Czy „świat” wymusi na USA i Izraelu rozejm z Iranem?
Mojtaba Chamenei, który objął religijne przywództwo w Iranie po śmierci swojego ojca Alego, w pierwszym orędziu do narodu wygłoszonym w czwartek nie pozostawił wątpliwości co do swoich intencji. Nie będzie negocjował z agresorami (USA, Izrael). Natomiast „Z pewnością należy nadal wykorzystywać siłę nacisku (na agresorów), jaką jest blokada Cieśniny Ormuz” – oświadczył.

W ocenie mediów zachodnich, ten najbardziej newralgiczny na świecie „punkt energetyczny” pozostanie narzędziem nacisku na Waszyngton i Tel Awiw – jaki mogą na nich wywierać nie tylko zainteresowane kraje regionu – w dającej się przewidzieć przyszłości. Z różnych przekazów wynika też, że to Iran sprawuje faktyczną kontrolę nad Cieśniną Ormuz, nie przestając zarazem eksportu własnej ropy naftowej. Z informacji The Wall Street Journal wynika, że wysyła on więcej tego paliwa niż przed wojną, w lutym.
Ocena sytuacji
Z doniesień medialnych wynika, że bezpieczeństwo na wodach wokół Cieśniny pogarsza się z dnia na dzień. W najnowszym komunikacie Wspólnego Centrum Informacji Morskiej (aktualizacja nr 12, wydana w czwartek) odnotowano trzy dodatkowe ataki na statki w ciągu 24 godzin. Tym samym liczba „incydentów” w Zatoce Perskiej zwiększyła się od początku działań wojennych 28 lutego do ponad 20-tu. Analitycy śledzący schemat ataków irańskich twierdzą, że nie wykazują one preferencji dla statków pływających pod banderą zachodnią lub będących własnością Zachodu. Sugeruje to, że kampania ma na celu maksymalizację zakłóceń na szeroką skalę.
„Incydenty dotyczą szerokiego zakresu typów statków i państw bandery, bez spójnego schematu powiązań własnościowych Zachodu” – stwierdziło w komunikacie Wspólne Centrum Informacji Morskiej (JMIC). Ostrzegło, że zagrożenie w Zatoce Perskiej i Cieśninie Ormuz prawdopodobnie pozostanie „bardzo niestabilne w nadchodzących dniach”, ze szczególnym uwzględnieniem statków na kotwicy, operacji przeładunkowych między statkami oraz podejść do portów i morskich instalacji energetycznych.
Reakcja międzynarodowa
W raporcie opublikowanym w czwartek Międzynarodowa Agencja Energetyczna (IEA) stwierdziła, że wstrzymanie żeglugi handlowej przez Cieśninę Ormuz spowodowało „znaczne zaległości” w liczbie zablokowanych statków, a powrót do pełnego przepływu towarów może zająć miesiące, nawet po zakończeniu działań wojennych. IEA dodała, że wiarygodny system eskorty oraz poprawa bezpieczeństwa portów i kotwicowisk będą kluczowe dla rozwiązania tych zaległości.
Międzynarodowa Organizacja Morska (IMO) ogłosiła, że zwoła nadzwyczajne posiedzenie rady w dniach 18 i 19 marca w swojej siedzibie w Londynie, poświęcone w szczególności wpływowi kryzysu na żeglugę i marynarzy na Morzu Arabskim i w regionie Zatoki Perskiej. Sekretarz generalny Arsenio Dominguez odbył już w tym tygodniu oddzielne spotkania z organizacjami branżowymi i państwami członkowskimi, ponieważ IMO „stara się skoordynować międzynarodową reakcję na szybko zmieniające się systemowe zagrożenie dla globalnego handlu morskiego”. Rząd Norwegii – poprzez Urząd Morski – jako pierwszy wprowadził w czwartek całkowity zakaz tranzytu Cieśniną Ormuz wszystkim statkom pływającym pod banderą Norwegii, „niezależnie od indywidualnych ocen ryzyka armatorów”.
Iran eksportuje ropę
Iran eksportuje więcej ropy przez Cieśninę Ormuz niż przed wojną pokazując, że kontroluje tę strategiczną drogę wodną, którą zamknął dla reszty producentów ropy w regionie – stwierdza The Wall Street Journal. Powołując się na dane Kpler, firmy analitycznej śledzącej online tranzyt tankowców i masowców, gazeta podaje, że od czasurozpoczęcia wojny 28 lutego u wybrzeży Iranu załadowano ropę na siedem tankowców.Co najmniej dwa z ostatnich ładunków są już poza Zatoką Perską, podaje Kpler. W ciągu ostatnich sześciu dni tankowce ładowały dziennie średnio po 2,1 mln baryłek irańskiej ropy, tj. więcej niż w lutym (2 mln bbl).
Poziom eksportu Iranu może się różnić z tygodnia na tydzień, ale ostatni wzrost pokazuje, że w przeciwieństwie do innych producentów, ich dostawy są niezakłócone i że Chiny – główny odbiorca surowca – nie straciły apetytu na ropę Teheranu, podkreśla WSJ. Powołując się na Kplera gazeta ocenia, że do wywozu ropy z Iranu zaangażowane są tankowce floty cieni, podobnie jak wcześniej, z powodu sankcji stosowanych wobec Iranu przez USA. „Prawie wszystkie statki przemierzające Cieśninę są powiązane z Iranem lub Chinami” – powiedział Christopher Long, szef wywiadu w brytyjskiej firmie zajmującej się bezpieczeństwem morskim Neptune P2P Group.
Homayoun Falakshahi, szef analizy rynku ropy naftowej w Kpler powiedział WJS, że w obecnej sytuacji „tylko eskorty wojskowe, zawieszenie broni między USA a Izraelem lub irańska kapitulacja skłonią załadowców do wznowienia tranzytów”. Jeśli Cieśnina Ormuz pozostanie zablokowana przez dwa tygodnie, dostawy ropy znad Zatoki Perskiej mogą zostać zmniejszone o ok. 3,8 miliona baryłek dziennie, tj. o ponad 3 proc. globalnej produkcji, szacuje JPMorgan.





























