniemożliwiły transportowi kombinowanemu przejęcie roli dalekobieżnych przewoźników drogowych — komentuje Ralf-Charley Schultze, dyrektor generalny UIRR.






