Port Gdańsk na Międzynarodowym Kongresie Morskim
Bezpieczeństwo – to słowo, które podczas 12. Międzynarodowego Kongresu Morskiego w Szczecinie, było odmieniane przez wszystkie przypadki. Dziś bezpieczeństwo to nie tylko granice państw. To także łańcuchy dostaw, infrastruktura i zdolność do reagowania na zmieniający się świat.

Drugiego dnia kongresu podczas paneli dyskusyjnych poruszano m.in. kwestie reakcji portów i armatorów na niestabilność geopolityczną oraz roli projektów międzynarodowych i finansowania unijnego we wspieraniu ich transformacji. Przedstawiciele Portu Gdańsk podkreślali konieczność budowania globalnych relacji oraz podejmowania decyzji inwestycyjnych w warunkach dużej niepewności – zarówno geopolitycznej, jak i technologicznej.
W bloku poświęconym bezpieczeństwu wziął udział wiceprezes Portu Gdańsk Alan Aleksandrowicz. Panel dotyczył funkcjonowania globalnej żeglugi w warunkach presji geopolitycznej. Jak podkreślał wiceprezes, perspektywy rozwojowe Portu Gdańsk pozostają bardzo dobre. Zarówno ubiegły rok, jak i pierwszy kwartał bieżącego roku zakończyły się rekordowymi wynikami finansowymi.
– Gdyby nie silne mrozy pod koniec ubiegłego roku, pobilibyśmy wynik przeładunkowy z 2023 roku, który wyniósł 81 milionów ton. Zabrakło dosłownie kilku statków, które ze względu na warunki pogodowe nie mogły wejść do portu – wyjaśniał wiceprezes Aleksandrowicz.
Geopolityka generuje zagrożenia odczuwalne dla wszystkich portów morskich – Gdańsk nie jest tu wyjątkiem. Kluczowym problemem pozostaje nieprzewidywalność. Wśród wyzwań wskazywane są m.in. zakłócenia sygnałów nawigacji satelitarnej, w tym GPS. W takich sytuacjach kluczowe znaczenie ma szybka i skuteczna wymiana informacji z operatorami oraz całym portowym ekosystemem.
Szczególnym obszarem ryzyka pozostaje region Morza Bałtyckiego, gdzie obserwowane są działania o charakterze wojny hybrydowej – m.in. niszczenie infrastruktury podwodnej. W sytuacjach kryzysowych kluczowe pozostają dwa priorytety: utrzymanie ciągłości operacyjnej oraz szybkie przywrócenie działalności w przypadku jej zakłócenia. Podobne podejście przyjmują porty w całej Unii Europejskiej.
– Wszyscy opieramy się na tych samych regulacjach unijnych i międzynarodowych, takich jak kodeks ISPS, dyrektywa CER czy NIS-2. Wymieniamy się doświadczeniami, choć każde państwo wdraża te przepisy na swój sposób – mówił Alan Aleksandrowicz. – Wykorzystujemy m.in. Baltic Ports Organization do zabiegania o odpowiednie zapisy i uwzględnienie specyfiki portów bałtyckich jako portów frontowych, wymagających dedykowanych instrumentów finansowych i regulacyjnych.
Jednocześnie zmiany geopolityczne mogą przynosić także nowe szanse. Reakcją rynku na sytuację na Bliskim Wschodzie było uruchomienie przez operatora MSC nowego serwisu łączącego Europę z Morzem Czerwonym. Port Gdańsk znalazł się wśród europejskich punktów tego połączenia, co dodatkowo zwiększa jego znaczenie w międzynarodowych łańcuchach dostaw.
Dynamiczny rozwój i rosnące przeładunki oznaczają jednak także nowe wyzwania infrastrukturalne.
– Wzrost nie idzie w parze z rozwojem infrastruktury dostępowej od strony lądu. Jeszcze 10 lat temu byliśmy przekonani, że inwestycje takie jak tunel pod Martwą Wisłą czy bezpośrednie połączenia terminali z autostradami wystarczą na dekady. Dziś wiemy, że nasze możliwości są w pełni wykorzystane – podkreślał Alan Aleksandrowicz.
W kontekście przyszłych kierunków rozwoju istotne są także zmiany w strukturze przeładunków. Z portu w najbliższych latach nie zniknie węgiel – duże spółki energetyczne i elektrociepłownie nadal będą go potrzebować. Jednocześnie rosnąć będzie znaczenie transportu ładunków z sektora automotive. To, nad czym cała branża morska powinna w najbliższym czasie mocniej pracować, to zdaniem Alana Aleksandrowicza odpowiednia edukacja i komunikacja.
– Mamy brak świadomości wpływu portów i całej branży transportowej, korytarzy transportowych na rozwój otoczenia bliskiego, średniego i dalekiego. To z kolei przekłada się na długie procesy decyzyjne, a w konkurencyjnym środowisku czasu nie ma. Musimy mieć szansę na stworzenie w regulacjach dedykowanego podejścia dla transportu morskiego i logistyki – mówił wiceprezes Portu Gdańsk.
Bez współpracy nie ma rozwoju
W panelu pt. „Współpraca międzynarodowa dostarcza ważne rezultaty dla branży morskiej” Port Gdańsk reprezentował Michał Stupak, menedżer klienta z Działu Rynku Żeglugowego. Podkreślał rolę współpracy międzynarodowej w kontekście bieżących i przyszłych inwestycji. – W zasadzie każda z naszych aktywności ma dziś wymiar międzynarodowy – zaznaczył Michał Stupak. – Dotyczy to zarówno współpracy akademickiej i udziału w projektach, jak i inicjatyw stricte biznesowych, które wspierają rozwój portu i jego otoczenia.
Jak wskazał, istotnym elementem tej współpracy są międzynarodowe konsorcja realizujące projekty w obszarze transformacji energetycznej. Port Gdańsk angażuje się w przedsięwzięcia związane m.in. z rozwojem odnawialnych źródeł energii, udziałem w projektach offshore czy wdrażaniem nowych technologii służących dekarbonizacji transportu morskiego. W panelu wyraźnie wybrzmiał wątek znaczenia morskiej energetyki wiatrowej dla przyszłości Portu Gdańsk, postrzeganego jako kluczowy hub instalacyjny i logistyczny dla rozwijających się farm wiatrowych na Bałtyku. – Offshore to jeden z najważniejszych kierunków rozwoju – podkreślił Michał Stupak. – Mówimy o inwestycjach, które nie tylko zmienią sam port, ale wpłyną na cały ekosystem gospodarczy regionu.
Istotnym obszarem współpracy są również działania związane z wdrażaniem systemów zasilania statków podczas postojów w porcie energią z lądu (OPS). W tym kontekście Port Gdańsk poszukuje najlepszych rozwiązań technologicznych i organizacyjnych, korzystając z doświadczeń portów zachodnioeuropejskich oraz partnerów skandynawskich.
Istotna jest też kwestia przyszłych paliw dla transportu morskiego. Brak jednoznacznych rozstrzygnięć technologicznych – czy dominować będzie LNG, wodór, czy inne rozwiązania – sprawia, że porty podejmują decyzje inwestycyjne w warunkach dużej niepewności. – To dla nas kluczowe pytanie strategiczne – dodał. – Od tego, jakie paliwa będą wykorzystywane w przyszłości, zależy kierunek naszych inwestycji i rozwój infrastruktury portowej.
Przedstawiciel Portu Gdańsk zwrócił również uwagę na znaczenie relacji biznesowych budowanych na arenie międzynarodowej. Port rozwija kontakty m.in. w Azji czy Stanach Zjednoczonych, organizując spotkania i inicjatywy z cyklu „Business Mixer”, które mają na celu przyciąganie inwestorów i wzmacnianie pozycji portu w globalnych łańcuchach dostaw.
W jego ocenie współpraca międzynarodowa jest dziś nie tylko szansą, ale wręcz warunkiem skutecznego rozwoju. Pozwala ona nie tylko pozyskiwać finansowanie, ale także dostęp do wiedzy, technologii i sprawdzonych rozwiązań. – Bez tej współpracy trudno byłoby realizować tak zaawansowane projekty, jakie stoją dziś przed portami – podsumował Michał Stupak.






