Partnerzy portalu

slideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslideslide

Napędzamy zrównoważoną przyszłość

Europejski rynek logistyczny jest bardzo dynamiczny, wymagający, a ostatnimi czasy coraz bardziej świadomy swojej odpowiedzialności za planetę. W tym właśnie krajobrazie CLIP Group, firma z serca Wielkopolski, nie tylko odnalazła swoje miejsce, ale wręcz zaczęła wyznaczać kierunki. Pięć dywizji, globalna skala i ambicja, by być liderem w zrównoważonych rozwiązaniach – to wszystko sprawia, że rozmowa z Agnieszką Hipś, prezes zarządu CLIP Group SA jest fascynującą podróżą przez strategię, która wykracza poza zwykłe przewożenie towarów.

fot. CLIP Group

Redakcja „Logistyczne Wywiady”: CLIP Group wymyka się łatwemu zdefiniowaniu na rynku logistycznym. Skala, różnorodność biznesów, pięć dywizji… Jak dziś patrzeć na istotę tak rozległych kompetencji w kontekście gospodarki, która zmienia się szybciej niż kiedykolwiek?

Agnieszka Hipś: To prawda, CLIP nie mieści się w jednej szufladzie. I powiem wprost: to nie przypadek, tylko konsekwencja. Dzisiejsza gospodarka nie jest już prostą układanką „produkcja – transport – magazyn”. To sieć naczyń połączonych, w której liczy się odporność, przewidywalność i zdolność do szybkiej zmiany kierunku bez utraty jakości. Coraz mocniej również troska o środowisko naturalne, która staje się filarem naszej europejskiej strategii. Dlatego patrzę na nasze pięć dywizji jak na jeden organizm, a nie pięć osobnych firm. Kompetencje mają się uzupełniać, a nie konkurować o uwagę. Klient nie kupuje dziś samego przewozu, metra kwadratowego czy miejsca na placu. Klient kupuje spokój operacyjny. A spokój operacyjny powstaje wtedy, gdy za usługą stoi infrastruktura, proces i ludzie, którzy rozumieją odpowiedzialność. Dziś ta odpowiedzialność nabiera nowego, ekologicznego wymiaru, który chcemy promować na całym rynku europejskim. W logistyce można mieć skalę albo sens. My budujemy skalę, która ma sens. Ten sens to dziś przede wszystkim odpowiedzialność za naszą planetę, co czyni nas liderem zrównoważonej logistyki, nie tylko w Polsce, ale i w Europie.

Redakcja: Korzenie CLIP Group tkwią w Wielkopolsce. Z czasem lokalna strategia firmy zamieniła się w globalną, mającą wymiar interkontynentalny. Jaką drogę pokonała organizacja przez 30 lat obecności na rynku i jakie są efekty tych działań przez trzy dekady, zwłaszcza w kontekście transformacji w kierunku ekologicznej logistyki?

Agnieszka Hipś: Wielkopolska jest naszym charakterem: pracowitość, pragmatyzm, przywiązanie do jakości. Od tego się zaczęło i to się nie zmieniło. Zmieniła się natomiast skala i rola, jaką pełnimy w zrównoważonych łańcuchach dostaw. Kiedy patrzę na te 30 lat, mam przed oczami nie tyle daty i wykresy, ile ludzi i decyzje. Pamiętam rozmowy, w których trzeba było postawić na inwestycję w nowoczesne, ekologiczne technologie wtedy, gdy „bezpieczniej” było poczekać. Pamiętam momenty, kiedy coś nie szło idealnie, ale mimo to trzymaliśmy kierunek, bo wiedzieliśmy po co to robimy, wiedzieliśmy, że budujemy firmę przyszłości, odpowiedzialną za środowisko. I pamiętam ten rodzaj satysfakcji, który przychodzi dopiero po czasie, kiedy widzisz, że to zaczyna działać w operacji, nie w prezentacji. Przez trzy dekady przeszliśmy drogęod klasycznej firmy logistycznej do organizacji, która inwestuje w infrastrukturę, tworzy węzły i porządkuje przepływy. To jest różnica fundamentalna: nie tylko obsługujemy rynek, ale w pewnym stopniu go organizujemy. Efekt? Stabilna platforma, na której można budować kolejne etapy. I doświadczenie, którego nie da się kupić ani przyspieszyć. Trzydzieści lat to nie jubileusz. To dowód, że konsekwencja w odpowiedzialnym rozwoju bywa najlepszą strategią.

Redakcja: Pamiętam otwarcie pierwszej hali CLIP w Swarzędzu. Wtedy był raczej pusty horyzont. Dziś w tym miejscu działa największy terminal intermodalny w Polsce. Jak ta idea materializowała się? Co było punktem przełamania w strategii rozwojowej, aby usługi transportu intermodalnego stały się kluczowym elementem działalności?

Agnieszka Hipś: Pamiętam jak otwieraliśmy tę pierwszą halę. Wtedy horyzont był naprawdę pusty, i to dosłownie. Dziś w tym miejscu działa infrastruktura, która współtworzy logistyczną mapę Polski. To dla mnie historia bardzo osobista, bo Swarzędz to nie jest punkt na mapie, tylko codzienność: place, hale, rozmowy z ludźmi na zmianach, decyzje podejmowane czasem w biegu, między jednym problemem operacyjnym a drugim. I chyba właśnie to najbardziej lubię w logistyce, tu niczego nie da się „zagadać”. Albo działa, albo nie działa.

Jest też drugi wymiar – emocjonalny. Kiedy widzę, jak ta infrastruktura dziś pracuje i jak wiele firm na niej polega, czuję dumę, ale też ciężar odpowiedzialności. Bo terminal to nie jest pomnik. Terminal ma dowozić każdego dnia, niezależnie od pogody i nastrojów rynku. Ta zmiana nie wydarzyła się „z dnia na dzień”. To była konsekwencja decyzji. Najpierw standard obsługi. Potem skala. Następnie integracja procesów. A wreszcie intermodal i jego proekologiczne korzyści stały się logicznym następnym krokiem, kluczowym dla naszej europejskiej strategii zrównoważonego transportu. Punktem przełamania była chwila, w której zobaczyliśmy, że przewaga nie polega na tym, żeby szybciej reagować na rynek. Przewaga polega na tym, żeby rynek miał się do czego podłączyć. Działający terminal to źródło energii w systemie, jak gniazdko, które zasila w prąd cały dom. Intermodal nie stał się dodatkiem do CLIP. On stał się kręgosłupem naszej zielonej transformacji logistycznej.

Redakcja: O wadze frachtów kolejowych w logistyce więcej się dyskutuje niż robi. Czy naprawdę mamy szansę, aby kolej stała się kluczowa w przewozie towarów? Co w transporcie intermodalnym jest najważniejsze, zwłaszcza z perspektywy redukcji śladu węglowego?

Agnieszka Hipś: O kolei rzeczywiście mówi się dużo. Czasem mam wrażenie, że mówi się o niej tak, jakby była ideą, a nie narzędziem. Tymczasem kolej staje się kluczowa nie dlatego, że jest „modna”, tylko dlatego, że przy dużych wolumenach i długich dystansach jest po prostu rozsądna. Jej potencjał do znaczącej redukcji emisji CO₂ czyni ją fundamentem naszej ekologicznej strategii. Wartości intermodalu są bardzo konkretne. Po pierwsze przewidywalność, a dziś przewidywalność jest walutą. Po drugie przepustowość i porządek w systemie, bo intermodal porządkuje strumienie towarów. Po trzecie koszt i efektywność w dłuższym horyzoncie. I dopiero na tym tle pojawia się odpowiedzialność środowiskowa, która nie jest sloganem, tylko realnym wynikiem dobrze zaprojektowanej operacji opartej na kolei. Kolej nie wygra dyskusji. Kolej wygra tylko wtedy, gdy wygra czas i jakość, a przy tym udowodni swoją wyższość ekologiczną nad innymi formami transportu.

Redakcja: CLIP Group zainicjowała prace przy projekcie o wartości blisko 200 mln zł w Zabrzu. Jest to „Budowa terminala intermodalnego na korytarzu UE–Ukraina”. Sama nazwa wychodzi poza lokalność. Jaka jest wizja tego projektu i jego ranga, szczególnie w kontekście wzmacniania europejskich korytarzy transportowych o zrównoważony charakter?

Agnieszka Hipś: Już sama nazwa projektu pokazuje, że to nie jest inwestycja „dla miasta” czy „dla regionu”. To element większej układanki. Współczesna logistyka dzieje się na korytarzach, a korytarze są dziś jednym z najważniejszych pól konkurencji gospodarczej. Naszym celem jest, aby te korytarze były nie tylko efektywne, ale i zielone, co jest kluczowe dla spójności Europy. Zabrze ma być węzłem, który zwiększa zdolności przeładunkowe, skraca czas operacji i daje przestrzeń do usług o wysokiej wartości dodanej. Nie chodzi o to, żeby postawić terminal i go „mieć”. Chodzi o to, żeby terminal był realnym narzędziem dla przemysłu, handlu i partnerów międzynarodowych. Infrastruktura ta jest kluczowa dla tworzenia zielonych szlaków handlowych na kontynencie. Infrastruktura nie jest kosztem. Infrastruktura jest decyzją o pozycji w przyszłości.

Redakcja: Dlaczego wybraliście Zabrze i teren dawnej kopalni Makoszowy? Dlaczego Śląsk staje się ważnym miejscem dla europejskiej logistyki, zwłaszcza w kontekście strategii zrównoważonego transportu?

Agnieszka Hipś: Śląsk jest dziś jednym z najciekawszych miejsc w Europie, jeśli patrzymy na przemysł, zasoby ludzkie, sieć transportową i potencjał transformacji. To region, który potrafi pracować, potrafi się zmieniać i ma do tego realne warunki. Transformacja regionu doskonale wpisuje się w naszą wizję transformacji logistyki na bardziej ekologiczną. Makoszowy mają w sobie symbol, ale ja patrzę praktycznie: skala terenu, możliwości rozwoju, logika połączeń. Teren poprzemysłowy daje szansę zbudowania czegoś dużego i nowoczesnego, bez udawania, że logistyka może się zmieścić „między budynkami”. To idealne miejsce na stworzenie centrum zielonej logistyki. Śląsk nie jest tłem dla inwestycji. Śląsk jest argumentem za inwestycją.

Redakcja: Jak będzie wyglądał zabrzański terminal pod względem wyposażenia i infrastruktury wewnętrznej?

Agnieszka Hipś: Ma być przede wszystkim operacyjny. Terminal nie ma wyglądać dobrze na wizualizacji. Ma działać dobrze w szczycie, w stresie, w zimie i w upale. Mówimy o układzie torowym, strefach składowych, sprzęcie przeładunkowym, bezpieczeństwie, sterowaniu ruchem wewnętrznym i cyfrowym planowaniu pracy. O ergonomii procesów, minimalizacji pustych przebiegów i o strefach, które są logiczne, a nie przypadkowe. Będziemy dążyć do integracji rozwiązań minimalizujących nasz wpływ na środowisko, od gospodarki odpadami po efektywność energetyczną. Najlepszy terminal to taki, którego nie trzeba tłumaczyć – bo wszystko w nim działa bez szkodliwego wpływu na środowisko.

Redakcja: Widać, że budujecie główne węzły logistyki kolejowej w Polsce. Obok Swarzędza i Zabrza są też Małaszewicze. Czego dotyczy ten projekt i jak wpisuje się w strategię transportu międzykontynentalnego, kładąc nacisk na zrównoważone połączenia wschód-zachód?

Agnieszka Hipś: Małaszewicze są jednym z kluczowych punktów styku Wschód-Zachód. Jeśli Polska ma realnie korzystać ze swojego położenia, musi mieć miejsca, które potrafią obsłużyć skalę, zmienność i wymagania nowoczesnego handlu. Dla CLIP to naturalne rozszerzenie strategii: budujemy węzły, które spinają przepływy. Nie po to, żeby być wszędzie, tylko po to, żeby być tam, gdzie logistyka ma sens systemowy. W ten sposób tworzymy europejską sieć transportową, która stawia na kolej jako najbardziej ekologiczny środek transportu na długich dystansach. W logistyce wygrywa nie ten, kto ma mapę. Wygrywa ten, kto ma węzły.

Redakcja: Skoro w Polsce powstaje tak kluczowa infrastruktura węzłowa dla transportu między Wschodem a Zachodem, jaką rangę mamy szansę na siebie przyjąć w kontekście transformacji europejskiej logistyki w stronę zrównoważonych rozwiązań?

Agnieszka Hipś: Polska może być czymś więcej niż trasą przejazdu. Może być centrum operacyjnym regionu, miejscem przez które towary nie tylko przechodzą, ale są obsługiwane: konsolidowane, magazynowane, odprawiane, serwisowane i kierowane dalej. Naszym celem jest, aby Polska stała się centrum zielonej logistyki w Europie Środkowo-Wschodniej. Rangę się bierze, a nie dostaje. To wymaga inwestycji, standardów, stabilnych warunków i współpracy między biznesem, infrastrukturą i administracją. To jest praca, nie slogan. Położenie geograficzne to potencjał. Infrastruktura to decyzja, czy ten potencjał zamienimy na przewagę, w tym przewagę konkurencyjną opartą na ekologicznych rozwiązaniach.

Redakcja: Skoro transport drogowy generuje ponad 25% emisji CO₂, to na ile rozwój intermodalu opartego o kolej może realnie odciążyć środowisko – i co musi się wydarzyć, żeby to nie była tylko ładna teoria, ale działający standard, akceptowany i wdrażany na poziomie całej Unii Europejskiej?

Agnieszka Hipś: To jest dobre pytanie, bo łatwo tu wpaść w dwie skrajności: albo w moralizowanie, albo w PR. A prawda jest prosta i bardzo „operacyjna”. Intermodal oparty o kolej to dziś jedno z niewielu rozwiązań, które realnie zmienia bilans środowiskowy transportu – nie na papierze tylko w kilometrach i tonach. To nasz klucz do tworzenia bardziej zrównoważonego europejskiego systemu transportowego. Kolej nie zastąpi wszystkiego. I nie musi. Jej rola polega na tym, żeby przejąć długi dystans, a drogę zostawić tam, gdzie jest niezastąpiona: na pierwszej i ostatniej mili. W praktyce oznacza to mniej ciężarówek na trasach dalekobieżnych, mniejsze obciążenie dróg, mniej korków, mniej hałasu i po prostu mniejszą presję na otoczenie. To bezpośrednie przełożenie na jakość życia i stan środowiska, które chcemy jako CLIP Group aktywnie poprawiać w całej Europie. Podkreślę jeszcze jedną rzecz. Intermodal działa proekologicznie wtedy, gdy działa dobrze logistycznie. Jeśli terminal jest niewydolny, jeśli brakuje przepustowości, jeśli czas się wydłuża toemisje wracają tylnymi drzwiami w postaci pustych przebiegów, opóźnień i nerwowych „ratunków” transportem drogowym. Dlatego my patrzymy na ESG jak na efekt uboczny porządnie zaprojektowanej operacji, a nie jak na hasło. Nasze podejście do ESG jest integralną częścią naszej strategii biznesowej, która ma na celu stworzenie bardziej zrównoważonego systemu transportu w całej Europie.

Redakcja: Puenta?

Agnieszka Hipś: Najbardziej ekologiczny transport to ten, który jest jednocześnie przewidywalny i skuteczny. Bo środowisko nie korzysta z deklaracji – korzysta z dobrze działającego systemu. A my budujemy właśnie taki system, który służy zarówno biznesowi, jak i przyszłości naszej planety, umacniając pozycję Polski i CLIP Group jako lidera zielonej logistyki na kontynencie.

Źródło: „Logistyczne wywiady”


Możliwość komentowania została wyłączona.

Szanowny czytelniku Od 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r (RODO). Potrzebujemy Twojej zgody na przetwarzanie Twoich danych osobowych w tym przechowywanych odpowiednio w plikach cookies. Klikając przycisk "Przejdź do serwisu" lub zamykając to okno za pomocą przycisku "x" wyrażasz zgodę na zasadach określonych poniżej: Zgadzam się na przechowywanie na urządzeniu, z którego korzystam tzw. plików cookies oraz na przetwarzanie moich danych osobowych pozostawionych w czasie korzystania przez ze mnie z produktów i usług świadczonych drogą elektroniczną w ramach stron internetowych, serwisów i innych funkcjonalności, w tym także informacji oraz innych parametrów zapisywanych w plikach cookies w celach marketingowych, w tym na profilowanie* i w celach analitycznych przez Intermodal News Sp. z.o.o.

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close