Fuzja na rynku kontenerowym – dogadana, ale czy będzie podpisana?
Niemiecki przewoźnik kontenerowy Hapag-Lloyd uzgodnił warunki przejęcia większościowego pakietu akcji izraelskiej linii żeglugowej ZIM. Obie strony osiągnęły porozumienie, a zarząd ZIM zatwierdził transakcję w niedzielę wieczorem. Izraelski magazyn biznesowy Calcalist poinformował, że wartość transakcji przekracza 4 miliardy dolarów.

Jest to pierwsza w tym roku – i od kilku lat – tak duża fuzja na rynku kontenerowym. Podobnie jak wcześniej, dochodzi do niej w warunkach osłabienia dla przewoźników rynku z powodu spadku stawek frachtu. Dla Hapag-Lloyd będzie to trzecie duże przejęcie znaczących przewoźników w ciągu 12 lat.
Choć umowa została przedstawiona jako przypieczętowana, to nie została podpisana. Media branżowe podkreślają złożoność proponowanej transakcji i strategiczną rolę ZIM w bezpieczeństwie narodowym Izraela, co może stanowić przeszkodę w jej sfinalizowaniu. Transakcja nie została też skonsultowana ze związkami zawodowymi. Jeżeli te przeszkody zostaną pokonane, to zatwierdzenie transakcji zajmie regulatorom i akcjonariuszom co najmniej rok.
Warunki przejęcia ZIM
Spółka ZIM siedzibą w Hajfie jest notowana na Nowojorskiej Giełdzie Papierów Wartościowych od 2021 r. Obecnie jej akcje wyceniane są na 2,7 mld dolarów. Transakcja obejmuje zakup przez Hapag-Lloyds wszystkich wyemitowanych akcji, a następnie wycofanie firmy z obrotu publicznego. Hapag-Lloyd ma w tej transakcji partnera, izraelski fundusz private equity FIMI Opportunity Funds. To on przejmie zobowiązania finansowe Izraela z tytułu złotej akcji w spółce Zim, co da Jerozolimie kontrolę nad strategicznymi aktywami przewoźnika w celach bezpieczeństwa.
Międzynarodowe aspekty działalności ZIM przejmie Hapag-Lloyd, wraz z jej czarterowaną flotą oraz z międzynarodowymi trasami ZIM, które „nie krzyżują się bezpośrednio z izraelskim handlem”, informuje Calcalist. Zarazem niemiecka grupa sprzeda część działalności firmy FIMI, a ta utworzy nową spółkę, prawdopodobnie o nazwie Zim Israel, która będzie posiadać wszystkie statki należące do ZIM, a także kluczowe centra operacyjne i personel w Izraelu. W ten sposób w rękach Izraela pozostaną transport morski i suwerenne zdolności przewozowe.
ZIM jest strategicznym aktywem Izraela, odgrywającym szczególną rolę w utrzymywaniu zaopatrzenia Izraela na potrzeby prowadzenia wojen. W tym celu rząd Izraela posiadał złoty udział w firmie i nakazał zarówno operacyjne sterowanie ZIM z Izraela, jak i utrzymanie minimalnej liczby statków w izraelskim rejestrze.
Znaczenie fuzji
Hapag-Lloyd jest piątą pod względem zdolności przewozowych linią kontenerową na świecie (2,38 mln TEU), z udziałem 7,1 proc. na liście TOP-100 przewoźników (wg Alphaliner). Z kolei Zim zajmuje dziesiątą pozycję, odpowiednio: 704,5 tys. TEU, 2,1 proc.
Planowana fuzja nie zmieni zatem układu w czołówce przewoźników, bowiem wzmocniony Hapag-Lloyd nie wyprzedzi pod względem zdolności przewozów czwartą grupę, COSCO (3,59 mln TEU, 10,7 proc.). Fuzja poszerzyłaby jednak przewagę nad Hapag-Lloyd kolejnymi przewoźnikami, w tym Ocean Network Express, na szóstym miejscu. Fuzja wzmocniłaby również sojusz Gemini. Hapag-Lloyd ma 130 regularnych połączeń liniowych, podczas gdy ZIM – 70.
Tło transakcji
Potencjalna umowa jest następstwem dwu okoliczności, ocenia Calcalist. Po pierwsze, odrzucenia wcześniejszej oferty wykupu akcji Zim złożonej przez jej wieloletniego dyrektora generalnego i prezesa, Eliego Glickmana, wspieranego przez izraelskiego armatora Ramiego Ungara (kontroluje firmę ro-ro Ray Shipping). Zarząd ZIM odrzucił w listopadzie tę propozycję twierdząc, że zaniża ona wartość firmy.
Po drugie, ZIM już w poprzedniej dekadzie borykał się z problemami finansowymi, które nasiliły się wraz z blokadą Morza Czerwonego przez Huti (z powodu wojny Izraela w strefie Gazy) i portu w Ejlat oraz malejącymi stawkami frachtu. Obroty ZIM za cały rok 2025 prawdopodobnie spadną, bowiem w trzecim kwartale przychody spółki spadły o 26 proc. rdr, EBITDA o 61 proc. rdr, a wolumen przewozów zmniejszył się o 5 proc.
Dla Hapag-Lloyd będzie to trzecie duże przejęcie w ciągu 12 lat. W 2014 r. wykupił działalność kontenerową chilijskiego Compañía Sud Americana de Vapores, a w 2016 r. United Arab Shipping Company (UASC; transakcję zakończono rok później). Obie transakcje wzmocniły rolę Hapag-Lloyd, ale nieoczekiwanie – mogą być obecnie przeszkodą w sfinalizowaniu przejęcia ZIM.
Nieoczekiwane przeszkody
Konsekwencją przejęcia UASC przez Hapag jest to, że głównymi udziałowcami Hapag-Lloyd są podmioty inwestycyjne kontrolowane przez rządy Kataru (12,3 proc. poprzez Qatar Holdings) i Arabii Saudyjskiej (10,3 proc., poprzez Public Investment Fund), które nie zawsze zgadzały się z Izraelem, podkreślają krytycy transakcji.
Poza geopolityką, sprzedaż ma kontekst tożsamości narodowej. Historia ZIM sięga bowiem czasów sprzed powstania współczesnego państwa Izrael, a firma zapewniała transport morski w okresie poprzedzającym powstanie państwa.





























