Tankowce „floty cieni” zmieniają bandery jak zwykłe chorągiewki
Pod koniec 2025 r. około 285 tankowców, obsługujących światowe obroty ropą naftową i produktami z nich i pływających z użyciem AIS (system automatycznej łączności), nosiło fałszywą banderą lub nieznanego rejestru. Dzieje się tak, pomimo coraz ostrzejszych represji wobec tej praktyki i zatrzymań statków.

Statystyki te podała Windward, izraelska firma dostarczająca wieloźródłowe dane wywiadowcze dla wszystkich operacji morskich, w oparciu o AIS, sygnały teledetekcji, zastrzeżone modele sztucznej inteligencji (AI) oraz sztuczną inteligencję generatywną (Generative AI).
Struktura
Najczęściej wykorzystywanymi fałszywymi rejestrami bander w ub.r. były: Gwinea (51 statków), Antyle Holenderskie (45), Gujana (44) i Aruba (24). „Fałszywe bandery osłabiają infrastrukturę handlową i prawną, od której zależy przewidywalne funkcjonowanie globalnej żeglugi” – podkreśla Windward w najnowszej aktualizacji. W szerszej perspektywie, tak powszechne stosowanie fałszywych flag podważa zaufanie do dokumentacji, rejestrów i procesów zgodności, od których zależy bezpieczeństwo i wydajność globalnej żeglugi, ocenia firma wywiadu gospodarczego.
„Kiedy statek deklaruje fałszywy lub nieistniejący rejestr, mechanizmy leżące u podstaw handlu morskiego zaczynają zawodzić. (…) Odpowiedzialność państwa bandery staje się niewykonalna. Ubezpieczenie i klasyfikacja powiązane z tą banderą mogą być nieważne, zawieszone lub niemożliwe do zweryfikowania” – stwierdza Windward.
Walka z plagą
Od kilku miesięcy kraje zachodnie zaczęły surowo karać właścicieli statków „floty cieni”, a pośrednio – także nadawców ładunków. Kraje Unii Europejskiej celują głównie w tankowce, obsługujące przewozy rosyjskiej ropy rosyjskiej. Ostatnią taką akcję – 22 bm. – przeprowadziła marynarka wojenna Francji, zatrzymując na zachodnim Morzu Śródziemnym rosyjski aframax „Grinch” pływający pod fałszywą banderą i dokonując abordażu. Przewoził on ropę naftową zatankowaną w rosyjskim porcie arktycznym Murmańsk.
Decyzję w sprawie aresztu tankowca podjął osobiście prezydent Emmanuel Macron, który napisał na X, że „operacja została przeprowadzona na pełnym morzu (…) przy wsparciu kilku sojuszników (…) i została przeprowadzona w ścisłej zgodności z Konwencją Narodów Zjednoczonych o prawie morza”. Jak dodał: „Działania „floty cieni” przyczyniają się do finansowania agresywnej wojny przeciwko Ukrainie”.
Była to druga taka operacja francuskiej marynarki. We wrześniu ub.r. przejęła ona aframax „Phoenix” (dawniej „Boracay”). Tankowiec został tymczasowo przekierowany i zbadany przez francuskie władze z powodu „braku dokumentacji potwierdzającej przynależność państwową i banderę statku” oraz „odmowy wykonania poleceń władz”.
Państwa unijne zatrzymywały też inne tankowce i statki „floty cieni” (także podejrzane o zrywanie kotwicą infrastruktury podmorskiej). W tym miesiącu niemiecka policja federalna skutecznie zablokowała tankowcowi „Tavian” wpłynięcie na niemieckie wody terytorialne, zmuszając statek do opuszczenia Bałtyku po tym, jak został on odnaleziony z fałszywymi identyfikatorami i wadliwą dokumentacją. Natomiast Stany Zjednoczone przeprowadzają takie akcje wymierzone głównie przeciwko Wenezueli (zatrzymały siedem tankowców powiązanych z wenezuelskim handlem ropą) oraz Iranowi.
Reakcja
Można ostrożnie oceniać, że niektóre kraje oferujące usługi „tanich bander” coraz głośniej dystansują się od organizacji, które podają, że ich statki pływają pod taką banderą. Np. rząd Tonga wydał na początku tego miesiąca oświadczenie potępiające każdy obcy statek podający się za pływający pod jego banderą. Stwierdził w nim, że międzynarodowy rejestr statków Tonga został zamknięty w 2002 r., a kraj ten nie rejestruje obcych statków uczestniczących w rejsach międzynarodowych.
Sprawa nie jest prosta, bowiem właściciele statków często zmieniają banderę, korzystając też z podmiotów offshore. Przykładem może być tankowiec R2 Eastern Pearl (115 300 DWT), zbudowany w 2006 r., po kilku zmianach nazw i bander noszący ostatnio nazwę Pacific Runner.
Jeszcze niedawno należał do firmy żeglugowej Radiating World Shipping Services Limited, jednego z głównych operatorów „floty cieni”, transportującej ropę rosyjską (obok np. ractal Marine Shipping i Gatik Ship Management), został sprzedany firmie Brook Maritime. Tankowiec był zarejestrowany wpierw w Tanzanii, Hondurasie, na Wyspach Cooka, w Mozambiku i na Komorach (te dwie ostatnie bandery okazały się fałszywe), a od grudnia 2025 r. pływa pod banderą Kamerunu.



























