Maersk poniósł w 4Q25 stratę na biznesie transportu kontenerowego, nie pierwszy w branży
Spełniły się różne oznaki zwiastujące nadciągający sztorm w morskich przewozach kontenerowych. Grupa AP Moller-Maersk poinformowała o dodatnim EBIT uzyskanym w czwartym kwartale 2025 r., ale jego główny segment – biznes oceaniczny, czyli przewozy kontenerowe – miały kolor czerwony (oznaczający straty).

To drugi taki przypadek zgłoszony przez spółki liniowe notowane na giełdach i zobowiązane do podawania wyników finansowych. W minionym tygodniu alarm wywołał japoński przewoźnik liniowy Ocean Network Express (ONE) raportując, że w czwartym kwartale poniósł stratę operacyjną 84 mln dolarów i stratę netto 88 mln dolarów. Niektórzy analitycy oceniają, że to dopiero początek „prawa serii”. Duński gigant żeglugowy, drugi przewoźnik kontenerowy na świecie ujawnił również, że w tym roku zwolni ok. 1000 pracowników.
Podstawowe dane finansowe
Zarząd grupy Moller-Maerskpoinformował, że w ostatnim kwartale ub.r. jego o EBIT miał wartość 118 milionów dolarów, czyli siedemnaście razy niższą w porównaniu rdr (2,05 mld USA w 4Q24). Zastrzegł, że będzie to rzutować na wynik całego 2025 r. O ile w 2024 r. EBIT miał wartość 6,5 mld USD, w ubr. po uwzględnieniu danych z czwartego kwartału zmaleje on do 3,5 mld USD. Jego największy segment, wysyłka kontenerów, poniósł jednak stratę -153 mln dolarów, z porównaniu z 1,6 mld dolarów rdr i w porównaniu do 576 mln w trzecim kwartale br. Stało się tak, pomimo zwiększenia o 8 proc. rdr zdolności przewozowych kontenerowców.
W działalności portowej, segment APM Terminals Maerska odnotował utratę wartości w Europie i odpisem amortyzacyjnym w Azji, co sprawiło, że EBIT zmalał w cwartym kwartale do 321 mln dolarów (z 571 mln jeszcze w trzecim kwartale 2025 r.). Biznes logistyczny zanotował w 4Q25 nieznacznie gorsze wyniki (EBIT 194 mln USD), niż kwartał wcześniej (218 mln).
Komentarze
Choć w czwartym kwartale Maersk odnotował zysk operacyjny mniej więcej zgodny z prognozami, to zmaga się ze słabszym popytem w branży, wzrostem liczby nowych statków i powrotem do trasy prowadzącej przez Morza Czerwone, co skraca czas podróży, ale wpływa na obniżenie stawek fracht, skomentowała wyniki grupy agencja Reutersa.
„W ciągu roku osiągnęliśmy wysoką wydajność i wysoką wartość dla naszych klientów, choć łańcuchy dostaw i globalny handel nadal były kształtowane przez rozwijającą się geopolitykę. W całej naszej działalności rosły wolumeny, a wykorzystanie aktywów było bardzo wysokie” – powiedział Vincent Clerc, dyrektor generalny Maersk, prezentując wyniki.
Jak dodał, „Nasza działalność w zakresie oceanów ustanowiła nowy punkt odniesienia dla niezawodności, Terminale przyniosły rekordowe wyniki, a segment Logistics & Services nadal się rozwijał”. I dodał, że w tym roku „potrzeba wzmocnienia i modernizacji globalnych łańcuchów dostaw i infrastruktury krytycznej”.
Prognozy zarządu
W 2026 roku zarząd Maerska spodziewa się globalnego wzrostu wolumenu kontenerów o 2 – 4 proc. Duża niepewność występuje co do tegorocznego EBIT. Zarząd Maerska szacuje go w przedziale od 1,5 do 1 mld USD. Odzwierciedla to spodziewaną nadwyżkę mocy przewozowych w branży żeglugowej, wraz z napływem nowych statków odbieranych ze stoczni, jak i scenariusze stopniowego, ponownego otwarcia Morza Czerwonego dla swobodnej żeglugi. Podstawowe wytyczne EBIT obejmują również wpływ zmiany od 1 stycznia 2026 r. szacowanego okresu użytkowania statków od 20 do 25 lat, co zmniejszy amortyzację (700 mln USD).





























